REKLAMA
REKLAMA

"Benitez od zawsze marzył o pracy w Realu"

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: ASInfo  |  31.05.2015 09:51
Zewsząd słychać, że faworytem do objęcia stanowiska trenera Realu Madryt jest Rafa Benitez. "Zawsze o tym marzył" - zdradził dziennikowi "AS" były podopieczny hiszpańskiego szkoleniowca, Jamie Carragher.

Zwolnienie Carlo Ancelottiego i odmowa przedłużenia współpracy z Napoli Rafy Beniteza to fakty, których trudno nie połączyć. Okazuje się, że praca z pierwszym zespołem "Królewskich" to niespełniona ambicja byłego opiekuna m.in. Chelsea i Interu.

- Kiedy zaczął swą karierę trenerską, to właśnie praca w Realu była jego marzeniem. Rafa regularnie przychodził do mnie i mówił, że Real przedstawił mu ofertę - zdradził Carragher, który współpracował z Benitezem w Liverpoolu.

- Z takim zespołem jak Real jest tak, że każdy trener prędzej czy później jest zwalniany. Więc jeśli Benitez obejmie tę posadę, liczyć się będzie tylko to ile trofeów zdoła zgarnąć, zanim stanie się nieuniknione - podkreślił Anglik.

Rafa Benitez znany jest z pracy w Valencii, Liverpoolu, Interu Mediolan, Chelsea oraz ostatnio Napoli. Jego największym sukcesem jest zwycięstwo w 2005 roku w Lidze Mistrzów z ekipą "The Reds".


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Armandi | 31.05.2015 13:04

Kibice Barcy bardzo się z tego powodu cieszą :) Ciekawi mnie tylko kto po Benitezie. Całkiem prawdopodobny wydaje się scenariusz, w którym Benitez daje ciała i Floro stawia na Zidane'a :) Zizou musi zacząć...później Vieira, Henry.

Real Madridista | 02.06.2015 08:39

Bedzie mial sporo do zrobienia, bo najpierw musi sobie zjednac szatnie, potem kibicow...
Nie ma latwo i pytanie jak dlugo utrzyma sie na \'byku\'?
Jak patrze na jego cv to najlepszy mial zawsze pierwszy sezon chyba.
Nie mamy wplywu na zatrudnianie trenerow, wiec trzeba trzymac kciuki i miec duzo spokoju.
Mysle, ze jak Rafa nie podola to Zizou przejmie stery.
Pzdr.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy