To będzie czarny koń w walce o 1. ligę?! Zapowiedź rundy w Betclic 2. lidze

Wracają rozgrywki Betclic 2. ligi, a więc przedsionek do gry na zapleczu PKO Ekstraklasy i ostatnia instancja przed spadkiem ze szczebla centralnego. Czego spodziewać się w drugiej części sezonu? Zapraszamy na zapowiedź rundy wiosennej.

Piłkarze Sandecji Nowy Sącz
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Piłkarze Sandecji Nowy Sącz

Wraca Betclic 2. liga, co nas czeka?

Rozgrywki Betclic 2. ligi w 2026 roku miały ruszyć w piątkowy wieczór 20 lutego, ale z racji warunków pogodowych w Polsce i ze względu na fakt, że na trzecim poziomie rozgrywkowym nie ma wymogu posiadania podgrzewanej murawy, odwołano kilka spotkań. Dlatego też na pierwszy mecz rundy – nazywanej przecież umownie wiosenną – należało zaczekać do soboty. To jednak doskonała okazja, aby zastanowić się i pogłębić refleksję nad tym, co czeka nas w najbliższych miesiącach. Drugoligowe zmagania to przecież przedsionek, z jednej strony do gry na zapleczu PKO Ekstraklasy, a z drugiej do spadku z poziomu centralnego. Co więc wydarzy się w tych rozgrywkach?

Przede wszystkim należałoby popatrzeć w tabelę, gdzie po pierwszej części sezonu na czele znajduje się Unia Skierniewice. Cudowny beniaminek jesienią zachwycił swoją grą oraz kadrą, która złożona z wielu młodych graczy zawstydziła niejednego potentata ligi. Czy jednak tak też będzie wiosną? Należy pamiętać, że ekipa trenera Kamila Sochy straciła Jakuba Jędrykę, który był czołowym dogrywającym zespołu i ważną postacią linii ofensywnej. Nie jest to może odejście, po którym powiedzielibyśmy, że – mówiąc kolokwialnie – coś się posypie, ale i tak, ważne odnotowania. Poza tym jednak być może najważniejsze w kontekście walki o awans będzie pozostanie Kamila Sabiłły (strzelca 14 goli) w dotychczasowych barwach, choć przecież chciała go podobno Sandecja i to za spore pieniądze.

Z pewnością poza Unią Skierniewice, która ma przewagę sześciu punktów nad trzecim miejscem, także Warta Poznań może liczyć na bezpośredni awans. Postawa piłkarzy Macieja Tokarczyka jesienią zaskoczyła wszystkich – chyba nawet samych ludzi z klubu – i słusznie określani są oni jako rewelacja rundy. Zimą udało się zachować kadrę bez większych zmian, a może nawet lekką ją wzmocnić. To też powinno spowodować, że walka o pierwsze miejsce rozstrzygnie się właśnie pomiędzy wspomnianą Unią, a Wartą, ale w szerszym kontekście może być ciekawiej.

Tylko u nas

Naturalnie w kwestii awansu do Betclic 1. ligi pozostają bowiem także cztery miejsca barażowe, na które nadzieje robi sobie pół ligi. Z matematycznego punktu widzenia – ale też czysto sportowego – nie da się oprzeć wrażeniu, że przynajmniej dwie pozycje w barażach są już zajęte. W jakiejś konfiguracji, trudno do końca przewidzieć jakiej, na pozycjach 1-6 powinny znaleźć się: Unia Skierniewice, Warta Poznań, Podhale Nowy Targ oraz Olimpia Grudziądz. Trudno sobie wyobrazić bowiem, że np. ci ostatni, którzy mają przewagę dziewięciu oczek nad 7. miejscem, wiosną wypadną poza baraże. Musiałaby się zdarzyć katastrofa.

Takie podejście do sprawy powoduje, że w walce o awans pozostają jeszcze dwie lokaty, i to o nie – przynajmniej moim zdaniem – zawalczy pięć, a może sześć ekip. Zacząć należałoby zatem od tych zespołów, które już teraz lokują się w pierwszej szóstce. Świt Szczecin już w poprzednim sezonie pokazał, że choć nie ma wielkich nazwisk oraz przesadnie rozdmuchanych ambicji, to tytaniczną pracą i zaangażowaniem można zajść daleko. Czy tak będzie i tym razem? Trudno powiedzieć, ale z pewnością są jednym z faworytów. Tego samego nie da się jednak stwierdzić do końca o Stali Stalowa Wola, która choć kadrowo jest bardzo, ale to bardzo mocna, a w dodatku ma doświadczonego i cenionego na tym poziomie trenera, to przez problemy finansowe może stracić sporo na starcie rundy. Trudno do końca przewidzieć, jak opóźnienia w wypłatach wpłyną na wyniki i grę zespołu, ale z pewnością jakiś kontrast może być.

Problemy jednych, to szansa dla drugich. Mówiąc o pięciu ekipach, które powalczą o pozostałe miejsca w barażach miałem na myśli także, a może przede wszystkim, Sandecję Nowy Sącz. Już latem sporo mówiło się, że beniaminek może być czarnym koniem tego sezonu. Trudno się dziwić, ale ligowa rzeczywistość dość mocno ich zweryfikowała. Teraz jednak – po naprawdę solidnych transferach – dość łatwo przychodzi powtórzenie stwierdzenia o czarnym koniu. Sprowadzenie Adriana Danka i Macieja Żurawskiego potwierdza spore możliwości i aspiracje Sączersów.

Dwie ostatnie ekipy, które zapewne powalczą o grę w barażach to Resovia oraz Podbeskidzie. Ci pierwsi jesienią mieli różne momenty, tzn. dobry początek i słabą końcówkę. Ci drudzy zaś odwrotnie, słaby początek i dobrą końcówkę. Czy jednak należałoby upatrywać w którejś z tych drużyn faworyta do gry w barażach? Raczej nie. Rzeszowianie właśnie stracili swojego czołowego gracza i najlepszego strzelca Radosława Bąka, co jest bardzo poważnym osłabieniem, a Górale znów postawili na sporo zmian, które zapewne będą potrzebowały czasu, aby się wkomponować i zgrać. No ale na pocieszenie mają oni Krzysztofa Kolankę, a więc chyba najlepszego gracza Betclic 2. ligi, także on sam indywidualnie kilka punktów może zapewnić, pytanie czy to wystarczy?

POLECAMY TAKŻE

Oczywiście jest jeszcze Chojniczanka Chojnice oraz Zagłębie Sosnowiec, ale szczerze mówiąc nie jestem przekonany, że te zespoły na poważnie włączą się do gry o pierwszą szóstkę, choć – biorąc pod uwagę jak nieprzewidywalna jest Betclic 2. liga – nie można tego jednocześnie wykluczyć. I to jest właśnie najważniejsze w tych rozgrywkach, że tuż przed startem drugiej części sezonu różnica punktowa pomiędzy 13. zespołem z Sosnowca a 6. Stalą Stalowa Wola wynosi tylko trzy oczka. Ktoś mógłby zatem uznać, że wszystkie drużyny, które są pomiędzy powalczą o baraże i w sumie trudno byłoby obalić tę tezę.

W kwestii „walki o spadek”, jak to to mawiał nieodżałowany Franciszek Smuda, sprawa jest na tyle skomplikowana, że trudno kusić się na jakieś wyroki. Właściwie poza GKS-em Jastrzębie, który ma na koncie siedem punktów, jest bez wygranej w lidze, a jego los wydaje się przesądzony, pół ligi może być zamieszane w grę o utrzymanie lub w barażach o utrzymanie. Kto finalnie spadnie? Trudno kusić się na ferowanie takich wyroków. Ale to jest właśnie Betclic 2. liga, co dwa tygodnie można grać o inne cele.

Zobacz także: W ciemno z Marcinem Ryszką #4: Wypłata z publicznej kasy, czyli dlaczego to nie piłkarz trzyma pistolet