Szykuje się skandal w PZPN! Cezary Kulesza był podsłuchiwany

Cezary Kulesza
Cezary Kulesza Pressfocus

W sobotę nad ranem na jaw wyszły druzgocące fakty z siedziby PZPN. Z wieści przekazanych przez dziennikarza śledczego, Piotra Nisztora wynika, że w gabinecie Cezarego Kuleszy został zamontowany podsłuch. Sprawa została zgłoszona na policję i zapewne wkrótce trafi do prokuratury.

  • Nowy prezes PZPN, Cezary Kulesza był nielegalnie podsłuchiwany
  • Wszystko zostało odkryte w piątkowych późnych godzinach nocnych
  • W sobotę nad ranem w siedzibie PZPN zjawiła się Policja, która aktualnie bada wszystkie szczegóły sprawy

Podsłuch w gabinecie Cezarego Kuleszy

Wybory na nowego prezesa PZPN jednogłośnie wygrał Cezary Kulesza. Nowy sternik związku powoli wprowadza własne porządki. Zatrudniane są nowe twarze na poszczególnych stanowiskach. Jak dotąd wszystko szło sprawnie. Nie odnotowaliśmy większych komplikacji, gdyż takie ruchy są po prostu normalne.

Tymczasem niepokojący wydaje się fakt, że ktoś z premedytacją podłożył podsłuch w biurze Cezarego Kuleszy. Z wieści przekazanych przez dziennikarza śledczego, Piotra Nisztora wynika, że powyższe urządzenie zostało zamontowane niedawno. Szpiegowski sprzęt jest na baterie, więc na takim zasilaniu zazwyczaj może działać bez przerw do 90 dni.

W sobotę nad ranem w siedzibie PZPN pojawiła się Policja. Każdy szczegół jest skrupulatnie badany i prawdopodobnie cała sprawa wkrótce trafi do prokuratury. Aktualnie trwają prace nad ustaleniem siły oraz kierunku sygnału. Wówczas dowiemy się, kto tak naprawdę za tym stoi.

Zapewne w całym wydarzeniu musi być podwójne dno. Przeciwnicy obecnego prezesa mogli takim sposobem uzyskać nieprzychylne treści, aby wykorzystać je do własnych celów. Na uwagę zasługuje jeszcze jedna rzecz. Nadajnik był dość sprytnie schowany za obudową grzejnika i raczej nie mógł zostać tam umieszczony za kadencji Zbigniewa Bońka.

Przeczytaj również: Zbigniew Boniek zabrał głos ws. zachowania Zalewskiego

Komentarze