Piotr Zieliński
Piotr Zieliński fot. Grzegorz Wajda

Zieliński nadal wyłączony. Koronawirus nie odpuszcza

Już w czwartek Napoli rozegra pierwsze spotkanie w fazie grupowej Ligi Europy. W kadrze meczowej drużyny prowadzonej przez trenera Gennaro Gattuso po raz kolejny zabrakło Piotr Zielińskiego. Okazuje się, że reprezentant Polski nadal jest zakażony koronawirusem, choć klub tydzień temu informował o uzyskaniu przez niego negatywnego wyniku testu.

Czytaj dalej…

U Piotra Zielińskiego zakażenie koronwirusem stwierdzono na początku października. Z tego powodu pozostający na kwarantannie pomocnik nie wystąpił w ostatnich meczach reprezentacji Polski. W ubiegłym tygodniu klub poinformował, że Polak uzyskał negatywny wynik testu i wydawało się, że będzie mógł wrócić do treningów. To jednak do tej pory nie nastąpiło, w efekcie czego nie będzie mógł również pomóc drużynie w pierwszym meczu w europejskich pucharach.

Jak poinformował na antenie Radio Marte profesor Vincenzo Mireno, który jest odpowiedzialny za konsultacje medyczne i badania na koronowirusa dla zawodników i sztabu Napoli, Piotr Zieliński, ale także Eljif Elmas, nadal pozostają zakażeni. Potwierdził to wynik drugiego kontrolnego testu wymazowego.

– Przeprowadziliśmy drugi wymaz, który był pozytywny. Trenują w domu i czuję się doskonale – powiedział profesor Mireno. – Napoli jest w tej chwili w świetnej formie fizycznej. Postępowanie sanitarne Napoli jest nienaganne – dodał.

Mecz z AZ Alkmaar dojdzie do skutku

W czwartkowy wieczór podopieczni Gennaro Gattuso zmierzą się z AZ Alkmaar. Spotkanie zostanie rozegrane, choć w holenderskim zespole w ostatnich dniach potwierdzono zakażenie koronawirusem u 13 zawodników. Zdaniem profesora, spotkanie powinno zostać przełożone, bowiem jego rozegranie znacząco zwiększa ryzyko zakażenia.

– Jeśli mam mówić jako lekarz, uważam, że spotkanie nie powinno zostać rozegrane. Zwiększa to ryzyko zarażenia. Jego rozegranie jest bardzo ryzykowne, to jest przypadek graniczny, więc jego przełożenie byłoby sensowne – dodał Mirone.

Komentarze