Fiabema odchodzi. Lech Poznań dostanie tylko 140 tysięcy euro
Lech Poznań w lipcu 2024 roku ściągnął do klubu zawodnika, który miał w swoim CV m.in. Chelsea oraz rezerwy Realu Sociedad. Na zasadzie wolnego transferu sprowadzili Bryana Fiabemę, byłego reprezentanta Norwegii do lat 21. Pobyt napastnika w Ekstraklasie kompletnie się nie udał. Rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w ADO Den Haag, gdzie także nie błyszczał. W 16 meczach strzelił tylko 3 gole.
W Poznaniu stracili cierpliwość i zdecydowali się na definitywne rozstanie. W trwających rozgrywkach nie rozegrał nawet minuty, co tylko utwierdziło klub w przekonaniu, że nie ma przyszłości w zespole Nielsa Frederiksena. Norweg wróci do ojczyzny, o czym donosi serwis tv2.no.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Fiabema zostanie piłkarzem Fredrikstad. Obecnie trwają ostatnie prace nad sfinalizowaniem transakcji. 23-latek przebywa w Norwegii, gdzie przejdzie testy medyczne, a następnie podpisze kontrakt. Lech Poznań na sprzedaży piłkarza zarobi jedynie 140 tysięcy euro. Co ciekawe, w nowym klubie prawdopodobnie będzie pierwszym wyborem na pozycji napastnika. Klub ma problemy w ataku i desperacko szuka wzmocnień.
Przygodę w Lechu zakończył na 48 występach, w których strzelił łącznie dwie bramki i zanotował dwie asysty. Warto odnotować, że w obu przypadkach jego trafienia zagwarantowały Kolejorzowi komplet punktów w meczach z Zagłębiem Lubin (2:1) i GKS-em Katowice (1:0).









