Antoine Griezmann nie ma zamiaru opuszczać FC Barcelony

Antoine Griezmann
Antoine Griezmann Pressfocus

W połowie lipca na dobre ruszył temat powrotu Antoine’a Griezmanna do Atletico Madryt. Wszystko spowodowane jest cięciem pensji piłkarzy w Barcelonie. Francuz jednak nie ma zamiaru opuszczać Katalonii i pomimo niepewnej przyszłości w klubie, nadal daje z siebie wszystko i niewykluczone jest, że w końcu zgodzi się na obniżkę płac.

  • W ostatnich tygodniach często był poruszany temat powrotu Griezmanna do Atletico Madryt
  • Napastnik skupia się teraz wyłącznie na grze w koszulce FC Barcelony
  • Otoczenie Dumy Katalonii nie kryje swojego zaskoczenia odnośnie postawy Francuza, pomimo niepewnej przyszłości w klubie

Anotnie Griezmann nie wróci do Madrytu

Hiszpańskie media w ostatnich tygodniach żyły kwestią powrotu Antoine Griezmanna do Atletico Madryt. Piłkarz był skłonny zgodzić się na taki ruch, ale finalnie rozmowy między klubami zakończyły się fiaskiem.

FC Barcelona stara się uszczuplić budżet na pensje piłkarzy, stąd też pomysł działaczy Dumy Katalonii, aby pożegnać się z Francuzem. Co ciekawe, 30-latek otrzymuje aktualnie najwyższe zarobki z całej kadry pod nieobecność Leo Messiego. We wszystkim chodzi też właśnie o Argentyńczyka. Odgórny limit płac nałożony przez La Ligę sprawił, że Blaugrana nie jest w stanie zarejestrować swojego kapitana.

Umowa dla Messiego leży już na stole Joana Laporty, ale co z tego, kiedy mistrz Copa America nie może jej podpisać. Aktualnie tylko lojalność oraz cierpliwość 32-latka ratuje Barcę przed utratą wielkiego zawodnika, a także kompromitacją na arenie międzynarodowej.

Czy Barcelona pozbędzie się Griezmanna?

Wydaje się, że sprzedaż Antoine’a Griezmanna może w ogóle nie dojść do skutku. Zawodnik nie chce grać w innym klubie niż FC Barcelona czy Atletico Madryt. Co więcej, dyrektorzy oraz sztab szkoleniowy Dumy Katalonii pochwalili ostatnio postawę Francuza na łamach krótkiej rozmowy z “Mundo Deportivo”.

Według ludzi z klubu, Griezmann na każdym treningu odznacza się zaangażowaniem w powierzane mu zadania, czuje się przywódcą kadry pod nieobecność Leo oraz w dużej mierze odpowiada za dobrą atmosferę. W dodatku, rozegrał całkiem przyzwoite spotkanie podczas sparingu z Gironą. Przez większość czasu odznaczał się najlepszą grą na boisku, natomiast w końcówce wywalczył rzut karny, który później na gola zamienił Memphis Depay.

Otoczenie zawodnika w najbliższym czasie usiądzie jeszcze do rozmów w władzami, żeby omówić kwestię obniżki pensji. Barca nadal ma jednak świadomość, że na 30-latku może zarobić najwięcej z całego zespołu, więc negocjacje na pewno nie będą łatwe.

Przeczytaj również: Jerome Boateng nadal bez klubu. Mistrz Świata trafi do giganta z La Ligi?

Komentarze