Jadon Sancho
Jadon Sancho fot. Razvan Pasarica / SPORT PICTURES

Sensacyjny triumf Augsburga! Czyste konto Gikiewicza

Piłkarze Borussii Dortmund byli faworytem wyjazdowego meczu z Augsburgiem. Przez zdecydowaną większość czasu byli lepszą drużyną, ale nie potrafili wykończyć stworzonych sytuacji. Skutecznością imponował natomiast Augsburg, który wygrał 2:0. Bardzo dobre zawody rozegrał Rafał Gikiewicz, cały mecz na ławce spędził Robert Gumny. W kadrze gości zabrakło kontuzjowanego Łukasza Piszczka.

Czytaj dalej…

WWK Arena byłą areną zmagań sobotniego spotkania, w którym Augsburg podejmował aspirującą do tytułu mistrzowskiego Borussię Dortmund. Oba zespoły rozpoczęły sezon od zwycięstwa i chciały podtrzymać dobrą passę, choć faworytem byli goście.

Niespodziewane prowadzenie

Zgodnie z przewidywaniami, Borussia od początku przejęła inicjatywę i dążyła do objęcia prowadzenia. Piłkarze z Dortmundu grali ze swobodą, angażowali także dużą liczbę piłkarzy w akcje ofensywne. Taktyka ta mogła dać gola już w szóstej minucie, gdy z dystansu przymierzył Axel Witsel. Uderzenie Belga obronił jednak Rafał Gikiewicz.

Dominacja gości w tym meczu nie podlegała dyskusji, ale to Augsburg wykorzystał stały fragment gry i jako pierwszy strzelił gola. Z lewej strony boiska na pole karne dośrodkował Daniel Caligiuri, a tam świetnie zachował się Felix Uduokhai, który wygrał walkę o pozycje i skierował piłkę do siatki. Podrażniona Borussia chciała odpowiedzieć, jak najszybciej, próbowała po rzutach rożnych i strzałach zza szesnastki, ale do przerwy do Augsburg wygrywał 1:0.

Euforia na WWK Arena

W drugiej połowie obraz gry nie zmienił się. Borussia dalej dominowała i dążyła do wyrównania. Z kolei Augsburg był cofnięty i czekał na wyprowadzenie kontry, bądź stały fragment gry. Taktyka ta sprawdziła się, ponieważ w 54. minucie gospodarze wygrywali już 2:0. Drugą asystę zaliczył Caligiuri, który zagrał świetne otwierające podanie na wolne pole do Michaela Gregoritscha. Austriak poradził sobie z obrońcą i wykończył akcję po strzale w lewy róg bramki.

Z perspektywy całego meczu, Borussia była lepsza, ale nieskuteczna. W futbolu na końcu liczą się zdobyte gole, a Augsburg strzelił dwa. Wobec tego mógł się cieszyć z drugiego zwycięstwa z rzędu.

W następnej kolejce Augsburg zmierzy się na wyjeździe z Wolfsburgiem. BVB podejmie u siebie Freiburg.

Komentarze