Amorim chciał czegoś innego. Manchester forsuje swój model
Manchester United w niedzielę zanotował rozczarowujący wynik w pojedynku z Leeds. Czerwone Diabły tylko zremisowały z beniaminkiem. Po ostatni gwizdku Ruben Amorim udzielił wywiadu, w którym wypowiedział się na temat swojej przyszłości. Szybko okazało się, że wizja Portugalczyka nie zgadza się z planami władz klubu.
Amorim już następnego dnia został zwolniony. Kulisy rozstania z 40-latkiem zdradza Ben Jacobs. – Włodarze United uważają, że nie było wystarczających oznak ewolucji i postępu. Jednocześnie zaprzeczają walkom o władzę i ultimatum. Jednak należy pamiętać, że doszło do rozłamu między Amorimem i Jasonem Wilcoxem. Manchester drużynę, aby osiągnąć swoje cele w tym sezonie, w tym awans do europejskich pucharów – twierdzi redaktor GiveMeSport.
– Osoby z otoczenia United twierdzą, że Amorim naciskał na pozyskanie trzech napastników zamiast jednego pomocnika, zwłaszcza wiedząc, że są to zawodnicy o wszechstronnym usposobieniu. Ktokolwiek zastąpi Amorima, nadal będzie tylko trenerem, a nie menedżerem. Żaden trener nie będzie stał wyżej od kadry kierowniczej ani nie będzie miał prawa weta rekrutacyjnego, jak Erik ten Hag, ponieważ model Manchesteru United opiera się na współpracy – dodaje Jacobs.










