Widzew wierzy w Fornalczyka. Wiosną forma eksploduje?
Widzew Łódź zimą przebił wszelkie rekordy transferowe Ekstraklasy. Sprowadzony za ponad pięć milionów euro Osman Bukari stał się najdroższym piłkarzem w historii polskiej ligi. Oprócz niego, do drużyny dołączyli Przemysław Wiśniewski, Emil Kornvig, Bartłomiej Drągowski czy Lukas Lerager. W sumie Widzew podczas zimowego okienka wydał już ponad 13 milionów euro, a to jeszcze nie koniec. Plan zakłada ostatni transfer – będzie to nowy skrzydłowy.
Dla Widzewa liczy się jakość na każdej pozycji. Nowy skrzydłowy będzie oznaczać poważną konkurencję dla Mariusza Fornalczyka, który trafił do Łodzi kilka miesięcy temu. Kosztował wówczas 1,5 mln euro, co dla wielu kibiców zdawało się być przesadzoną kwotą.
Po rundzie jesiennej Fornalczyk uchodzi za transferowy niewypał. Nie zdobył żadnego gola, a na przestrzeni 17 ligowych występów zanotował tylko jedną asystę. Mimo tego, Widzew wcale go nie skreśla. Robert Dobrzycki apeluje o więcej czasu dla 23-latka, który wiosną powinien prezentować się dużo lepiej.
– Trzeba mu dać więcej czasu. Biorąc pod uwagę, że teraz jest wielu zawodników, którzy więcej kosztowali i może są bardziej pod lupą społeczną, to moim zdaniem Mariusz na spokojnie teraz będzie nam rósł – wytłumaczył właściciel Widzewa Łódź w wywiadzie dla Tomasza Ćwiąkały.