Erling Haaland
Erling Haaland fot. Grzegorz Wajda

Imponujący start, Haaland przebije “Lewego”?

Erling Haaland nie miał łatwego życia w sobotę, gdy jego Borussia Dortmund mierzyła się z FC Augsburgiem. Wicemistrzowie Niemiec przegrali swoje spotkanie 0:2. Z kolei norweski napastnik, mimo że spędził na placu gry całe spotkanie, to ostatecznie gola nie strzelił, a zakończył spotkanie z żółtą kartką. Na łamach niemieckiego Kickera na porównanie Haalanda z Robertem Lewandowskim pozwolił sobie natomiast Sebastian Kehl.

Czytaj dalej…

Erling Haaland jak na razie w niemieckiej Bundeslidze zaliczył 17 meczów, mając już na swoim koncie 17 trafień. Początek w lidze za naszą zachodnią granicą zawodnik ma niezwykły. W każdym razie w sobotnim boju norweski napastnik nie był w stanie wykorzystać swoich atutów, którymi są: siła, szybkość i instynkt strzelecki.

Rekordy Gerda Müllera zagrożone?

Haaland ostatecznie w boju z Czerwono-zielono-białymi bramki nie zdobył, co w powszechnej opinii jest traktowane jako wyjątek od reguły. Tymczasem w największym mieście w Zagłębiu-Ruhry umacnia się opinia, że środkowy napastnik pójdzie w ślady kapitana reprezentacji Polski w osobie Lewandowskiego, który bronił barw BVB w latach 2010-2014. Polski snajper właśnie z Borussii wypłynął na głębokie wody.

O ile dzisiaj Lewandowski uważany jest za jednego z najlepszych napastników świata, to jego początki w ekipie z siedzibą na Signal Iduna Park nie były najlepsze. Tymczasem Norweg Haaland praktycznie z marszu stał się pierwszoplanową postacią BVB. “Lewy” dopiero po pierwszym sezonie zaczął stawać się kluczową postacią w drużynie.

– Lewandowski przyszedł wtedy do nas jako wielki talent. Z drugiej strony Haaland osiągnął już bardzo wysoki poziom w Dortmundzie – i ma zupełnie inną walory niż Lewandowski wtedy – wspomina na łamach Kickera były dyrektor działu licencyjnego w BVB w osobie Kehla.

Kehl: Lewandowski to świetny zawodnik

Przypomnijmy, że w momencie, gdy polski napastnik był w Borussii, to miał okazję grać w jednym zespole z Niemcem Kehlem. W tamtym okresie dortmundzka ekipa dopiero stawała się jedną z najlepszych w lidze niemieckiej pod batutą Juergena Kloppa

– Sezon 2010/11 nie był łatwy dla Lewandowskiego. On i Barrios nie zawsze dobrze się dogadywali. “Lewy” musiał cały czas walczyć o swoje miejsce – przekonywał 40-latek. – Lewandowski jest tak konsekwentny, kompletny i prawie nie odnosi kontuzji – dla mnie jest jednym z najlepszych na świecie. Świetny zawodnik – powiedział były kapitan BVB o snajperze Bayernu Monachium.

Komentarze