Juergen Klopp znalazł następcę Wijnalduma

Otavio
Otavio Pressfocus

Liverpool szuka zastępstwa za Georginio Wijnalduma, który przeszedł do Paris Saint-Germain. Juergen Klopp znalazł odpowiedniego kandydata. Zdaniem Mirror Football, niemiecki trener poprosił o sprowadzenie Otavio.

  • Zdaniem Mirror Football, Liverpool zakończył poszukiwania zastępcy Georginio Wijnalduma
  • Na Anfield może trafić Otavio z FC Porto
  • 26-letni Brazylijczyk do środy 30 czerwca ma klauzulę wykupu w wysokość 40 milionów euro

Liverpool może wzmocnić kolejny Brazylijczyk

W sezonie 2020/2021, Liverpool nie zdołał obronić mistrzostwa Anglii. Manchester City zdeklasował bowiem konkurencję. The Reds do ostatniej chwili walczyli zaś o udział w następnej edycji Ligi Mistrzów. Kolejna kampania dla klubu z siedzibą na Anfield ma być lepsza. Do tego potrzebne są jednak wzmocnienia.

Szeregi Liverpoolu zasilił dotychczas jedynie środkowy obrońca Ibrahima Konate. RB Lipsk otrzymał za Francuza około 40 milionów euro. The Reds stracili także jednego gracza. Jest nim Georginio Wijnaldum, który nie przedłużył wygasającej w czerwcu umowy. Pełnił on ważną rolę w drużynie, więc jego zastąpienie nie będzie łatwe. Juergen Klopp ma jednak kandydata.

Na Anfield może trafić Otavio. To brazylijski pomocnik, który aktualnie reprezentuje barwy FC Porto. Do portugalskiej ekipy trafił latem 2014 roku z brazylijskiego Internacional za dwa i pół miliona euro. W minionej kampanii rozegrał dla Porto 42 spotkania we wszystkich rozgrywkach. 26-latek strzelił pięć goli i zaliczył 12 asyst.

Mirror Football podaje, że Juergen Klopp złożył wyraźną prośbę do działaczy od sprowadzenie Otavio. Ma on klauzulę odejścia w wysokości 40 milionów euro. Wygasa ona jednak już w środę 30 czerwca. Później wzrasta do 60 milionów euro. Transakcja z udziałem 26-latka ma zostać sfinalizowana w ciągu kilku dni. Brazylijczyk spotkałby w szatni kilku rodaków. Piłkarzami The Reds są: Roberto Firmino, Fabinho oraz Alisson.

Czytaj także: Benitez wróci do Premier League, trafi do odwiecznego rywala Liverpoolu

Komentarze