Pioli: to mogło wystraszyć drużynę

Stefano Pioli
Stefano Pioli PressFocus

Milan doznał w środę pierwszej porażki w tym sezonie. Rossoneri na własnym stadionie musieli uznać wyższość broniącego tytułu Juventusu. Szkoleniowiec mediolańskiego zespołu Stefano Pioli mimo przegranej był zadowolony z postawy swojej drużyny.

Środowe spotkanie na San Siro zakończyło się wygraną Juventusu 3:1. – Musimy zdjąć czapki z głów i docenić naszych przeciwników. Zrobiliśmy, co było trzeba, stworzyliśmy swoje szanse, ale pozwoliliśmy również na to przeciwnikom. Po tym jak straciliśmy drugiego gola, trudniej było wrócić do gry – powiedział Pioli. – Ocenimy kilka sytuacji w defensywie, w których mogliśmy zrobić więcej, ale drużyna podeszła do tego spotkania z zapałem, determinacją i koncentracją. Ich bramkarz zaliczył świetną interwencję po strzale Diogo Dalot, kiedy było 1:1, a później sami objęli prowadzenie 2:1 – dodał szkoleniowiec Milanu.

Milan zachował tożsamość

Rossoneri do środowego meczu przystąpili bez wielu zawodników. We wtorek z udziału meczu wyłączeni zostali Rade Krunić i Ante Rebić, którzy uzyskali pozytywny wynik testu na koronawirusa. – Wiele drużyn musiało poradzić sobie z brakiem wielu zawodników, ale mimo że musieliśmy coś zmienić, staraliśmy się zachować naszą tożsamość i myślę, że to zrobiliśmy. Do drugiej bramki Juventusu był to bardzo wyrównany mecz. Uważam, że właśnie to był ten moment, który go zmienił – mówił Pirlo.

– Ta sytuacja mogła nieco wystraszyć drużynę. Dopiero wczoraj (we wtorek – przyp. red.) wieczorem dowiedzieliśmy się, że ci dwaj zawodnicy nie mogą uczestniczyć meczu. Trzymaliśmy się jednak naszych wartości i tożsamości. Wiedzieliśmy, że Juventus może wykorzystać tę sytuację, ponieważ zdobył dziewięć tytułów z rzędu. Dobrze się jednak trzymaliśmy – dodał szkoleniowiec.

Dla Milanu jest to nie tylko pierwsza porażka w Serie A w tym sezonie. Rossoneri w meczu ligowych schodzili pokonani po raz pierwszy od marca ubiegłego roku. – Chłopcy mieli spuszczone głowy w szatni i byli rozczarowani. Ale w pewnym sensie było to dla nas zdrowe doświadczyć porażki, bo przez jakiś czas nie mieliśmy z tym do czynienia. Poklepałem ich po plecach i powiedziałem, że powinni być dumni z tego, co osiągnęli w tych okolicznościach. Udowodniliśmy, że jesteśmy silną drużyną – dodał szkoleniowiec.

Kolejne spotkanie Rossonerich czeka już w najbliższą sobotę. Tym razem Milan zmierzy się u siebie z Torino.

Tekst zawiera treści reklamowe | +18 | Obowiązuje regulamin

Komentarze