Górnik z nową siłą. Zawodnik rośnie z meczu na mecz
Maksym Chłań to w ostatnim czasie zawodnik regularnie czyniący postępy w swojej grze. 23-latek trafił do Górnika Zabrze w sierpniu minionego roku z Lechia Gdańsk i szybko stał się kluczową postacią w drużynie Michala Gasparika.
W sobotnim starciu przeciwko Cracovii w ramach 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy piłkarz popisał się kapitalnym trafieniem, które jednak nie zostało uznane. Zawodnik po spotkaniu odniósł się do tego wątku.
– Wielka szkoda, że ta bramka nie została uznana. Znowu się nie udało. Mam trochę pecha, ale nie patrzę na to ze złej strony, tylko z dobrej. Tworzę sytuacje, mogła paść bramka. Nie została uznana, trudno, nic się nie stało, życie się nie kończy. Wygraliśmy mecz – usłyszał Goal.pl od Chłania.
– Możliwe, że nawet lepiej, że gol nie został uznany. Dało to nam więcej złości, energii i poszliśmy do przodu. Jest asysta i to jest ważne. Pracuję dla drużyny, to jest najważniejsze – zaznaczył zawodnik.
Ta praca procentuje
Na dziś ekipa z Zabrza ma tylko trzy punkty straty do lidera, Lech Poznań. W każdym razie piłkarz Górnika nie analizuje już tak szczegółowo tej sytuacji.
– Szczerze mówiąc, przestałem patrzeć w tabelę w drugiej części sezonu. Czasami wygląda to bardzo dobrze, czasami gorzej – są wzloty i upadki. Jestem młodym piłkarzem i czasami emocje są zbyt duże, dlatego skupiam się na swojej pracy – rzekł Chłań.
Polska czy Ukraina? Stanowisko jest jasne
W trakcie reprezentacyjnej przerwy głośny zrobił się natomiast temat dotyczący ewentualnej gry Maksyma Chłania w reprezentacji Polski, co mógł sugerować wpis dziennikarza Rudy Galetti. Ukrainiec wprost jednak oznajmił, że nikt się z nim nie kontaktował w tej sprawie z Polski Związek Piłki Nożnej, co oznacza, że na dziś temat nie istnieje.
– Szczerze mówiąc, nie wiem nic na ten temat. Nie udzielałem żadnych komentarzy. Kocham swój kraj, walczę dla Ukrainy i czekam na powołanie do reprezentacji. Jeśli pojawiłoby się jakieś zainteresowanie ze strony Polski, wtedy bym się nad tym zastanowił, ale na dziś jestem związany z Ukrainą. Grałem w młodzieżowych reprezentacjach i każdy chce grać dla swojego kraju – przekazał Chłań.
Tymczasem już w środę Górnik stanie przed szansą awansu do finału STS Pucharu Polski. Zmierzy się wówczas na wyjeździe z Zawiszą Bydgoszcz w półfinale rozgrywek. Mecz zacznie się o godzinie 18:00.








