REKLAMA
REKLAMA

Drużyna Latala lata wysoko

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: LigaPolska.pl  |  19.09.2015 22:22
21 punktów to dorobek Piasta Gliwice po dziewięciu ligowych meczach. W sobotni wieczór Piastunki na swoim stadionie przerwały serię bez porażki Lechii Gdańsk i pokonały ekipę z północnej Polski 2:1. Wynik spotkania otworzył co prawda Ariel Borysiuk. Niemniej dzięki trafieniu Martina Nespora i samobójczym golu Rafała Janickiego to gospodarze mogli celebrować radość po wygranej.

Piłkarze Piasta Gliwice po porażce z Pogonią Szczecin zamierzali zrehabilitować w starciu z Lechią Gdańsk, która teoretycznie powinna spokojnie w tym sezonie powalczyć o mistrzostwo. Jak jednak powszechnie wiadomo, nazwiska nie grają.

Na gola w meczu nie trzeba było długo czekać, bo padł on już w czwartej minucie. Po niezwykle mocnym uderzeniu z rzutu wolnego na listę strzelców wpisał się Borysiuk, któremu wyraźnie służy zgrupowanie reprezentacji, bo po nim prezentuje się lepiej niż wcześniej. Ten sam piłkarz próbował zdobyć bramkę na 2:0 w 12. Na jego przeszkodzie stanął jednak Martin Nespor.

Kolejne minuty gry były szarpane. Gliwiczanie razili nieskutecznością pod bramką swoich rywali, z kolei na przeszkodzie gdańszczan stawał golkiper Piastunek. Tak było, chociażby w 25. minucie, gdy świetnym podaniem ze środka boiska uruchomiony został Michał Mak. 23-latek ograł Kornela Osyrę, a następnie oddał strzał. Jednakże na posterunku czuwał Jakub Szmatuła.

Tymczasem minutę przed końcem podstawowego czasu gry pierwszej połowy gospodarze doprowadzili do wyrównania. Po świetnym crossie w wykonaniu Heberta piłkę do Nespora zgrał Josip Barisić. Natomiast Czech po piekielnie mocnym uderzeniu sprawił, że Marko Marić skapitulował po raz dziesiąty w trwającej kampanii.

Więcej informacji o Ekstraklasie na naszym profilu na Facebooku. Dołącz do nas >>


Lechia na drugą część meczu wyszła bardzo zdeterminowana, aby objąć prowadzenie. Następstwem takiego stanu rzeczy było to, że ręce pełne roboty miał bramkarz Piastunek, który najpierw w 49. minucie obronił strzał Daniela Łukasika, a w 56. minucie uderzenie Borysiuka. Jednocześnie odetchnąć z ulgą mogli sympatycy gliwiczan.

Kontrowersyjne zdarzenie miało miejsce w 64. minucie, gdy ostro wszedł w nogi Murawskiego Łukasik. Sędzia jednak pomocnika Lechii Gdańsk nie ukarał nawet żółtą kartką, a powinien wyciągnąć z kieszeni w spodenkach czerwoną, bo jak najbardziej na to zasłużył. Gdyby piłkarz gliwiczan miał pecha, to jego kariera mogłaby zostać solidnie zachwiana.

W 71. minucie podopieczni Radoslava Latala udowodnili po raz kolejny, że są bardzo groźni przy stałych fragmentach gry. Po do środkowaniu z rzutu rożnego Patricka Mraza głowa piłkę przedłużył Osyra, natomiast futbolówkę do własnej siatki wpakował Janicki. Jednocześnie podobnie jak w boju z Legią Warszawa piłkarze Piasta byli w stanie odwrócić losy meczu.

Do końca boiskowej rywalizacji rezultat nie uległ zmianie i trzy punkty został w Gliwicach, a gospodarze odnieśli swoje siódme zwycięstwo w sezonie. Natomiast ekipa z Trójmiasta przegrała po raz pierwszy od sześciu spotkań. Biało-zieloni byli niepokonani w Ekstraklasie od 31 lipca. Odnotujmy, że z powodu drugiej żółtej kartki w 80. minucie plac gry musiał opuścić Nespor.

Piast Gliwice - Lechia Gdańsk 2:1 (1:1)
0:1 Borysiuk 4'
1:1 Nespor 44'
2:1 Janicki 71' (sam.)

Pełna statystyka meczu




OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco