REKLAMA
REKLAMA

Remis w Trójmieście

dodał: Adam Buciński  |  źródło: LigaPolska.pl  |  27.07.2018 19:56
Remis w Trójmieście

Piotr Celeban  |  fot. ASInfo

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Pierwsze spotkanie drugiej kolejki LOTTO Ekstraklasy stało na wysokim poziomie i nie mogło znudzić żadnego z widzów. Mieliśmy w nim dużo walki, mnóstwo strzałów i okazji bramkowych, a nawet dwa rzuty karne. Ostatecznie po golach Paixao i Celebana oba zespoły podzieliły się punktami i aktualnie mają na koncie po cztery oczka.

Dwa rzuty karne i Paixao show


Po niespełna dziesięciu minutach spotkania arbiter główny wskazał na jedenasty metr boiska. W polu karnym gości upadł Lukáš Haraslín, zaś przewinienie popełnił Mateusz Cholewiak. Szymon Marciniak skorzystał jeszcze z systemu VAR, a gdy upewnił się w swojej decyzji, do uderzenia podszedł Flavio Paixao. Portugalczyk nie pomylił się w tej sytuacji i w Gdański mieliśmy 1:0. Warto dodać, że dzięki temu stał się trzecim najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii naszej ligi.

To nie był dobry mecz Mateusza Cholewiaka, mógł być za to magiczny dla Flavio Paixao. w 32. minucie meczu odgwizdano drugi rzut karny, a ponownie zamieszany był w niego obrońca Śląska. Ponownie także do jedenastki podszedł Portugalski napastnik Tym razem jednak uderzył fatalnie i piłka wylądowała wprost rękach Kuciaka. Uderzenie było słabe, a na dodatek skierowane praktycznie w sam środek bramki.

Pierwsza połowa minęła nam także pod znakiem licznych żółtych kartek. Tylko podczas początkowych czterdziestu pięciu minut ukarani przez sędziego Marciniaka zostali: Filip Mladenovic, Daniel Łukasik czy Patryk Lipski.

Intensywna połowa, gol Celebana


Po ponownym gwizdku sędziego, Wrocławianie musieli rzucić się do ataku, aby odrabiać straty. Odsłoniło ich to w defensywie, zarazem znacznie przyśpieszając widowisko w Gdańsku. Przez pierwsze minuty oglądaliśmy dynamiczną grę od bramki do bramki, a bliscy strzelenia gola byli tacy zawodnicy jak np. Haraslin czy Piech. W 56. minucie świetnym strzałem popisał się Cholewiak, który mógł tym samym zamazać złe wrażenie jakie wywarł na nas w pierwszej połowie, ale futbolówka tylko odbiła się od poprzeczki.

Jakim cudem w 78. minucie meczu nie mieliśmy 2:0 wie chyba tylko sam Flavio Paixao. Portugalczyk po raz kolejny powinien wpisać się na listę strzelców, ale trafił tylko w słupek. Co za pech, zwłaszcza, że zmarnował doskonałe podanie od swojego partnera z boiska, dzięki któremu znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości. Warto dodać, że Jakub Słowik musnął piłkę w ostatnim momencie i to dzięki niemu zmieniła ona tor lotu.

Kiedy wydawało się, że to Lechia będzie cieszyć się z trzech punktów, do bramki trafił Piotr Celeban. Dobrze ustawił się podczas dośrodkowania z rzutu rożnego, a następnie głową skierował futbolówkę do siatki. Tym samym mecz zakończył się remisem, a obie ekipy mają na koncie o cztery oczka. Teraz Lechia zmierzy się z warszawską Legią, zaś Wrocławianie będą gościć u siebie Lecha Poznań.

Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław 1:1 (1:0)

1:0 Paixao 12'
1:1 Celeban 83'


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco