Milan opiera swoją grę na jednym zawodniku. Popełnia błąd

Rafael Leao
PressFocus Na zdjęciu: Rafael Leao

Rozczarowująca porażka Milanu z Torino w niedzielny wieczór była kolejnym przykładem nadmiernego polegania rossonerich na swoim gwiazdorskim napastniku Rafaelu Leao, sugerują włoskie media.

  • Milan opiera swoją grę głównie na Rafaelu Leao
  • Portugalczyk nie jest jednak w stanie wygrać w pojedynkę każdego meczu
  • Rossoneri mają zbyt mało opcji w ofensywie

Rafael Leao trzyma Milan na swoich barkach

AC Milan z trudem zdobył jednego gola podczas meczu z Torino, przegrywając 0:2 w pierwszej połowie po bramkach Koffiego Djidjiego i Aleksieja Mirańczuka. Rossoneri dostali promyk nadziei w drugiej połowie po trafieniu Juniora Messiasa w 67. minucie, ale pomimo wysiłków nie udało im się doprowadzić do wyrównania i do Mediolanu dość niespodziewanie wrócili bez zdobyczy punktowej.

Rafael Leao zaliczył bardzo cichy występ, a w przerwie został zmieniony przez Ante Rebicia i był wyraźnie sfrustrowany swoją grą. Chociaż portugalski napastnik nie przyczynił się do zdobycia bramki przeciwko Torino, trudno też zarzucić mu winę, że to przez niego Milan przegrał.

Milan wyraźnie polega na Leao, co widać, patrząc na jego wkład w bramki zdobywane przez rossonerich w tym sezonie. W meczach, w których 23-latek trafiał do siatki rywala lub asystował, drużyna Stefano Piolego wygrał wszystkie pojedynki oprócz jednego, remisując mecz Ligi Mistrzów z RB Salzburg. W siedmiu starciach, w których Leao na listę strzelców nie wpisał się, Milan przegrał trzy i zremisował dwa. Rossoneri przegrali również z Napoli, gdy Portugalczyk pauzował z powodu zawieszenia.

Patrząc na podstawowe liczby Leao, niesprawiedliwe byłoby również mówienie, ze nie daje z siebie wszystkiego. W porównaniu do poprzedniego sezonu 23-latek ma lepszy współczynnik spodziewanych goli i asyst na 90 minut, średnio oddaje więcej strzałów i kreuje więcej sytuacji swoim kolegom z drużyny.

Jednak tutaj wyraźnie uwypukla się brak siły rażenia Milanu w ofensywie. Nie pomaga oczywiście nieobecność weterana Zlatana Ibrahimovica. 36-letni Giroud też nie jest zawodnikiem, który mimo czterech goli i dwóch asyst w obecnej kampanii będzie niósł zespół na swoich barkach. Leao jest często decydującą postacią w Milanie, ale nie można oczekiwać, że Portugalczyk będzie co tydzień wygrywał rossonerim mecz. To dobitnie pokazuje, że drużyna z San Siro potrzebuje konkretnych wzmocnień w ofensywie.

Zobacz również: Buffon: być może to jest ten sezon PSG

Komentarze