Huja zagra w utytułowanym klubie? Dwa nowe kierunki w grze [NASZ NEWS]

Wciąż niepewna jest najbliższa przyszłość Mariana Huji. Obrońca Pogoni Szczecin może odejść jeszcze w tym okienku, a z informacji goal.pl wynika, że w jego przypadku pojawiły się dwa nowe kierunki. Chodzi o bardzo utytułowany klub.

Marian Huja
Obserwuj nas w
Sipa US/Alamy Na zdjęciu: Marian Huja

Wejście niezłe, ale…

Marian Huja trafił do Pogoni Szczecin latem, z rumuńskiej ekstraklasy. Początek miał całkiem niezły, ale po zmianie szkoleniowca Portugalczyk osunął się w hierarchii. Thomas Thomasberg nie korzystał z niego tak często jak Robert Kolendowicz i szybko zaczęło się mówić, że środkowy obrońca może opuścić klub jeszcze tej zimy.

Zainteresowanych klubów było sporo, konkretne rozmowy toczyły się na przykład z Wieczystą Kraków, ale z nikim nie osiągnięto porozumienia. Pogoń chciała odzyskać to, co włożyła w sprowadzenie Huji, ale to się nie udało.

To tam grał najlepiej

I choć dni mijają, Huja dalej jest piłkarzem Pogoni, to z naszych informacji wynika, że temat jego odejścia wcale nie jest zamknięty. Jak się dowiedzieliśmy, piłkarzem zainteresowany jest klub z Rumunii.

Chodzi o FCSB, a więc następcę Steauy Bukareszt, czyli najbardziej utytułowany rumuński klub, który od lat jest w rękach kontrowersyjnego milionera Gigiego Becaliego.

Ten sezon nie układa się po myśli FCSB, bo klub zajmuje dopiero 11. miejsce w tabeli. Gdyby ten transfer się ziścił, to dla Huji oznaczałby powrót do ligi, w której spisywał się najlepiej.

Jeszcze mniej miejsca w obronie

W jego przypadku jest jednak jeszcze inna opcja. A mianowicie Hują interesuje się jeden z chińskich klubów. Czasu na osiągnięcie porozumienia jeszcze trochę jest, bo w Rumunii okienko zamyka się 9 lutego, a w Chinach dopiero pod koniec miesiąca.

Niedawno Pogoń na środek obrony ściągnęła Attilę Szalaiego, co jeszcze bardziej ogranicza możliwości gry Huji. Nowy nabytek Portowców zadebiutował już w lidze (1:2 z Motorem Lublin), a zanim to się stało udzielił goal.pl pierwszego wywiadu po przyjściu do Ekstraklasy.

Tylko u nas