Bilbao po serii rzutów karnych melduje się w półfinale

Real Betis - Athletic Bilbao
Real Betis - Athletic Bilbao Pressfocus

W ostatnim ćwierćfinałowym meczu Pucharu Króla Betis podejmował Athletic Bilbao. Gdy wydawało się, że to gospodarze awansują do półfinału, to goście w ostatniej akcji spotkania wyrównali, doprowadzając do dogrywki. O wyniku zadecydowały jednak rzuty karne, po których cieszyli się piłkarze Bilbao.

Pierwsza połowa spotkania Betisu z Athletic Bilbao była dosyć wyrównana. Zarówno gospodarze jak i goście stwarzali sobie kilka sytuacji bramkowych, ale rzadko potrafili zrobić z nich pożytek. Mimo to obie drużyny próbowały jeszcze przed przerwą wyjść na prowadzenie.

Przez 45. minut został oddany tylko jeden celny strzał na bramkę. W 44. minucie arbiter przyznał Bilbao rzut wolny. Do dośrodkowania dobrze wyskoczył Raul Garcia, który oddał uderzenie w kierunku prawego słupka. Dobrze jednak interweniował Joel Robles dlatego do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis.

W drugiej połowie tempo meczu zdecydowanie spadło. Zarówno Betis jak i Bilbao stwarzały sobie już zdecydowanie mniej okazji bramkowych niż w pierwszej odsłonie. Przez bardzo długi czas żadna z drużyn nie potrafiła zagrozić bramce rywala, dlatego wydawało się, że o losach spotkania zadecyduje dogrywka.

Przełom nastąpił jednak w 85. minucie. Wtedy to Nabil Fekir chciał wbiec w pole karne, ale asystowali mu obrońcy. Piłka odbiła się od jednego z nich i powędrowała wprost pod nogi Juanmiego, który uderzeniem z woleja z okolicy piętnastego metra pokonał bramkarz i dał swojej drużynie prowadzenie.

Wydawało się już, że Betis zostanie ostatnim półfinalistą Pucharu Króla, ale w 94. minucie swój zespół uratował Raul Garcia. Wydawało się już, że goście stracą wtedy piłkę w środku pola, ale utrzymali się przy niej. Z akcją popędził Martinez, który dośrodkował futbolówkę w pole karne. Tam, wspomniany już Hiszpan, bardzo dobrym i precyzyjnym uderzeniem głową przedłużył nadzieje Bilbao i zapewnił dogrywkę.

Nieskuteczności ciąg dalszy

W dogrywce obie drużyny miały parę okazji, aby zdobyć bramkę, ale ponownie zawodziła nieskuteczność. W związku z tym o awansie do półfinału Pucharu Króla musiały rozstrzygnąć rzuty karne. Już w drugiej kolejce goście mieli przewagę, po tym jak jedenastkę bardzo źle wykonał Canales. Następnie chybił strzelec pierwszego gola w spotkaniu – Juanmi. W związku z tym Bilbao awansowało do kolejnej fazy turnieju.

Komentarze