REKLAMA
REKLAMA

Man Utd vs Arsenal

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: anglia.goal.pl  |  28.02.2016 00:00
Szlagierem 27. kolejki Premier League będzie bez wątpienia spotkanie na Old Trafford, w którym Manchester United podejmie Arsenal. Klasyk ligi angielskiej zapowiada się naprawdę ciekawie, gdyż dla obu zespołów stawka tego meczu jest bardzo wysoka.

HISTORIA

Manchester United i Arsenal spotkają się ze sobą już po raz 223. Do tej pory górą częściej były Czerwone Diabły, które zwycięsko wychodziły z 96 potyczek, przegrywając 81 i remisując z Kanonierami 46 razy.

Na korzyść gospodarzy niedzielnego spotkania przemawia również statystyka meczów w ramach Premier League, gdzie do tej pory oba zespoły spotkały się 47-krotnie. Manchester United wygrał 21 spotkań, 14 zakończyło się remisem, a 12 razy górą byli podopieczni Arsena Wengera.

OSTATNIE WYNIKI

W środku tygodnia oba zespoły rywalizowały na arenie europejskiej. Manchester United, który miał zdecydowanie łatwiejsze zadanie, wygrał z FC Midtjylland 5:1 i awansował do 1/8 finału Ligi Europy. Kanonierzy natomiast przegrali 0:2 z Barceloną, ale nie można ich strasznie ganić za ten mecz, gdyż naprawdę walczyli z Barcą, jak równy z równym i przy odrobinie szczęścia wcale nie musieli przegrać tego spotkania.

Oprócz wspomnianego zwycięstwa z Midtjylland, Mannchester United w lutym potrafił już również przegrać z tą samą drużyną czy stracić komplet punktów w meczu z Sunderlandem i dwa w szlagierze z Chelsea. Jednak podopieczni Louisa Van Gaala mają na swoim koncie w tym miesiącu także dwa efektowne zwycięstwa 3:0 (ze Stoke w lidze i ze Shrewsbury w FA Cup)

Kanonierzy natomiast poza porażką z Barcą w lutym nie przegrali żadnego meczu, wygrywając 2:0 z Bournemouth i 2:1 z Leicester oraz remisując 0:0 z Southampton i Hull.

CIEKAWOSTKI

Arsenal nie wygrał w lidze na Old Trafford od września 2006 roku, kiedy to Kanonierzy odnieśli zwycięstwo 1:0, a decydującą bramkę zdobył Emanuel Adebayor.

Najwyższym zwycięstwem Manchesteru był wynik z 2011 roku gdy United wygrali 8:2. Co ciekawe, pierwszą bramkę zdobył dla gospodarzy Danny Welbeck, występujący aktualnie w Arsenalu.

Jesienne zwycięstwo Arsenalu 3:0 było najwyższym ligowym triumfem tej drużyny nad Czerwonymi Diabłami od września 1998 roku, gdy Kanonierzy również wygrali 3:0.

DYSKUSJA

Do dyskusji na temat meczu zapraszamy w komentarzach. Najciekawsze z nich pojawią się poniżej...

28.02, godz. 15:05, Old Trafford w Manchesterze
MANCHESTER UNITED – ARSENAL FC

Przewidywane składy:

Man Utd: Romero – Varela, Carrick, Blind, Riley – Herrera, Schneiderlin, Depay, Mata, Lingard - Rashford

Arsenal: Cech – Bellerin, kościelny, Mertesacker, Monreal – Coquelin, Ramsey, Walcott, Ozil, Sanchez - Giroud

Nie zagrają:

Man Utd: Darmian, Rooney, Schweinsteiger, Shaw, Januzaj, Fellaini, Jones (kontuzje), De Gea, Smalling, Borthwick-Jackson, Martial (występ niepewny)

Arsenal: Chamberlain, Rosicky, Cazorla, Wilshere (kontuzje), Gabriel (występ niepewny)

SZANSE WEDŁUG TOTOLOTKA:

wygra Man Utd: 30%
remis: 30%
wygra Arsenal: 30%

Analitycy firmy bukmacherskiej Totolotek większe szanse na sukces w niedzielnym spotkaniu dają podopiecznym Arsene Wengera.

Więcej >>

TYP REDAKCJI

Arsenal stoi przed niebywałą szansą wywiezienia trzech punktów z Old Trafford i jest faworytem tego spotkania, choć w czwartek teoretycznie rezerwowi United pokazali charakter. Jednak jeśli goście chcą walczyć o tytuł, to z tak przetrzebionym kontuzjami rywalem muszą wygrać. Nasz typ: 1:2


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 41 komentarzy

arsenal&wisla | 26.02.2016 19:40

Najlepsza okazja na wygranie z Manchesterem bo maja od groma kontuzji. De Gea juz postanowione, ze nie zagra? to ich najwieksze osłabienie. Licze tylko na gre taka sama jak z Barcelona ale z poprawiona skutecznoscia. Welbeck od poczatku niech zagra, to bedzie dla niego dodatkowa mobilizacja. Jak teraz nie wygramy z MU na OT w lidze to moze sie taka okazja juz nigdy nie zdarzyc. 1-2 ale sie boje straty punktow i meczu na 0-0

MasterArsenal | 26.02.2016 19:51

arsenal&wisla
To Ty nie wiesz, ze na Arsenal ludzie akurat szybko sie kuruja?
Z tego co slyszalem to ma wrocic Mike, De Gea, a Martial nie jest wcale taki bez szans.

Nie mniej mam nadzieje, ze jak to bywa w tym sezonie United bedzie mialo dalej forme sinusoidy i po wygranej w LE nabiora troche luzu i Luis van Gaal w meczu z Arsenalem bedzie mniej uwazny.
W koncu jak dla mnie to mecze z United od wielu lat sa najwazniejsze w calym sezonie.
Tutaj niewazny bedzie w sumie sklad, bo mlodziezy grac to sie chce zawsze i do konca. Arsenal ma ciezki wyjazd, ale na trudnych terenach rowniez trzeba walczyc o komplet.

Arsenal nie gra zle, w defensywie tych bledow nie jest duzo, sa to zwykle indywidualne bledy, ale ofensywa ostatnio jest bardzo nieskuteczna.
Dlatego w takim meczu, w takiej fazie sezonu lepiej jest sie bronic przez 80 minut i strzelic po kontrze czy roznym niz grac ladnie i stracic 2 czy 3 punkty. Trzeba zagrac na maksa z takim zaangazowaniem jak w meczu na Emirates.

0:2

slawekmat | 26.02.2016 20:19

Jesli sklad bedzie taki jak z Dunczykami to nie mamy szans. Niestety ale ta mloda defensywa z 2 pomocnikami w srodku nie da rady. Musi grac Smalling Rojo bo inaczej ciezko to widze. Arsenal faworytem. Jesli jakims cudem udalo by sie wygrac to bedzie jeszcze jakas niewielka szansa na top4. Jesli przegramy to cale sily na puchar Anglii i LE

CFCkibic | 26.02.2016 20:26

mu maja plage kontuzji, a arsenal od ponad miesiaca strzelil 2 bramki :)
ogolnie stawiam na remis, nawet biorac pod uwage mloda obrone mu.
moze mu cos jeszcze wcisnie po jakiejs przypadkowej akcji :)
0:0

figarro | 26.02.2016 20:27

Arsenal nie lubi grać z United. Jak przegra, skomplikuje sobie drogę do mistrzostwa. Jak dla mnie w tym meczu padnie remis.

transfers | 26.02.2016 21:02

wygra Man Utd: 30%
remis: 30%
wygra Arsenal: 30%

Analitycy firmy bukmacherskiej Totolotek większe szanse na sukces w niedzielnym spotkaniu dają podopiecznym Arsene Wengera.

Aha.

LeonidasAFC | 26.02.2016 22:00

CFCkibic
Wolę dwie bramki w miesiącu niż pozycję w tabeli Chelsea :):):)
figarro
nawe 2 pkt. w spotkaniach z MU i Totenhamem dalej daja szanse na mistrzostwo ,także wielkich komplikacji nie będzie.
Później w przerwie Łabędzie po nich Totenhami i 9 kolejek z "górki" z City na końcu.
Jak dla mnie fajny terminarz i cieszę się,że teraz odpykamy te najcięższe wyjazdy,bo do końca sezonu to inni będa się pocić,a Arsenal musi ogarniać średniaków.

Dominik_S | 26.02.2016 23:42

CFCkibic
Sorry, że tak późno, bo już przedtem przeczytałem twój komentarz, ale teraz go sobie przypomniałem i dotarlo do mnie co napisałeś.  Jakie 2 bramki od ponad miesiąca? Ktoś tu ma chyba problem z liczeniem... i to w obrębie 10. 2 bramki z Lisami,  2 bramki z Wiśniami, no i jeszcze wcześniej 2 bramki z Burnley ( ten mecz był 30 stycznia, więc mieści się jeszcze w odstępie miesiąca. A nawet licząc samą ligę, jak napisałem wychodzi 4, a 4> 2 ).

Bardzo nam milo, ze martwisz sie o Kanonierow, ale lepiej pilnuj tam swoich pupil, bo może i strzelają więcej ostatnio,  ale głównie na własnym boisku. Teraz za to czeka ich ciężka przeprawa wyjazdowa,  a tam tak wesoło juz nie jest. No i z LM w przyszłym sezonie też nie.

czerwona1878 | 27.02.2016 01:24

Oby jak najmniejszy wymiar kary. Mam nadzieję, że uciułamy ten remis, żeby Leicester mialo łatwiej. Choć w głębi serca licze na te 3 punkty, ale nie ma się co łudzić. Nie z takim składem.

De Gea ma zagrać.

LeonidasAFC | 27.02.2016 06:55

czerwona
Nie badź taka zawistna....
My czekamy 12 lat ,Lisy to wytwór jednego sezonu.
Ludzie z zazdrosci i zawisci kibicują Lester nie mysląc o tym co bedzie w LM w nastepnym sezonie,po rozbiorze Lester.
Fakt Arsenal nie bryluje w tych rozgrywkach,ale jakieś tam punkty ciuła,a chyba wszyscy chcemy 4 miejsc dla Angli.

mors | 27.02.2016 07:14

Każdy (poza kibicami Arsenalu) woli by mistrzem zostało Leicester lub Tottenham. Arsenal nie jest drużyną na mistrza, za dużo wpadek, za dużo porażek, za dużo przeciętnej gry, nie z taką grą na mistrzostwo, to byłby najgorszy mistrz Anglii od lat, zresztą i tak będzie ale lepiej już prezentują się Lisy a zwłaszcza Koguty

mors | 27.02.2016 07:17

A co do tego meczu... jeśli tak słabych, tak osłabionych kontuzjami Czerwonych Diabłów Arsenal na Old Trafford nie pokona to nie wiem kiedy tym bardziej może się to zdarzyć

lordziom | 27.02.2016 09:29

Faworyt tego meczu jest jeden-Arsenal.Jeśli kanonierzy zagrają na podobnym poziomie co w pierwszej połowie z Barceloną i będą przy tym w miarę skuteczni to wygrają ten mecz.Liczę na Welbecka,po kontuzji widać,że nie ma śladu a w meczu z Barcą pokazał on więcej dobrych zagrań przez kwadrans niż Oliver przez większość meczu.Jeśli kanonierzy wygrają ten bardzo ważny mecz to będą według mnie głównym faworytem do zdobycia mistrzostwa.Remis przy tylu kontuzjach M.United będzie jak porażka.

CFCkibic | 27.02.2016 10:32

domin
wybacz ze przegapilem te 2 bramki strzelone beniaminkowi :) moj blad...
co do wyjazdu napewno nie bedzie 4:0 :)
leos
wole obecna pozycje chelsea z mistrzostwem, niz coroczne pompowanie balonika, konczace sie na 4 mijescu :) ( wiem, wiem ostatnio bylo 3! :) jest progres )

MasterArsenal | 27.02.2016 10:52

kolasz - nie sciemniaj, ze cie obchodzi bardziej Chelsea niz Arsenal, bo przeciez nawet nic nie napisales pod zapowiedzia meczu Chelsea. Zreszta kazde twoje kilkudniowe konto w 80% dotyczy Arsenalu, takze nie udawaj, ze cos wolisz :)
Patrzac po ilosci twojego jadu to na pewno zamienilbys wygrana Chelsea na porazke Arsenalu :)

I tak juz pod piecdziesiatym nickiem :) Kiedy w koncu mentalnie dojrzejesz? ( pytanie retoryczne )

Kebal | 27.02.2016 11:00

mors  Arsenal to nie jest drużyna na mistrza ale Lester już tak? :D

Ja jestem sympatykiem United, ale życzę Arsenalowi mistrzostwa. To może pozytywnie wpłynąć na Kanonierów przez co będą lepiej punktować w LM. Teraz często mecze przegrywają już w szatni, bo umiejętności im nie brakowało co pokazywali w meczach z Bayernem czy Monaco.

Anglii przyda się mocny Arsenal.

Ale jeżeli chodzi o ten mecz to liczę na cud :) Niech klub z Londynu pkt potrzebnych do mistrza szuka w następnych kolejkach. Najlepiej w meczu z City ;p

TysonFCB | 27.02.2016 11:18

ManUtd moze liczyc tylko na szczescie... By nie przegrac tego meczu;)
Co stoi za ManUtd? Chyba tylko wlasny stadion i brak skutecznosci Kanonierow... W dodatku Arsenal dal z siebie bardzo duzo, ale to bylo we wtorek, a Diably graly w czwartek. To tez moze miec wplyw. Choc oczywiscie klasa rywali z gola inna.

Na prawde patrzac na liste kontuzjowanych ManU... Jestem przerazony. BARDZO WSPOLCZUJE KIBICA! Przez to zycze wam punktu w tym meczu, ale czy to jest mozliwe z takim skladem i tym trenerem? No wlasnie.


Arsenal jest 1000* faworytem. Patrzac na sklad ManUtd (obrone, napastnika). Jezeli Arsenal pewnie nie pokona takiego MU, to raczej nie powinni myslec o mistrzostwie. Wygrana moze ich wzmocnic. Dla mnie pewnym jest ze tyrul powedruje do Londynu... Ale jeszcze nie wiem gdzie dokladnie;)

RozbawionyPepit | 27.02.2016 13:29

Nie rozumiem, jak ludzie mogą pisać, że tegoroczny mistrz Anglii będzie najsłabszym od lat, skoro obecni mistrzowie w końcowej fazie sezonu okupują 12. miejsce w tabeli? Naprawdę spodziewacie się, że ktoś to tak szybko przebije? Może jeszcze Arsenal, który od prawie 20 lat nie zszedł poniżej 4. miejsca? Błagam Was...

Co do spotkania, to spodziewam się trudnej przeprawy, pomimo szpitala w Manchesterze.Sytuacja jest trochę podobna do tej z meczu z Liverpoolem. Niby plaga kontuzji, ale możliwe, że jeden dzień znowu zadecyduje o tym, że hurtowo paru zawodników rywala wykuruje się na ostatnią chwilę. Jak znam życie, to i de Gea, i Smalling, i Martial wybiegną jutro w pierwszym składzie.

CFCkibic | 27.02.2016 13:46

skoro tego nie rozumiesz to juz wyjasniam: chodzi o to ze w tym sezonie wszystkie kluby spisuja sie ponizej oczekiwan, z chelsea oczywiscie na czele, bo zawodzą najbardziej. w dalszej kolejnosci live, mu i city chociaz maja 3 miejsce. a mistrza ocenia sie po danym sezonie gdy zdobywa mistrzostwo, gdzie chelsea zapewnila je sobie kilka  kolejek przed koncem, a nie po tym jak im idzie w nastepnym.

kwaker13 | 27.02.2016 15:02

Na stronie United już widać że DDG i Smalling szykują się na mecz z Arsenalem. Także tradycji wielkich powrotów stało się zadość :D

LeonidasAFC | 27.02.2016 19:48

Kolarz
Piszemy o tym sezonie,który zbliża się do końca,a ty tu o mistrzostwie Chelsea jeszcze rozprawiasz.
Wiem,że nie zostało ci nic innego niż wspomnienia,ale teraz to zaszłoroczny mistrz jest słaby a Arsenal ma szanse na mistrzostwo i twoje trolowanie tego nie zmieni.
Także zmieniaj te swoje rowery do woli,a upadek z każdego z nich bedzie coraz bardziej bolesny,bo Arsenal raczej majstra w tym sezonie zdobędzie :)

MU73 | 27.02.2016 22:42

Remis jest w naszym zasięgu. Van Gul idzie do pubu, a Giggs prowadzi zespół. :-)))

kubbak92 | 28.02.2016 08:53

Wybaczcie ale akurat Chelsea pokazalo jak zdobywa sie mistrzostwo. Od paru lat Arsenal jest wiecznym pretendentem do tytulu tylko co z tego skoro ta historia zawsze sie tak samo konczy? Przy tak slabej Chelsea, przy tak slabym United i Liverpoolu nie zdobycie tytulu jest wedlug mnie najwieksza porazka Wengera. Patrzac po skladzie, formie zawodnikow to Kanonierzy juz powinni miec solidna przewage nad reszta stawki. A tak? Znienawidzony Tottenham ma wieksze szanse.

LeonidasAFC | 28.02.2016 08:59

kubbak
Zostało jeszcze 36 pkt.do zdobycia więc nie pisz,że coś jest największą porażką Wengera,b bo to bardziej o do końca sezonu duzo jeszcze mozna zrobić.
Największą porazką mistrza to bedzie brak TOP4 i na tym się możemy skupić,bo to raczej pewne i żadko spotykane by tak szybko upaść

RozbawionyPepit | 28.02.2016 09:26

@kubbak92, CFCkibic aka milion innych nicków
Krótką pamięć macie. Rok temu mówiło się dokładnie to samo co teraz - że główni rywale zawodzą, że wyścig ślimaków, a Chelsea zdobywa tytuł w najbrzydszym stylu od lat, grając słabiutki futbol (nie licząc pierwszej połowy rozgrywek, kiedy The Blues grali dobrze i odjechali). Chelsea z tego sezonu tak naprawdę wcale nie gra jakoś wyraźnie słabiej od drużyny, która rok temu sięgała po mistrzostwo. Dlatego wybacz, ale moim zdaniem otwarte mówienie o tym, że przyszły mistrz będzie najsłabszy od lat, jest nieporozumieniem. Zwłaszcza, że mistrzem jest się przez rok od zdobycia tytułu, a nie wtedy, kiedy po ten tytuł dopiero się zmierza.

figarro | 28.02.2016 11:02

Pepit
To nie ta sama osoba. :)

Zespół, który zdobędzie mistrzostwo będzie słabszym mistrzem od Chelsea. Wystarczy zobaczyć na tabelę. Chelsea miała 3 porażki, obecnie 2 drużyny mają tyle samo porażek. Zdobycz punktowa również na korzyść Chelsea. Można to tłumaczyć tym, że liga stała się jeszcze bardziej wyrównana. Jednak można się przyczepić do Chelsea, że styl pod koniec sezonu był tragiczny, no i zdarzył się pogrom. W tym sezonie mistrz będzie cienki, ale walka o niego będzie emocjonująca.

RozbawionyPepit | 28.02.2016 11:22

@figarro
Wiem, dlatego pomiędzy nickami postawiłem przecinek, a nie "aka".

Co do dalszej części, to z całym szacunkiem, ale ja obstaję przy swoim. Średnio mnie interesuje, czy rok temu zespół, który zdobył tytuł, miał mniej porażek, albo czy zapewnił sobie mistrzostwo na kilka kolejek przed końcem, czy dopiero w ostatniej. Sezon sezonowi nierówny. Fakt natomiast jest taki, że Chelsea przez cały 2015 rok kopała się w czoło, a obecnie, BĘDĄC MISTRZEM, nie stać jej nawet na górną połówkę tabeli. Zwyczajnie nie wierzę, żeby przyszły mistrz mógł prezentować jeszcze gorszą grę.

Zboczyliśmy jednak z tematu, dlatego ode mnie to wszystko w tej sprawie.

wentello | 28.02.2016 11:37

Żeby Arsenal wyrównał zdobycz punktową Chelsea z zeszłego sezonu musi wygrać wszystkie pozostałe mecze. Czepiasz się terminologi? To powiem inaczej niż inni. Jeśli Arsenal zdobędzie mistrzostwo, to będzie najsłabszą drużyną od lat której udało się tego dokonać. Czysta matematyka o tym mówi. Jeśli tego mistrzostwa nie uda się im zdobyć, w sezonie gdzie Chelsea, City, MU, Live są bez formy to zgadzam się z kubbak- to będzie najwieksza porażka Wengera.

figarro | 28.02.2016 12:06

Myślę, że największą porażką Wengera byłoby, gdyby to Tottenham zdobył mistrzostwo, a Arsenal skończyłby na 4 miejscu.

LeonidasAFC | 28.02.2016 13:02

W zeszłym sezonie wszyscy umniejszali mistrzostwu Chelsea w tym,gdy Arsenal ma szansę spiewka idzie od nowa...
A moze w tym sezonie to nie zespoły z topu takie słabe tylko reszta stawki jest lepsza...
Nikt nie bierze pod uwagę,że wszyscy w PL dostają po ok.100 baniek z praw TV i robia naprawdę fajne wzmocnienia.
Zespoły z dołu tabeli kupuja coraz smielej bijąc rekordy transferowe i to musi się w jakimś stopniu przekładać na polepszenie ich gry.
Takie Młoty fajnie się wzmocniły dodatkowo biorac dobrego trenera i teraz urywają punkty wszystkim.
Być może teraz już co sezon będzie taki trend,że tych przegranych po prostu będzie coraz więcej.
W następnym sezonie się okarze kto miał rację.

Mr_Devil | 28.02.2016 13:03

Ciężko coś napisać mając tak wiele niewiadomych w składzie. Chyba najważniejsze jest to, by ci powracający byli gotowi na 100%, a nie służyli tylko jako straszak. I tak nic nie zastąpi rytmu meczowego..

1 : 1

LeonidasAFC | 28.02.2016 13:04

A tak wracając do tematu 1:3-Welbz,Alexis,Giroud

Konrad Robert | 28.02.2016 13:32

Ameryki nie odkryje iz powiem : licze na Arsenal.
Mam nadzieje na fajne zawody hmm..tradycyjny grad bramek i zwyciestwo Kanonierow.

lester9 | 28.02.2016 13:59

Jesli nie wygramy z United to znaczy ze na mistrza nie zasługujemy. Tu nie ma żadnych śpiewek że United osłabione kontuzjami. Trudno, taka jest piłka i trzeba grać takimi zawodnikami jakich się ma dostepnych. W pamiętnym blamażu 8:2 połowa składu Arsenalu to byli ławkowicze więc tym razem role się odwróciły. Liczę na 3 punkty.

MaciejManU | 28.02.2016 14:01

W sumie United może podejść do tego meczu na luzie, bo TOP 4 nam nie grozi. Walka z WHU i może Chelsea o 5 miejsce taka ważna nie jest, jak dobre występy w LE i Pucharze Anglii. Oczywiście biorąc pod uwagę wagę spotkania to trzeba się dobrze pokazać. Arsenal wydaje mi się być faworytem do tytułu na równi z Kogutami, oba zespoły na to trofeum sobie zasłużył: Totki świetnym sezonem a Arsenal ostatnią dekadą. Liczę na dobre widowisko, młodzi w United pewnie dostaną szansę i pewnie będą błędy, ale może też i większa waleczność jak w poprzednich meczach. Myślę że Arsenal strzeli nam 2 gole, rozum mówi że odpowiemy jednym, serce - że trzema.

Mr_Devil | 28.02.2016 14:17

@lester9 - problem w tym,ze u nas nie tylko grają "ławkowicze", ale chłopaki z akademii..Do tego Carras na SO,(Bllnda liczmy jako SO) + nieograny Rojo.. a na ławce ciąg dalszy..

De Gea; Varela, Carrick, Blind, Rojo; Schneiderlin, Herrera; Lingard, Mata, Memphis; Rashford.
ławka: Romero, McNair, Riley, Fosu-Mensah, Weir, Januzaj, A. Pereira.

slawekmat | 28.02.2016 14:18

Po poznaniu skladu United nastawiam sie na obejrzenie meczu bo o 3 pkt raczej mozemy zapomniec. Ciekawe jak wypadnie Depay i Rashford na tle silnego rywala. Co do odpuszczania to nue wchodzi w gre trzeba grac o 3 pkt bo zaraz sie obudzimy poza pucharami. Lepiej byc nawetvwctej LE niz nue byc nigdzie

slawekmat | 28.02.2016 14:19

Sila lawki rezerwowej jest fantastyczna....

Dominik_S | 28.02.2016 14:36

mors | 27.02.2016 07:14
"Każdy (poza kibicami Arsenalu) woli by mistrzem zostało Leicester lub Tottenham. Arsenal nie jest drużyną na mistrza, za dużo wpadek, za dużo porażek, za dużo przeciętnej gry, nie z taką grą na mistrzostwo, to byłby najgorszy mistrz Anglii od lat, zresztą i tak będzie ale lepiej już prezentują się Lisy a zwłaszcza Koguty"

O co tak właściwie Ci chodzi? Fakt-Arsenal ma na tę chwilę 5 porażek, Tottenham i Lisy po 3, ale wystarczy, ze Kanonierzy  wygrają z Kogutami, a ci przegrają jeszcze z kimś i tez będą mieć 5 porażek. Poza tym: Arsenal na mistrzostwo nie zasługuje, ale Leicester już tak? Drużyna, która traci  ponad 1 bramkę na mecz?

Biorąc pod uwagę TOP4, to Arsenal jest najlepszy (najlepszy bilans meczów pomiędzy tymi drużynami i w dodatku jako jedyni pokonali lidera dwukrotnie).

Dominik_S | 28.02.2016 14:42

Co do meczu: United osłabione, ale nie spodziewam się jakiegoś bardzo łatwego pojedynku, zwłaszcza, ze to OT, na którym Arsenalowi szło do tej pory dość mizernie. Ostatnie dwa pojedynki jednak były dość udane i teraz jest doskonała szansa na przedłużenie tej serii. MU do tej pory w lidze u siebie straciło ledwo 5 goli. Ciekawe, jak te osłabienia wpłyną na dzisiejszą grę.

Pięknie byłoby wygrać np. 3-0, ale nie liczę na tyle. 2-0/3-1, ale będę zadowolony nawet z 1-0 (oczywiście dla przyjezdnych).

kubbak92 | 29.02.2016 13:04

Rozbawiony
Mistrzostwo zdobywa się konsekwencją w działaniu. W tym sezonie sama Barcelona z genialnym tercetem MNS grała czasami tak że oczy bolały, jednak wygrywali. Chelsea w tamtym sezonie miała wzloty i upadki ale konsekwencja była niesamowita, dyskusje o powtórzeniu sukcesu Niezwyciężonych nie była absurdalna. Zresztą jeśli zespół trzyma pierwsze miejsce praktycznie przez cały sezon... Tu nie było przypadku. Mówisz o tym że reszta stawki odpadła i Chelsea to wykorzystało... Czemu nie zrobił tego Arsenal? Czemu zespół z takim potencjałem nie zdystansował reszty? Bo Lisy im stanęły na przeszkodzie? Wybacz ale Leciester piszę cudowną historię ale fakt że są pierwsze w BPL stanowi zagadkę i według mnie to wszystkim wielkim zespołom powinna się zapalić czerwona lampka bo to chore.

Gadanie o braku różnic w grze jest absurdalna, spójrzmy na poziom defensywny i zakończmy dyskusję z tym fałszywym twierdzeniem.  Zresztą nawet ofensywa i w ogóle sama gra wygląda totalnie inaczej. Nie ma różnic jak już to w nazwiskach, jednak reszta to całkowicie inna sprawa.

Leonidas
Chelsea już zakończyła raz na siódmym miejscu, a mimo to w LM zagrała. Zresztą co jest większym sukcesem mistrzostwo? Czy kolejna próba? Bo co roku mówimy o tym iż Kanonierzy mają szansę na tytuł i jak to się kończy? Według mnie Arsenal miał IDEALNE warunki na powtórzenie sukcesu Chelsea z poprzedniego sezonu. Nie ma praktycznie konkurencji, kadra jest mocna jak cholera, zespół jest zgrany a trener to stary wyga. A tutaj co? Znowu kicha. Pewnie że może jeszcze się wszystko udać, jednak jak dla mnie to chore że Kanonierzy nie mają bezpieczne przewagi na resztą stawki.

Gadanie że BPL to taka wyrównana liga etc... Nie tak dawno United czy Chelsea jechało gdziekolwiek i dół tabeli "s*rał" w gacie. Teraz nikt się nie boi tych wielkich firm - no jak już to Aston Villa. A jakby nie patrzeć mocna liga to zawsze cholernie silny TOP. Liga przestała się rozwijać. Dół poszedł do przodu a TOP zaczął się wręcz cofać. Coś jest nie tak i nie ma co zakłamywać rzeczywistości. Jedyny zespół który zaliczył progres (ze szczytu) to Tottenham i (mimo wyników) Arsenal. Reszta to tak w sumie trochę śmiech na sali. Ogromny plac budowy a w niektórych przypadkach za parę miesięcy dopiero wjadą buldożery zrównać część starych budynków równo z ziemią.

Wybaczcie mój defetyzm, jednak nie ma co ubierać różowych okularów.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy