REKLAMA
REKLAMA

Kanonierzy bez wystrzału

dodał: Maciej Petryszyn  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  26.08.2012 16:20
Boring, boring, boring Arsenal - ta przyśpiewka towarzyszyła Kanonierom na przełomie lat 80. i 90., ale nie byłoby wielkim zaskoczeniem, gdyby ponownie rozbrzmiała na angielskich stadionach. Podopieczni Arsene Wengera drugi mecz z rzędu kończą bezbramkowym remisem. Stoke do łatwych rywali nigdy nie należało, ale nie usprawiedliwia to londyńczyków, którzy pozostawili po sobie dzisiaj tylko minimalnie lepsze wrażenie, niż po ubiegłotygodniowym starciu z Sunderlandem.

Pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie gospodarze i od razu zakończyła się ona golem, który jednak nie został uznany. W pole karne Arsenalu powędrowała wysoka piłka, którą Peter Crouch zgrał do urywającego się defensywie przeciwnika Jonathana Waltersa, zaś Irlandczyk bez problemu uprzedził Vito Mannone i wpakował futbolówkę do siatki. Radość Stoke nie trwała długo, gdyż okazało się, że w momencie podania napastnik znajdował się na pozycji spalonej.

To była najlepsza okazja the Potters w pierwszej połowie, potem do głosu starał się dojść Arsenal, który czynił to jednak w sposób wyjątkowo niezgrabny. Widać był, że dla Lukasa Podolskiego i Oliviera Giroud gra przeciwko twardym, wyspiarskim obrońcom jest czymś nowym. Wobec słabej dyspozycji dwóch nowych napastników, nie było komu strzelać goli. Próbowali pomocnicy, m.in. Santi Cazorla, ale efekt tych starań był marny. Stoke natomiast zadowoliło się grą obronną i czekaniem na kontry, po których także nie działo się nic wartego uwagi. W efekcie pierwsze 45. minut upłynęło pod znakiem dwóch zer na tablicy wyników.

W drugiej części meczu podopieczni Tony'ego Pullisa zaprezentowali to, z czego znani są w całej Anglii, czyli kontaktową grę na granicy faulu, przez którą rywalom odechciewa się po prostu grać. Ucierpieli Cazorla, ucierpiał Vermaelen. Poskutkowało, gdyż ok. 60-70. to gospodarze przejęli inicjatywę pokazując, że jeden punkt z wyżej notowany rywalem ich nie zadowala i chcą powalczyć o całą pulę. To mogło się zemścić pod koniec meczu, gdy Giroud dostał fantastyczne podanie, po którym mógł przeprowadzić groźny kontratak. Francuzowi asystował jeden z obrońców Stoke, ale na pomoc biegł już Aaron Ramsey, który tylko czekał na dokładne podanie, po którym mógłby zdobyć bramkę na wagę zwycięstwa. Były król strzelców Ligue 1 zagrał jednak niezwykle samolubnie i, zauważywszy złe ustawienie strzegącego bramki Asmira Begovicia, oddał daleki strzał z 25-30 metrów, który ostatecznie poleciał nad poprzeczką. Arsene Wenger miał wielkie pretensje do swojego podopiecznego i w szatni zapewne nie obyło się bez ostrych słów.

Drugi bezbramkowy remis sprawia, że już na starcie Arsenal traci 4 punkty do czołówki, a fatalna postawa stołecznych graczy w ataku pozwala podejrzewać, że na pierwszego w tym sezonie gola kibice Kanonierów mogą jeszcze długo poczekać, tym bardziej, że za tydzień ich ulubieńców czeka mecz z rywalem z nieco wyższej półki, bo tak trzeba określić Liverpool. Czyżby szykował się jeszcze gorszy start, niż przed rokiem? Wszystko zależy od tego, czy Wenger wyciągnie odpowiednie wnioski i ściągnie na Emirates jeszcze kogoś, kto choć częściowo będzie mógł zrekompensować doznane latem stary.

Stoke - Arsenal 0:0

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 49 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

marian_ | 26.08.2012 16:22

To było tak czytelne, że moja babcia by to przeczytała a wzrok ma słaby.
"Moda retro"
"Nikt nikomu nogi nie złamał"

Cazorla nie ma z kim grać
Stoke to strasznie słaby zespół nawet nie stawiał autobusu, a nie miał trudności w powstrzymywaniu ataków Kanonierów. Strata czasu Czaorla MOTM.

Gervinho, Diaby, Giroud 0.o

No i hit:
Cazorla -> Ramsey

aleksandersl | 26.08.2012 16:22

WHERE THE F**K IS VAN PERSIE? Tego się obawiałem, że gra Arsenalu zbyt długo była podporządkowana temu graczowi. Szkoda..., ale zobaczymy jak będzie, to wyglądać w dalszych kolejkach.

ChudyCFC | 26.08.2012 16:22

Słaaabiuuutkooo... ale dla Niebieskich to dobry wynik i dobra informacja... :-P

koivu | 26.08.2012 16:23

...jest szansa pobic kolejny rekord PL :D

arsenal&wisla | 26.08.2012 16:23

Pieknie, tak słabego Stoke grajacego na wlasnym stadionie juz na pewno w tym sezonie nie bedzie. Wystarczyło to wykorzystac i spokojnie wygrac a tak znowu bez punktow. I co z tego, ze 0 z tylu jak jest 0 z przodu. Napastnik potrzebny na gwałt, DP rowniez bo Diaby jest tak koszmarnie slaby, ze pewnie w słabsszym klubie rowniez nic by nie grał

tomektomek_ | 26.08.2012 16:23

No arsenal lepszy zdecydowanie, posiadanie pilki mieli mysle 70%, strzalow tez ze 3razy wiecej od stoke, no ale szkoda ze 0-0 chociaz to trudny rywal wiec powiem ze to dostateczny wynik. Lepiej zagrali niz z sanderlandem u siebie, wiec jestem zadowolony, bo z meczu na mecz powinni grac coraz lepiej. Pozdro

Arsenfan | 26.08.2012 16:24

i znowu to samo co rok temu :/ zer ozgrania, slabe mecze, Arsenal tylko walczacy o top4

jaroengland | 26.08.2012 16:24

boring boring ARSENAL!

Young Guns | 26.08.2012 16:27

Walcott na szpice... inaczej tego nie widze.
Giroud sie wstydzi chyba tylu kibiców tak blisko boiska a Podolski zanim sie wkręci to może mu stuknąć 30ka..

Na tą chwile możemy coś ugrać tylko w  takim ustawieniu:

1,
3, 6, 5, 28,
8, 10,
19,
27, 14 (12), 15 (9)

ravvel7 | 26.08.2012 16:27

mecz kompletne dno. Gra arsenalu jest poprostu nudna a Podolski może być największym niewypałem w tym oknie transferowym. nie chce zle prorokowac arsenalowi ale moze jakby zakonczyli sezon około miejsca 10 w lidze to moze wkoncu cos by sie cos zmieniło w systemie myslenia zarzadu.

PsheMkO1992 | 26.08.2012 16:27

Ogladalem mecz ...ale ehh...

Mialem wrazenie takie iz Arsenal bil glowa w mur?


Stoke bez problemu radzilo sobie z atakami Kanonierów..

A Arsenal bez Rvp tak na prawde nie istnieje..
Cazorla pokazał dzisiaj ze potrafi grac ale do kogo on ma grac? giroud? ...to kompletne nie porozumienie to nie ten sam zawodnik co rok temu..

Obstawialem remis ..ale ehh myslalem ze bd w bledzie..

Mimo ze jestem kibicem CFC zycze powrotu na dobra droge Arsenalowi

Armandi | 26.08.2012 16:30

Kanonierzy dominowali, grali lepiej. Zabrakło skuteczności. Trudno, tak też bywa;) Mi, paradoksalnie gra tego "nowego" Arsenalu się podoba. Każdy próbuje, każdy się stara. Grają bardziej zespołowo. Drużyna nie jest już zależna od dyspozycji van Persiego czy Songa. Kiedy nowi piłkarze się zgrają i będą się lepiej rozumieli, gra Arsenalu będzie zachwycać. Potrzeba tylko troszeczkę czasu.
Flop meczu to zdecydowanie Diaby. Nie spodziewałem się po nim tak słabego meczu. Zagrał tragicznie. Dobrze zrobi mu ławeczka.
Nie trawie Pulisa. Jego drużyny nie grają w piłkę. Mecze z udziałem Stoke są straszne. Ta ich "gra" ma niewiele wspólnego z futbolem. Co to w ogóle ma być? Do tego jeszcze ten słaby sędzia dzisiaj. Przecież z boiska powinna wylecieć co najmniej dwójka drewniaków. Stoke City to grupka czerstwych rzeźników. Nienawidzę tę drużynę. Normalnych piłkarzy mają w kadrze 3-4, reszta to kłody...
Chciałbym, aby spadli do Championship. Mam dość oglądania antyfutbolu...

LeedsUTD | 26.08.2012 16:30

Tak słabego kadrowo Arsenalu jak w tym roku nigdy nie wiedziałem. Ten mecz to potwierdził.

Banda drewniaków z Diabym na czele krzyżowała wszystkie manewry Cazorli który wyglądał absolutnie nei na miejscu w tym towarzystwie.

Naprawdę szkoda mi Hiszpana, zawodnik klasy światowej otoczony jest tak przeciętnymi graczami że aż boli.

Szkoda gadać co włąściciele zrobili z Kanonierami. Bez transferów Arsenal wypadnie poza top4.

A i jeszcze jedno, ja Songowi wierze że chłop chciał zostać. Śledząc politykę kadrową klubu od lat trudno mieć inne wrażenie.

cris163 | 26.08.2012 16:30

Nudny mecz nie ma co sie rozpisywać. Mecz usypiał żenada w arsenalu moze coś zmienia w koncu bo w stoke nie ma co niech spadna bo graja zenująco

koivu | 26.08.2012 16:30

fak jakbysmy dobrze grali to przynajmniej piana z pyska leciala by fanom chelsea czy tot a oni juz nawet lezacego nie chca bic :|

ikillyou | 26.08.2012 16:30

Kompletnie nie rozumiem zmian Wengera, zdjął Poldiego i Cazorle czyli naszych 2 najlepszych zawodników w ofensywie w tym meczu, a wprowadził Ramseya. Diaby to się nadaje chyba jedynie do szpitala by leczyć kontuzje, wtedy to już jest wzmocnienie Arsenalu. Gervinho dalej gra*****. Stałe fragmenty gry porażka. Vermaelen, Mertesacker, Giroud i żaden z nich nawet jednego strzału po rożnym nie oddał, brawo. Walcott po raz kolejny pokazuje jak słabym jest zawodnikiem gdy drużyna przeciwna gra strasznie głęboko ustawioną linia defensywy, kompletne 0 kreatywności i nic nie wniósł do gry.  Ramsey nasz mistrz, po kontuzji dalej nie umie nawet podać piłki w tył na 5 metrów. 2 mecze 0 bramek strzelonych, oby tak dalej to może 38 remisów uzbieramy i znowu będziemy INVICIBLES. Tragedia.

Konrad Robert | 26.08.2012 16:31

Strasznie slabe zawody.Troche sie zawiodlem na Arsenalu.Liczylem ze, abicjonalnie to wezma.Niestety nie bylo komu poprowadzic gry.Brak i w tej ekipie lidera.No i egzekutora..nawet takiego ktor biega kilkadziesiad minut woklo szesnastki wroga ale potrafi wykorzystac jedna szanse.Nie bylo dzis nikogo w Arsenalu.Stoke tradycyjnie..ale tez ponizej oczekiwan.Mieli kilka zagran, szane ale dziwna zminana Poulisa..po zejsciu Croucha gra troche siadla.Nie bylo komu zgrywac pilek..Ogolnie slaby mecz.Wynik sprawiedliwy.

Ekste | 26.08.2012 16:33

A kogoś ten wynik dziwi?

reciecierecie | 26.08.2012 16:33

No to mamy 1-0 dla sędziego, za nieodgwizdanie ewidentnej ręki w polu karnym. No ale karne Arsenalowi się nie należą. 11-0 w rzutach rożnych, prawie 70% posiadania piłki a wynik 0-0. Można było to przewidzieć. Wiadomo że będzie ciężko i nie tylko Arsenal będzie miał problemy.

Bini | 26.08.2012 16:34

Czy Arsene mówił cos o najlepszym transferze lata - Cazorli :D chyba nie. Śmiało można powiedzieć że było to spotkanie dwóch równych poziomem drużyn. I to jest aktualny poziom arsenalu. Podolski jak widać nie bez przyczyny tak długo grał w słabiutkim Koln

marian_ | 26.08.2012 16:35

9 -> 15
27 -> 14
12 -> 9
2 -> 10
25 -> 3
4 -> 6
28 -> 11

Arsenfan | 26.08.2012 16:35

reciecierecie

jenkinson odbil klatką, wiec nie wiem o ktora sytuacje Ci chodzi?

ban_za_prawde | 26.08.2012 16:37

Fatalnie to wygląda, ale nie ma się co dziwić w nieskończoność taka taktyka transferowa Arsenalu nie może trwać. Zamiast kupić Girouda i Podolskiego trzeba było kupić jakiegoś jednego konkretnego napastnika.

reciecierecie | 26.08.2012 16:37

Arsenalfan- chodzi mi o sytuację z zawodnikiem Stoke, który odbił piłkę ręką w polu karnym a sędzia nic. Rozumiem, gdyby to był minimalny kontakt, ale ręka była ewidentna.

reciecierecie | 26.08.2012 16:41

Już nie wspominam o brutalnym wejściu na Vermaelenie za które należała się czerwona kartka o czym wspominali komentatorzy.

http://www.101greatgoals.com/gvid eos/brutal-tackle-andy-wilkinson-st oke-mows-down-thomas-vermaelen-arse nal/

Arszenik | 26.08.2012 16:41

Gra w ofensywie mocno średnia, delikatnie mówiąc. Z kolei fani Stoke to po prostu klasa sama w sobie. Buczą na Ramseya za to, że Shawcross 2 lata temu złamał mu tam nogę.

Bini
Ale nawet w tak słabiutkim Koeln zdołał strzelić te kilkanaście bramek.

Adrian2805 | 26.08.2012 16:41

Szkoda Arsenalu, po tych transferach jakie dokonał myślałem że od początku będzie walczył do upadłego, a tu same remisy, i to z zespołami które zbytnio o nic w PL nie walczą. Chociaż mam taką małą nadzieję że jeszcze w tym sezonie zobaczymy ten Arsenal który kiedyś potrafił wygrać PL bez porażki w lidze.

fogu | 26.08.2012 16:41

Nie pozostaje nic innego jak tylko czekać na ostateczny krach pseudofilozofii pewnego czołowego klubu bez ambicji. Może ktoś podaruje Wengerowi miły i cichy pokoik, bukiet kwiatów i armatkę z brązu. Czekam aż ten klub przypomni sobie o pierwotnych ideach jakie są związane ze sportem zamiast otumaniania mas zakochanych w klubie jakimś pseudo ekonomicznym bełkotem, który ma tłumaczyć systematyczny rozbiór tej drużyny.

marian_ | 26.08.2012 16:44

Bini
Cazorla akurat odstawał od pozostałych piłkarzy na boisku.
Jacek jeszcze długo nie wraca, ale przynajmniej Rosicki mógłby się pośpieszyć. Z drugiej strony za kogo ma grać? Może za Diabiego, a Arteta jedynym cofniętym pomocnikiem?

Do 19:00 koniec z meczami na dziś...

Zbanowany | 26.08.2012 16:45

Ważny jeden punkt. Arsenal cieniutko.

theo99 | 26.08.2012 16:46

jeszcze nie widzialem tak slabego arsenalu. ten klub sie rujnuje, oprocz cazorli zostaly juz tam same sredniaki, a szkoda bo kiedys tak swietnie grali.

krakuus | 26.08.2012 17:04

Czekamy na "Wenger Outy" ...Macie zerowe pojęcie o sytuacji finansowej klubu.

Ascarus | 26.08.2012 17:51

Arsenal !:D

Jak w 3 meczu będzie 0:0 to padne xD

holek7777 | 26.08.2012 18:16

Do boju !!!

Islington | 26.08.2012 18:44

No fajny macie zwrot na podpisy, tyle że ..
jak śpiewano boring boring Arsenal to was nie było na świecie  HA HA HA.

Visca el Barcel | 26.08.2012 18:58

Tak to jest Arsenal nadal będzie grał swoje czyli to co zwykle,ale dziwne że nie zdobyli żadnej bramki już w drugim meczu z rzedu...

Dariog66 | 26.08.2012 19:02

Niestety nic z tego nie będzie.Nic nie zdarza się dwa razy.Cud był w ubiegłym sezonie No to trzeba było wyciągnąć wnioski i co? Zarząd z Wengerem wyciągnęli wnioski Sprzedali kolejna dwójkę najlepszych piłkarzy, a wypchanie do Barcelony na siłę Songa to po prostu skandal !!! Zanim ktoś / jedyna szansa to Usmanov/ nie przejmie władzy w tym klubie i pogoni w trzy d... tych amerykańskich .... oraz Wengera NIC Z TEGO JUŻ NIE BĘDZIE Z roku na rok będzie gorzej bo tu nie o Puchary chodzi lecz o pełne kabzy Panów K I Ga Wenger to marionetka na usługach

charleslog | 26.08.2012 19:03

Arsenal zupełnie pozbawiony kłów nie ma jak kąsać. Nie da się, no po prostu się nie da wygrywać meczy bez napastnika który wie jak się zdobywa bramki:)

Smutny_Vincenzo | 26.08.2012 19:09

To co Arsenal w tym sezonie w ogóle nie zamierza strzelać bramek? Strasznie nudą wiało, dałem sobie spokój po pierwszej połowie.

Arsen4ever | 26.08.2012 19:12

kiedyś przegrywaliśmy lub remisowaliśmy ale przynajmniej dobrze się to oglądało...teraz to jakaś masakra!

Co robił ten Diaby?! Ramsey też po wejsciu jak zwykle nic nie poikazal

oj to będzie fatalny sezon

TenTypTakMa | 26.08.2012 19:16

Czarne chmury nad Arsenalem.

fogu | 26.08.2012 19:18

Dokładnie. Wenger to marionetka. To gość, który gwarantuje trwanie tej pseudoidei, która zbankrutowała. Młodsi kibice pewnie nie pamiętają, czasów kiedy co okienko mówiło się, że są pieniądze na transfery i ciągle jak mantrę Wenger odpowiadał, że mamy jakość. Budowa tej drużyny nigdy nie zostanie dokończona pod wodzą Arsena. Nie do końca wiem, co się dzieje w klubie ale wiem, że podczas gdy odeszli tacy piłkarze jak Hleb, Fabs, Flamini, Toure, Clishy, Persie, Nasri, Adebayor, Gallas to w ich miejsce zaczęły pojawiać się takie pomysły jak Silvestre, Park, Chamakh, Mertesacker czyli piłkarze którzy nie mają talentu aby grać w takim klubie jak Arsenal, który teoretycznie powinien mieć ambicje. W zerszłym sezonie czekałem na jakiś dramat, tąpnięcie, krtóre spowoduje, że w nieco zdziwaczałym, bezjajecznym Wengerze obudzą się jakieś ambicje, lecz los chciał, że Song z Persiem uratowali sezon. Niestety spowodowało to, że nie zostały wyciągnięte wnioski i dalej klub brnie wbrew wszystkim znakom w Wengerowi tylko znanym kierunku. ja chętnie pożegnałbym już tego gościa, niech realizuje tą obłędną wizję gdzieś indziej. Jest wielu młodych zdolnych trenerów. Liverpool zakontraktował Rodgersa, jest szalenie zdolny Klopp. Przecież śmiało można korzystać z sieci skoutingu zbudowanego przez Francuza. Warto tylko spokojnie siąść i przypomnieć sobie idee jakie powinny być bliskie takiej dziedzinie życia jaką jest sport.

Pepsi | 26.08.2012 20:21

Nikogo to nie dziwi

mike_dean | 26.08.2012 21:02

IN ARSENE WE TRUST.

monty3 | 26.08.2012 22:03

Drugi bezbramkowy remis. Może coś strzelą w 3 kolejce.

Żuko | 26.08.2012 22:45

Tak słabemu Stoke i grającym jak na ich warunku ultra ofensywną piłkę nie strzelić gola, to tragedia. Gra również fatalna, ale przecież wg. fanów Arsenalu to CFC gra fatalnie, a Di Matteo to już w ogóle futbolowy impotent...

Kolejny mecz na plus Cazorli i dość niemrawe występy Poldiego i Girouda. Arsenal wygląda na ten moment bardzo mizernie, ale wszyscy pamiętamy, jak było rok temu, więc w odróżnieniu od innych, nie będę się bawił w proroka, a z uwagą śledził przyszłość. Liczę, że Arsenal w porę się ogarnie, bo póki co ma za sobą dwa łatwe mecze i dwa punkty.

Joker | 27.08.2012 00:57

Arsenal wymienił sporą część składu, a zwłaszcza dwa bardzo istotne ogniwa... Nie oczekujcie cudów od razu...
Jednak piłkarze typu Podolski, Giroud, a zwłaszcza Cazorla gwarantują duzą jakośc, tylko muszą się lepiej zgrać z resztą zespołu...
Na początku poprzedniego sezonu było jeszcze gorzej po podobnych zmianach kadrowych... Teraz przynajmniej jest stabilnośc w defensywie...
Ja myslę, że Arsenal najpóźniej od 4. kolejki odpali na dobre...

reciecierecie | 27.08.2012 08:19

Ascarus - zobaczymy jak sobie Twoja Chelsea poradzi na wyjeździe ze Stoke i z Liverpoolem ;-)

Tremell | 27.08.2012 08:35

Można było spokojnie przespać ten mecz. Wiało nudą.. Nie wiem ile czasu potrzeba, żeby się zgrali. Potencjał jest, barak skuteczności rozkłada na łopatki.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy