REKLAMA
REKLAMA

Lenczyk: Czy to nie za dużo?

dodał: pmamczak  |  źródło: LigaPolska.pl  |  05.08.2012 01:29
Śląsk Wrocław nie bez problemów wygrał 1:0 z KS-em Polkowice w meczu 1/16 finału Pucharu Polski. Poniżej prezentujemy zapis pomeczowej konferencji prasowej z udziałem Oresta Lenczyka i Adama Buczka.

Orest Lenczyk (Śląsk Wrocław):

- Przyjechałem do Polkowic po pięciu latach, po przegranym meczu z zespołem z Bełchatowa. Tym razem z pewnościa byliśmy faworytem. Duży szacunek dla trenera Adama Buczka, że poczyna sobie z tą młodzieżą tak, że momentami można było powiedzieć, że ten zespół grał w piłkę. Nerwy odgrywały dużą rolę, bo gospodarze nie mieli nic do stracenia. My wręcz przeciwnie.

- Pierwsza runda Pucharu Polski zawsze jest dla drużyny z ekstraklasy niemałym problemem. Przygotowujemy się do rozgrywek ekstraklasy, ale po drodze mamy zmagania, które dla klubu są wyzwaniem. Ilość i jakoś piłkarzy nie jest taka, aby sprostać wszystkim rozgrywkom, które nas czekają. Jest różnie z różnymi zawodnikami. Czasem jest tak, że sam jestem zdziwiony. Z pewnością wielu piłkarzy Śląska lepiej potrafi grać piłkę, a teraz zagrali tak, że dużą szansę na zmianę wyniku miała młoda drużyna z Polkowic. W sumie jako całość drużyna powalczyła, pokopała, pobiegała, zdobyła bramkę. Odpuściliśmy wielu zawodnikom, dając szansę grać kolejnym.

- Ciosy, które dostaliśmy w ostatnim meczu, a przede wszystkim krytyka jest tak mocna, że zaczynam się zastanawiać czy nogi zawodników wytrzymają. Mamy teraz trzy kolejne mecze na wyjeździe. Jeżeli losowanie będzie takie, że zagramy potem na wyjeździe, to będzie to kolejne spotkanie. To spora dawka. Nie jestem w stanie powiedzieć czy nie jest tego za dużo.

- Cieszyliśmy się bardzo Euro. My trenerzy mieliśmy bardzo skrócony sezon. Potem była przerwa po masakrze wiosennej. Przerwa, gdzie trudno było nie dać zawodnikom odpocząć. 16 lipca zagraliśmy już jednak pierwszy mecz w europejskich rozgrywkach. W krótkim okresie trzeba było przygotować drużynę do tych meczów.

- W zespole KS-u Polkowice wszyscy mi zaimponowali spokojem w pewnych momentach i tą techniką gry, którą ja doceniam. To coś, co się posiada i będzie posiadało się do końca. Ja, pracując kilka lat temu w Zagłębiu, zauważyłem, że tam jest bardzo dobra praca z młodzieżą. Postanowiono stworzyć tutaj klub oparty na swoich zawodnikach. Będę śledził losy tych chłopaków, ale chcę podkreślić, że rozgrywki ligowe to nie jest to samo, co rozgrywanie jednego meczu, nawet w pucharze.

- Jeśli chodzi o Tomka Jodłowca, to czekałem na jego grę. Szykowałem się na jego zmianę w przerwie. Obawiałem się, żeby nie złapał kontuzji. On sam powiedział mi, że może być na boisku. Jestem zadowolony z jego gry, tym bardziej, że był to jego pierwszy mecz w tym towarzystwie. Z pewnością zabiorę go jednak do Helsingborga. Ambicją zawodników jest, żeby ze Szwecji przywieść lepszy wynik niż ten z meczu pierwszego.

Adam Buczek (KS Polkowice):

- Dla nas był to mecz taki, który chcieliśmy zagrać. Jesteśmy w okresie przygotowawczym, mieliśmy zagrać pierwszy mecz ligowy, ale mieliśmy okazję zagrać z mistrzem Polski. Nie musiałem mobilizować swoich piłkarzy. Na taki mecz oni czekali bardzo długo. Momentami można być zadowolonym z tego, co pokazaliśmy. Na pewno można jednak uczulić moich graczy, że mecze ligowe będą dla nas weryfikacją. Tam taka motywacja i zaangażowanie, i większe fragmenty dobrej gry, powinny mieć miejsce. Nastawienie naszej drużyny na ten mecz jest takie, że bardzo chcieliśmy. My nie musieliśmy, ale mogliśmy. Od poniedziałku najważniejsze jednak będzie, aby mecze ligowe wyglądały tak samo.

z Polkowic - Przemysław Mamczak


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

BubuJordan | 05.08.2012 14:08

Oby dostali w 4 litery od HIF'u.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy