Barcelona dała Arsenalowi 72 godziny na odpowiedź

Philippe Coutinho i Casemiro
PressFocus Na zdjęciu: Philippe Coutinho i Casemiro

FC Barcelona podczas styczniowego okna transferowego chce definitywnie rozstać się z Philippe Coutinho. Najbardziej prawdopodobny jest jego powrót do Premier League, a jednym z klubów, które mogłyby sięgnąć po Brazylijczyka jest Arsenal. Duma Katalonii czeka obecnie na odpowiedź Kanonierów. 

  • Jednym z celów Barcelony na styczniowe okna jest wytransferowanie Philippe Coutinho
  • Brazylijczyk w ostatnich tygodniach był łączony z powrotem do Premier League lub Brazylii
  • Barcelona dała ultimatum Arsenalowi na odpowiedź w sprawie ewentualnego transferu pomocnika

Barcelona chce poznać stanowisko Arsenalu w sprawie Coutinho

W stolicy Katalonii rozpoczęła się intensywna odbudowa do zespołu. Władze klubu chcieliby dokonać oczekiwanych przez Xaviego Hernandeza wzmocnień, ale mają ograniczone pole manewru ze względu na trudną sytuację finansową. Większe możliwości dałoby im pozbycie się piłkarzy, którzy nie zdołali spełnić pokładanych w nim nadziei i nie mają przyszłości w klubie. Jednym z nich jest Philippe Coutinho.

Barcelona chciałaby jeszcze w tym tygodniu rozwiązać kwestię przyszłości Brazylijczyka i oczekuje konkretnych informacji od klubów, które wyrażały nim zainteresowanie. Jednym z nich był Arsenal, który rozgląda się za wzmocnieniami drużyny przed drugą częścią sezonu. 

Według doniesień brytyjskiego Mirror, Arsenal miał wyrażać chęć pozyskania Coutinho na zasadzie wypożyczenia z opcją definitywnego transferu. Barcelona chce jednak pozbyć się piłkarza już teraz i oczekuje za niego 7,5 miliona funtów. Na razie nie wiadomo, czy na taki krok zdecydują się Kanonierzy, ale kataloński klub oczekuje od nich jasnego stanowiska w ciągu 72 godzin.

Arsenal to niejedyny klub Premier League, na celowniku którego znalazł się Coutinho. Piłkarz był łączony również z Leicester City i Newcastle United, ale sam preferuje przenosiny na Emirates Stadium.

Zobacz także: Coutinho chce transferu. Celem mundial w Katarze

Komentarze