Prezes Ruchu Chorzów dla Goal.pl: prowadzimy rozmowy z Sadlokiem

Seweryn Siemianowski
PressFocus Na zdjęciu: Seweryn Siemianowski

Gościem w poniedziałkowym programie “Poranek z Goal.pl”, był Seweryn Siemianowski. Prezes Ruchu Chorzów w rozmowie z Leszkiem Milewskim oraz Łukaszem Pawlik podzielił się swoim głosem na temat obecnej sytuacji śląskiego klubu. Przyznał też, że chorzowianie rozmawiają z Maciejem Sadlokiem ws. sprowadzenia gracza na Cichą.

  • Prezes Ruchu Chorzów opowiedział o trudnych początkach w klubie
  • Siemianowski skomentował projekt budowy nowego stadionu
  • Prezes potwierdził także, że Ruch prowadzi rozmowy z Maciejem Sadlokiem

“Bez nowego stadionu Ruch nigdy nie będzie nowoczesnym klubem”

Prezes Ruchu Chorzów na początku opowiedział o trudnych początkach w klubie. Jeszcze dwa lata temu chorzowianie grali w III-lidze, a kilkanaście dni temu mogli cieszyć się z awansu do Fortuna 1. Ligi.

Było totalnie dramatycznie i co dziennie pojawiały się jakieś problemy, sterty nie zapłaconych faktur i nakazy sądowe. Ciężko wskazać tą jedną problematyczną rzecz, ponieważ ciągle na światło dzienne wychodziły nowe sprawy. Początki były bardzo stresujące. Często miałem myśli, czy nie lepiej byłoby wcisnąć guzik i ogłosić upadłość, ale dzięki ciężkiej pracy krok po kroku każdego dnia i pozytywnych myśli udało się wyprowadzić klub z wielkich problemów. Jest to zasługa wszystkich pracowników. Miasto też nam dużo pomogło – przyznał Siemianowski.

W pewnym momencie Ruch Chorzów był bardzo zadłużony, co potwierdził prezes śląskiego klubu. – Prawdą jest, ze zadłużenie wynosiło 60 milionów złotych. Budżet był obcinany kosztem spadków, ale to sprawiło, że udało nam się wszystko spiąć w całości i pomału wychodzić na prostą – stwierdził.

Budżet Niebieskich w drugiej lidze wynosił około sześciu milionów złotych. Jak będzie wyglądał po awansie? – W pierwszej lidze budżet na pewno się zwiększy. Liczymy na premię od Fortuny i Polsatu. Wierzymy w dotację od akcjonariuszy. Na ten moment realny jest wzrost o około 1,5 mln złotych. Mamy nadzieję, że to płynnie pozwolimy na przejść do wyższej ligi. Ale na szczegółowe analizy przyjdzie jeszcze czas – powiedział prezes Ruchu Chorzów, który także potwierdził, że zawodnicy oraz sztab trenerski otrzymali do podziału 350 tysięcy premii po awansie do Fortuna 1 Ligi.

Nowy stadion od dawna spędza sen z powiek kibiców Ruchu Chorzów, którzy od wielu lat domagają się nowego obiektu. – Na Cichej mamy fajny klimat, ale trochę przykro, jak się jedzie w Polskę i widzi europejski standard, a u nas wciąż jest trochę taki skansen. Jest projekt stadionu na 16 tysięcy widzów, ale sprawa mocno się skomplikowała. Być może uda odgrzać się ten temat. Projekt nie zazębił się problemami miasta i polityką klubu.

– Z pewnością możemy liczyć na dofinansowanie z Ministerstwa Sportu. Jeśli uda się wywalczyć dotację, miastu na pewno łatwiej będzie budować stadion choćby etapami. Teraz jest czas na to, aby się spotykać i pokazać kibicom efekty tych rozmów. Liczę, że w porozumieniu miasta, ministerstwa uda się wybudować nowy obiekt. Nikt nie zasłużył na nowy stadion, jak Ruch. To temat na wczoraj. Jeśli chodzi o obecną licencję na 1. ligę to wymogi spełniamy, ale wiemy, że są już tez rzeczy do poprawy, jak chociażby oświetlenie.

– Bez nowego stadionu Ruch nigdy nie będzie nowoczesnym klubem, mimo awansu sportowego. Nowy obiekt jest lepszym narzędziem do zarabiania pieniędzy. Łatwiej pozyskać nowych reklamodawców. Ludzie też chcą w komfortowych warunkach oglądać spotkania, dlatego pozwoliłoby to zwiększyć frekwencję – dodał.

Ruch będzie rywalizował w 1. lidze między innymi z Wisłą Kraków, Zagłębiem Sosnowiec czy GKS-em Katowice. Czy rozgrywanie tych najciekawszych pojedynków na Stadionie Śląskim jest w ogóle rozważane? – Musielibyśmy mieć pewność, że takie spotkanie zgromadziłoby bardzo dużą publikę, aby było to opłacalne. Rozgrywanie spotkania przy połowie frekwencji nie ma sensu. Już dwa lata temu koszt wynajmu wynosił 1 mln 200 tys. złotych. Obiekt jest zarządzony przez marszałka, ale być może byśmy mogli liczyć na przychylny gest z jego strony. Chcę podkreślić, że naszym domem jest Cicha.

Po awansie, oprócz stadionu, kibiców Ruchu Chorzów interesują przede wszystkim nowe wzmocnienia w klubie. Prezes Niebieskich potwierdził, że klub prowadzi rozmowy z Maciejem Sadlokiem. – Rozmowy są prowadzone w dobrej atmosferze. To zawodnik absolutnie topowy, który nie jest jeszcze wypalony. Jak się potoczą negocjacje, to myślę, ze się dowiemy w ciągu najbliższych dni. To jeden z najlepszych Polaków w ekstraklasie. Jego przyjście byłoby pokazaniem, że klub idzie w dobrym kierunku.

– Zawsze dobieramy zawodników, którzy mają duże ambicje. Każdy, kto przychodzi szybki musi poznać nasze DNA i wkomponować się w zespół. Prowadzimy różne rozmowy, ale musimy szukać zawodników, na których stać. Nie chcemy sprowadzać zawodników na wyrost, aby klub ponownie nie popadał w długi. Są planowane transfery na kilku pozycjach. Chcemy dołożyć kilka elementów, które wzmocnią nasz zespół.

Prezes Ruchu Chorzów odniósł się także do kibiców śląskiego klubu, którzy jego zdaniem odgrywają ważną rolę w odbudowie zespołu. – Fundamentem tego klubu są kibice. Bez nich nic by się nie udało. Kupowanie gadżetów, cegiełek oraz wszelkie inne akcje mocno nam pomogły. Pokazali ogromne wsparcie. A teraz wierzymy, że nasze zyski jeszcze bardziej wzrosną po awansie. Bilet karnet, każda złotówka wydana na klub ma ogromne znaczenie.

Komentarze

Na temat “Prezes Ruchu Chorzów dla Goal.pl: prowadzimy rozmowy z Sadlokiem