Real Madryt nie zamierza sprzedawać Valverde
Real Madryt pod koniec minionego sezonu nie miał najlepszej passy w mediach. Z wewnątrz klubu z każdej strony wyciekały poufne informacje z szatni. Ujawniono, że pomiędzy zawodnikami regularnie dochodziło do spięć. Jedno z nich miało skończyć się nawet rękoczynami. Federico Valverde i Aurelien Tchouameni mieli się pobić na jednym z treningów.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
W efekcie przyszłość obu stanęła pod znakiem zapytania. O ile w przypadku Tchouameniego często można przeczytać o plotkach transferowych, tak informacja, że Valverde może odejść z Realu Madryt, mocno zszokowała kibiców oraz ekspertów. Wygląda jednak na to, że była to zwykła plotka, ponieważ przyszłość piłkarza wciąż jest związana z Królewskimi, o czym informuje dziennik AS.
Ich zdaniem Urugwajczyk jest nietykalny, a Los Blancos nie zamierzają go sprzedawać. Co innego w przypadku wspomnianego Tchouameniego. Zarówno on, jak i Camavinga to dwaj pomocnicy, którzy mogą odejść, jeśli pojawi się korzystna oferta.
Z kolei Valverde cieszy się na tyle dużym szacunkiem i uznaniem, że ma dostać opaskę kapitana w przyszłym sezonie. W minionych rozgrywkach kapitanem zespołu był Dani Carvajal, ale Hiszpan wraz z końcem czerwca pożegna się z klubem.
Valverde trafił na Bernabeu latem 2016 roku za 5 mln euro z urugwajskiego Penarol. Łącznie rozegrał w klubie 372 mecze, w których strzelił 41 bramek i zanotował 44 asysty. Jego kontrakt obowiązuje do czerwca 90 milionów euro.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









