REKLAMA
REKLAMA

Rekordowy Bayern, wygrane Freiburga i Mainz

dodał: KMM  |  źródło: fussball.pl  |  06.10.2012 17:24
Bayern Monachium odniósł w siódmej kolejce siódme zwycięstwo w sezonie, bijąc rekord Bundesligi. Bawarczycy po dwóch trafieniach Francka Ribery'ego (fot.) pokonali TSG Hoffenheim. Pewne zwycięstwo odniósł też Freiburg, który pokonał u siebie Norymbergę, natomiast gol w końcówce przesądził o zwycięstwie Mainz nad Fortuną.

Bayern Monachium przed siódmą kolejką miał najlepszy bilans po sześciu kolejkach w historii (6 zwycięstw, bramki: 19-2). Wygraną z Hoffenheim, które jeszcze nigdy nie pokonało Bayernu, Bawarczycy mogli ustanowić nowy rekord (wyrównanie najlepszego osiągnięcia w postaci siedmiu zwycięstw z rzędu w siedmiu kolejkach, ale pobicie wszystkich wyników ze względu na bilans bramkowy). O ten niesamowity wynik zespół Juppa Heynckesa musiał walczyć bez Arjena Robbena, który nie zdążył wyleczyć urazu uda.

Zagrał natomiast Franck Ribery, który też miał kłopoty zdrowotne. Francuz nie dawał tego oznak na murawie i już w 19 minucie wyprowadził Bayern na prowadzenie. Po indywidualnej akcji po lewej stronie pola karnego płasko uderzył z ostrego kąta, co wystarczyło, by pokonać strzegącego bramki Hoffe Koena Casteelsa. Ribery'emu przy pierwszej bramce w ligowym sezonie asystował Thomas Müller, który niestety z powodu kontuzji musiał w 25 minucie zejść z boiska. W jego miejsce szkoleniowiec wprowadził Xherdana Shaqiriego.

Bayern drugą połowę rozpoczął od gola. Po dośrodkowaniu z prawej strony Mario Mandżukicia strzału nie zdołał oddać adresat podania Toni Kroos, któremu piłka zagubiła się między nogami, ale Niemiec zdołał odegrać ją dalej do Ribery'ego. Francuski skrzydłowy ze stoickim spokojem posłał piłkę do siatki obok interweniującego bramkarza.

Dwubramkowe prowadzenie monachijczyków ani przez chwilę nie było zagrożone i w ten sposób ekipa Juppa Heynckesa przeszła do historii, notując najlepszy start w Bundeslidze wszech czasów. Markus Babbel i Hoffenheim na pierwszą wygraną z Bayernem muszą poczekać przynajmniej pół roku.

Bayern Monachium – TSG 1899 Hoffenheim 2:0 (1:0)
1:0 Ribery 19'
2:0 Ribery 47'
Pełna statystyka meczu
VIDEO: Zobacz bramki z meczu >>




Freiburg i Norymberga nie wygrały od trzech kolejek, więc miały sporą chrapkę na zwycięstwo i awans do górnej części tabeli. Za gospodarzami przemawiał atut własnego boiska, na którym rzadko oddają punkty drużynie z Norymbergi.

Fryburżanie szybko zyskali inicjatywę i w 21 minucie byli bliscy objęcia prowadzenia. Po dośrodkowaniu z lewej strony głową piłkę na spojenie słupka z poprzeczką posłał Erik Jendrisek. Słowak kwadrans później znów pokazał się z dobrej strony.

Po wrzutce z rzutu wolnego z piłką na prawej stronie pola karnego znalazł się Jonathan Schmid, który dośrodkował na dalszy słupek, Jendrisek zgrał piłkę głową wzdłuż bramki, a do siatki z najbliższej odległości trafił Cedrick Makiadi. Dla napastnika SCF to drugie trafienie w tym sezonie.

Norymberga przebudziła się w końcówce pierwszej połowy. Kapitalny strzał z rzutu wolnego Hiroshiego Kiyotake świetnie wybronił jednak bramkarz Freiburga Oliver Baumann, a Timm Klose po zamieszaniu podbramkowym z kilku metrów uderzył bardzo niecelnie.

Freiburg po przerwie znów zaatakował. Po płaskim dośrodkowaniu z ostrego kąta uderzał Daniel Caligiuri, który trafił tylko w słupek, ale akcja jeszcze nie dobiegła końca. Strzały Makiadiego i Jendriska zostały jednak zablokowane. Chwilę później szczęście uśmiechnęło się także do obrońców gospodarzy. Po wyrzucie z autu bramkarza starał się przelobować Sebastian Polter, ale piłkę sprzed linii bramkowej zdołał wybić ambitnie powracający Mensur Mujdza.

Drużyna Christiana Streicha rozstrzelała się w końcówce. Na 2:0 w doliczonym czasie trafił Caligiuri, który jako sam poszkodowany z rzutu karnego zdobył swoją pierwszą bramkę w sezonie. Chwilę później kapitalnym strzałem zza pola karnego popisał się debiutujący w barwach SCF Marco Terrazzino.

SC Freiburg – FC Nürnberg 3:0 (1:0)
1:0 Makiadi 36'
2:0 Caligiuri 90'+2
3:0 Terrazzino 90'+3
Pełna statystyka meczu




Mainz po wygranej w Wolfsburgu liczyło na kolejne punkty, choć starcie z doskonale radzącym sobie beniaminkiem z Düsseldorfu zapowiadało się na wyrównany pojedynek. Od jego początku na murawie przebywał Eugen Polanski, który zszedł w przerwie.

Pierwsza połowa spotkania na Coface-Arenie bramek nie przyniosła. Goście najgroźniejsi byli po strzałach z dystansu, ale w 17 minucie dość optymistyczny strzał z niemal połowy boiska Olivera Finka z trudem wybronił Christian Wetklo, a późniejsze uderzenie Kena Ilsö z rzutu wolnego minęło bramkę. Mainz natomiast najbliższe zdobycia gola było dziesięć minut przed przerwą, gdy po zagraniu Andreasa Ivanschitza obok słupka główkował Niko Bungert, który po chwili z powodu kontuzji opuścił boisko.

Druga połowa była niespodziewanie jeszcze uboższa w sytuacje bramkowe. Jedną okazję zmarnował Nicolai Müller, który z dogodnej pozycji uderzał w środek bramki Fortuny. Gospodarzom w odniesieniu zwycięstwa pomogła dopiero czerwona kartka dla pomocnika F95 Olivera Finka, który w 78 minucie po raz drugi w tym meczu ukarany został żółtą kartką.

Siedem minut później Nikolce Noveski strzelił upragnionego gola. Obrońca Mainz pokonał głową Fabiana Giefera po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Andreasa Ivanschitza, uderzając celnie z pięciu metrów. Dla Fortuny to pierwsza porażka w sezonie.

FSV Mainz 05 – Fortuna Düsseldorf 1:0 (0:0)
1:0 Noveski 85'
Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 37 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Meister_EMMA | 06.10.2012 17:28

Oglądałem  pierwsza połowę bayernu , i wcale nie grali rewelacyjnie , ich plusem jest , że mają jak narazie słabych przeciwników na swojej drodzę , za niedługo złapią zadyszkę kiedy przyjdzie im się mierzyć z takimi drużynami jak Hannover , może Leverkusen no i oczywiście BVB .

Hades | 06.10.2012 17:28

Bayern nie pokazał nic specjalnego, ale są trzy punkty i to się liczy. Cieszy dobry występ Francka.

pepeFCB | 06.10.2012 17:30

@Meister_EMMA  Hehe, się zdziwisz. xD

piechot10 | 06.10.2012 17:36

Oczywiście zawistniku "Meister_EMMA" Schalke to baaardzo słaby przeciwnik. Patrząc na poziom ich gry wygrana 2:0 na wyjeździe to baaardzo cienko. BVB wygrałaby rezerwami na Veltins Arenie co najmniej 5:0.

A tak na poważnie - mecz nudny jak flaki z olejem, ale ważne, że w pełni skontrolowany, no i oczywiście 3 punkty. Bardzo słaby Mandzukic. Dziwne, że im bliżej powrotu Gomeza tym Mario gra gorzej. Zaczął klasą światową, a teraz co najwyżej gra na poziomie przeciętniaka Bundesligi, a i nawet przeciętniaka słabego. Dziwne, bo powinno być przecież zupełnie odwrotnie. Franck znowu pokazuje, że powinien być wymieniany jednym ciągiem z najlepszymi zawodnikami świata. Reszta raczej na plus, choć zaangażowanie w meczach ze słabymi rywalami ciągle leży...

Pzdr.

bvb24 | 06.10.2012 17:37

Meister_EMMA  mam to samo zdanie oprócz Schalke  to grali z słabymi drużynami myśle ze za niedługo przyjdą ciężkie chwile Bayernu a co do meczu strasznie nudne widowisko  to nie była by zbyt dobra reklama bundesligi mimo ze to grał lider powinni puszczać inne spotkania dzis były  znacznie ciekawsze .

Radek29 | 06.10.2012 17:38

Gdyby BAYERN nawet zlapal zadyszke to i tak z tego wyjdzie obronna reka.Ma odpowiednia lawke rezerwowych.Co do meczu:tak jak napisal HADES-wazne sa 3 pkt to nie lyzwiarstwo figurowe ze wystawia sie oceny za styl.


Cos bardzo niedobrego dzieje sie z FCN.Stracic 2 bramki w samej koncowce.Musi byc cos na rzeczy.Teraz przerwa wiec trzeba wyciagnac glebokie wnioski bo coraz blizej dno tabeli.

pepeFCB | 06.10.2012 17:39

Powiem tak. Wróci Robben, Gomez i Alaba to dopiero zobaczymy pełnie sił Bayernu. Już teraz grając rezerwowymi idziemy przez lige jak burza.

PS. I chciałbym zobaczyć grę BVB bez Goetze, Lewandowskiego i np. Piszczka. Byłoby na pewno śmiesznie. xD

Robben10 | 06.10.2012 17:41

No za to BVB miało najlepszych przeciwników ... HSV które walczy o utrzymanie (chodz moim zdaniem oni bd w top 7) zabierają wam 3 pkt ... co zal wam dupe ściska ... City wam udowodniło ze nie muszą być lepsi w meczu w robią remis wiec zajmijcie sie swoją Borussią a nie piszecie jak byście zazdrościli

pepeFCB | 06.10.2012 17:42

@bvb24  Radziłbym się skupić lepiej na BVB, bo po jutrzejszym meczu może być w Dortmundzie prawdziwy mróz.

Marer | 06.10.2012 17:45

Bayern nie jest drużyną pozbawioną słabych punktów, ale wydaje się że ma ich najmniej ze wszystkich drużyn.

Robben10 | 06.10.2012 17:47

Sobiech ich załatwi ;p

piechot10 | 06.10.2012 17:52

bvb24, zgadzam się, ale obwiniałby za słabe widowisko bardziej Hoffenheim niż Bayern. Jako, że nie postawili absolutnie żadnych warunków w ofensywie, to nie zmuszali FCB do zbytniego wysiłku. Przypominam, że i Bayern i BVB grają na trzy fronty, więc w przypadku obu tych drużyn (a zwłaszcza Bayernu, który w ostatnich latach zawsze zachodził daleko w CL) należy sensownie szafować siłami.
Gdy - jak mam nadzieję - Borussia w tym sezonie będzie grać w wiosnę w pucharach to przekonasz się na własnej skórze jak jest to ważne. Póki wygląda na to, że przynajmniej w LE zagrają (choć uważam, że mecz z City powinni wygrać patrząc na dużą przewagę nad szejkami - nie ukrywam, że bardzo przyjemnie mi się to oglądało ;P)
Pzdr.

Radek29 | 06.10.2012 17:53

Robben10

Dobrze by sie stalo aby Sobiech "zgasil" te "gwiazdke" i zeby Fornalik mial dylemat na kogo postawic w meczu z Anglia bo za to pudlo z City to powinna byc lawka na 2 mecze powiedzmy.

SGE1899 | 06.10.2012 17:59

Bayern gra bardzo dobrze. Przez chwilę się zastanawiałem, jak to się ułoży po meczu w LM, ale jak widać jakiegoś uszczerbku nie mieli

Bayer1904 | 06.10.2012 18:26

Nie ma sie czym podniecać było wiadomo że  Hoffenheim dostanie po dupie... Gratki dla Bayernu grają super...

Bayer1904 | 06.10.2012 18:27

Freiburg łatwo sobie poradził  ... coś dziwnego dzieje sie z Nurnberg...

bundes | 06.10.2012 18:31

Bvb24 - jak pokazują bvb co tydzień z kimkolwiek grają to nic nie piszesz a meczy ciekawszych w tym samym czasie było sporo bo z kim oni grali... Bayern spokojnie mądrze robi swoje, jak nie trzeba to po co się spadać

bundes | 06.10.2012 18:31

Spalać miało być

Jusko93 | 06.10.2012 18:50

piechot10
Bayern dochodził daleko w LM tylko w sezonach 09/10 i 11/12,a atak poza tym był lany przez słaby Inter i zdeklsaowany z Barceloną,o Zenicie w LE nie mówić.Co do meczu,był strasznie nudny,więcej emocji było w spotakaniu Podbeskidzia z Górnikiem.Również uważam,że Bayern złapie zadyszkę np.na takim właśnie HSV czy Fortunie za dwa tygodnie.

Jusko93 | 06.10.2012 18:51

przez Barcelonę*

Jusko93 | 06.10.2012 19:00

a tak*

bvb24 | 06.10.2012 19:09

bundes  bo BVB mimo że gra ze słaba drużyną to zawsze graja efektownie nie ma nudów     i tyle na temat  .

Robben10 | 06.10.2012 20:12

@bvb24 o0o0o0 widze ze już obrośliście w piórka hah narazie jesteście 4 i musicie nieźle sobie teraz radzić bo narazie jest 10pkt przewagi do jutra ;] wiec pokory troche chłopie bo liga swiatowa to wy nie jesteście jeszcze, wygrajcie LM to pogadamy:)

Meister_EMMA | 06.10.2012 20:23

Robben10
Zacznijmy od tego , że jak BVB wygrało by LM to was (Kibiców Bayernu i Schalke ) przez rok nie byłoby na tym portalu z zazdrości , po drugie bvb24 ma racje pisząc , że kiedy gramy nie ma nudów , zawsze coś się dzieję , mogę śmiało stwierdzić , że gramy obecnie najatrakcyjniejszą piłkę w Niemczech.

bastor | 06.10.2012 20:38

Meister niech bvb osiagnie polowe tego co bayern a wtedy bedziemy mogli mowic o zazdrosci. Wystarczy przeczytac twoj pierwszy koment pod newsem i widac kto komu zazdrosci.

Hades | 06.10.2012 21:03

Ja wolę nudny mecz i trzy punkty bez straty bramki, niż najatrakcyjniejszy futbol gdzie traci się trzy bramki i przegrywa.

Robben10 | 06.10.2012 21:07

@meister_MMA przestan pieprzyć,uwierz mi ze jak byście zdobyli LM to bym wam gratulował a nie was sie wstydził .. bo nie ma tu nic do wstydu skoro dostalismy z teoretycznie słabsza Chelsea ale teoretycznie nie urażając ich skoro z nami wygrali ... a teraz do rzeczy piszesz tak żenująco jeden z drugim ze to jest poezja ... tak jak napisał mój przedmówca lepiej obejrzeć nudny mecz z którego sa 3pkt i 0 z tyłu niż dostac w dupe lub zremisować po zacietym boju oczywiscie dla mnie nie wiem jak dla was :)

Meister_EMMA | 06.10.2012 21:10

Robben10
Jak Ty możesz mylić zazdrość ze wstydem , po tym co przeczytałem nie mam ochotę na dalszą rozmowę , bo nie ma to sensu najmniejszego ;d !

Robben10 | 06.10.2012 21:51

Źle mnie zrozumiałeś i tyle ;] ale nie bd juz z tb polemizował

derian | 06.10.2012 21:51

do fanów BVB - jako sympatyk żółto-czarnych proszę nie róbcie wiochy. News jest o Bayernie i niech o tym będą komentarze. My mamy swój mecz jutro i się na tym skupcie. Sodówa co niektórym odwala, Dortmund słynie w ostatnich latach z tego, że mniej mówi a więcej działa, bierzcie przykład...

bvb24 | 06.10.2012 22:24

Robben10  od kiedy tu jestem to kto jak kto ale ty gratulować nam  raczej nigdy  jak Bayern przegrał z nami 5 spotkanie z rzędu to ty nadal twierdziłeś że jesteście lepsi wiec to ty troszke pokory chłopie

bvb24 | 06.10.2012 22:32

a tak na marginesie Bayern to w bundeslidze dla mnie najwiekszy wróg ale w LM wam kibicuje  ze względu na piłke niemiecką

lukaszhsv | 06.10.2012 22:35

Na Bayern w tym sezonie nie ma siły nie dadzą sobie w tym roku odebrać tytułu na 100 % !

piechot10 | 06.10.2012 22:41

Meister_EMMA, a propos promowania Bundesligi - czy uważasz, że żałosna postawa BVB w ostatnich dwóch sezonach europejskich pucharów, gdzie każda liga może naprawdę pokazać swoją siłę szerszej widowni była dobrą reklamą dla niemieckiej ligi?
To taka złośliwość z mojej strony. Teraz na poważnie. W moim komentarzu powyżej pisałem o tym, że dużą przyjemność sprawiało mi oglądanie tego jak BVB poczyniała sobie z szejkami z City. To chyba jednoznacznie ukazuje to, że jako kibic Bundesligi wspieram każdą z niemieckich drużyn w pucharach w tym co za tym idzie Borussię.
Swoją drogą to nie jestem w stanie przypomnieć sobie Twoich gratulacji w związku z awansem FCB do finału Champions League, a było wielu fanów BVB, którzy to robili. Oczywiście mogło mi to łatwo umknąć, ale po pierwsze - jeśli sam nie kibicowałeś FCB w finale CL to dlaczego my mielibyśmy kibicować BVB? Po drugie - jak możesz pisać o czymś co się od ostatnich kilkunastu lat nie zdarzyło i jest bardzo odległe od rzeczywistości (nie ukrywajmy - przez najbliższe 2-3 lata nie ma szans aby BVB doszła do finału CL, a tym bardziej go wygrała...). Nie wiem jak możesz pisać, że wszyscy kibice FCB i S04 nie pogratulowaliby Borussii zwycięstwa i co gorsze nie odwiedzali Goal.pl przez jakiś tam okres czasu?
Pzdr.

Robben10 | 06.10.2012 22:44

bvb24 jak byś czytal moje komentarze to byś wiedział ze jestem za wami ;] ale ze względu na Polaków w BVB i tak juz zostanie a to ze tak napisałem to wcale tego nie odzwierciedla ze tak nie jest ... ostatnio dostaliście 2;1 i co ? passa sie kiedyś kończy nie wygrywaliście z nami cały czas ;]

bvb24 | 06.10.2012 23:31

dobra nie kłóć sie takai mecz jak ten ostatni mało mnie interesował  graliście tez u siebie mieliscie przewage poczekamy na mecz ligowy potem obgadamy wszystko:)

Visca el Barcel | 07.10.2012 09:39

Brawo Bayern oby tak dalej z formą trzeba odjechac BVB na tyle pkt ile sie da..



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy