Flick wściekły po klęsce z Atletico. To do niego ma największe pretensje

Barcelona odniosła z Atletico Madryt wysoką porażkę 0:4. Jak podaje SPORT, Hansi Flick nie gryzł się w język, gdy padły pytania o decyzje arbitra.

Hansi Flick
Obserwuj nas w
Aflo Co. Ltd. / Alamy Na zdjęciu: Hansi Flick

Flick nie krył złości na arbitra. Stanowcze słowa szkoleniowca Barcelony

Hansi Flick po porażce Barcelony z Atletico Madryt 0:4 w pierwszym półfinałowym starciu w Pucharze Króla najpierw skupił się na grze swojego zespołu i przyznał, że pierwsza połowa była słaba. Podopieczni Diego Simeone strzelili w pierwszej odsłonie spotkania cztery bramki.

– Nie chcę szukać wymówek, bo nie zagraliśmy dobrze, zagraliśmy źle. W drugiej połowie byliśmy lepsi, ale musimy zaakceptować ten wynik i walczyć w następnym meczu. Spróbujemy odrobić straty. Mamy dwa razy po 45 minut. Trzeba strzelić po dwa gole w każdej połowie. To może się wydarzyć, choć wiemy, że to trudne. Dla nas to nie jest koniec, będziemy walczyć na Camp Nou o awans do finału – stwierdził niemiecki szkoleniowiec, odnosząc się do szans na odwrócenie losów rywalizacji.

– Nie zagraliśmy dobrze w pierwszej połowie. Nie graliśmy jak drużyna. Byliśmy od siebie zbyt oddaleni. Nie pressowaliśmy tak, jak chcieliśmy. Druga część była lepsza i mamy jeszcze jeden mecz, będziemy o to walczyć. Jesteśmy w stanie wygrać każdą połowę dwoma golami. Potrzebujemy wsparcia naszych kibiców na stadionie – dodał trener.

– Jestem bardzo dumny z mojego zespołu. Może nie z pierwszych 45 minut, ale z całego sezonu. Wszyscy wiecie, jakie mieliśmy problemy, to jest część gry i dziś przegraliśmy, to bolesna porażka, ale ostatecznie jestem dumny z drużyny i wrócimy. Trzeba przyjąć tę lekcję. Musimy naciskać od początku, tak jak zrobiło to Atletico. Mamy młody zespół, ale nie ma miejsca na wymówki – podkreślił opiekun Dumy Katalonii.

Największe emocje pojawiły się przy temacie sędziowania. Flick był wyraźnie zdenerwowany i wskazał na kilka błędów arbitrów w tym starciu.

– Co mogę powiedzieć? Zacznijmy od żółtych kartek. Normalnie w pierwszej akcji, przy faulu na Balde byłaby żółta kartka, na pewno. Wtedy może wszystko potoczyłoby się inaczej, ale (sędzia) zaprosił ich do takiej gry. To był chaos. Musieli czekać siedem minut… znaleźli coś w te siedem minut? Kiedy zobaczyłem tę akcję, było jasne, że nie było spalonego. Może zobaczyli coś innego. W takim razie niech nam to powiedzą. Nie było żadnej komunikacji – podsumował pracę arbitra.

– Najgorszy dzień był przeciwko Interowi. To był najgorszy dzień – odpowiedział Niemiec, zapytany, czy to był jego najgorszy dzień jako trenera Barcelony. Flick wyjaśnił też powody zmiany Marca Casado.

– Musieliśmy go zmienić. Miał żółtą kartkę, pierwsze 45 minut było bardzo intensywne z wieloma pojedynkami i mógł dostać czerwoną. Musieliśmy go zdjąć – powiedział.

Wygląda na to, że Barcelona zapowiada walkę do końca. Bez wątpienia rewanż, który odbędzie się 3 marca, zapowiada się bardzo emocjonująco.

Zobacz także: Lewandowski na dłużej w Barcelonie? To mu mocno pomoże!

POLECAMY TAKŻE