Szaleństwo na punkcie Teeemu Pukkiego. Czy da sukces Finom na Euro?

Norwich City
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Norwich City

Na jego punkcie w Finlandii panuje kompletne szaleństwo. Choć Teemu Pukki grywa na co dzień w Championship, mecze z jego udziałem gromadzą więcej widzów niż hity w La Liga czy Premier League. W jego ojczyźnie wierzą, że najlepszy piłkarz ostatniej dekady poprowadzi ich do fazy pucharowej Euro 2020.

  • Teemu Pukki jest w tym momencie prawdopodobnie najpopularniejszym sportowcem całej Finlandii.
  • Mecze tego napastnika w Norwich City gromadzą przed telewizorami tysiące kibiców z Finlandii.
  • Pukki zdobył 10 goli w eliminacjach do Euro 2020. Kraj ma wobec niego duże oczekiwania przed nadchodzącą imprezą.

Finowie znaleźli nowego bohatera

Teemu Pukki był na ustach angielskich kibiców, gdy już w swoim drugim meczu Premier League zanotował hat-tricka. Nie jest to jednak fakt, który zaskakuje najbardziej. Zdumiewająca jest przede wszystkim popularność jaką napastnik ten cieszy się w swoim kraju. Prawdopodobnie jest ona nawet większa niż ta, jaką ma w Polsce Robert Lewandowski. Nim zapanowała pandemia koronawirusa na mecze w Norwich wybierały się regularnie samoloty z kibicami z Finlandii. Obecnie występy z udziałem Teemu Pukkiego biją rekordy popularności w telewizji.

Nie zmienił tego fakt, że w sezonie 2020/2021 Norwich występowało w Championship. – Jeśli w danym meczu gra Pukki, widownia jest ogromna. Konkurować mogą z tym jedynie najważniejsze, hitowe spotkania w Premier League – powiedział w rozmowie z ITV Ville Kuusinen, komentator sportowy z fińskiej telewizji.

Transmisje sportowe to jednak nie wszystko. Pukki co rusz pojawia się na okładkach lokalnych gazet i magazynów. Koszulki z jego nazwiskiem sprzedają się lepiej niż te z Leo Messim czy Cristiano Ronaldo. – Każdy kraj chce mieć swojego bohatera. Teemu jest księciem Finlandii, a w przyszłości może i królem – śmiał się w wywiadzie Ville Kuusinen.

Pukki jest tym, co łączy wszystkich kibiców, niezależnie od tego z jakiej części kraju pochodzą i komu na co dzień kibicują. – Wcześniej fińską legendą był Jari Litmanen i każdego solidnego piłkarza porównywano właśnie do niego. Myślę jednak, że dzięki świetnym występom w Anglii, popularności i wprowadzeniu Finlandii na Euro 2020, Pukki dorobił się swojej legendy – ocenił Tero Vaatainen, znany kibic z grupy sympatyków Norwich.

Na Euro na plecach Pukkiego

W eliminacjach do Euro 2020 Finowie sprawili ogromną niespodziankę, zajmując drugie miejsce w grupie za plecami Włochów. Wyprzedzili faworytów – Grecję oraz Bośnię i Hercegowinę. Sam Pukki zdobył w fazie grupowej aż 10 goli. Więcej w całych eliminacjach strzeliło tylko trzech zawodników. Eksperci z Finaldnii nie mają wątpliwości, że zaskakujący awans to w dużej mierze zasługa jednego człowieka. Pukki był przez całe eliminacje szalenie skuteczny. Rzecz jasna to on strzelił wszystkie trzy gole w kluczowych meczach z Grekami (1:0) i Bośniakami (2:0).

Pukki od małego wyróżniał się na tle kolegów i będąc 12-latkiem na boisko robił praktycznie co chciał. Jego trenerzy z dzieciństwa wspominają, że poruszał się z zachwycającą swobodą. Był zresztą dobry też w innych dyscyplinach. Nikogo specjalnie nie zdziwiło więc to, że 17-latka kupiła za ponad milion euro Sevilla. Pukki miał jednak trudności z aklimatyzacją w Hiszpanii. Musiał wykonać krok w tył, jakim był powrót do Finlandii i gra dla HJK Helsinki. Druga przygoda z zachodem też wypadła średnio. W Schalke w 37 meczach zdobył osiem goli. Następnie, w ciągu dwóch lat spędzonych w Celticu, trafiał do siatki tylko siedmiokrotnie.

Teemu Pukki swój azyl odnalazł dopiero w Norwich, gdzie trafił w 2018 roku. Praktycznie z miejsca stał się maszynką do zdobywania goli. Kandydował do miana odkrycia roku Premier League. W minionym sezonie w Championship w 42 występach trafiał do siatki 26 razy. To w dużej mierze dzięki niemu Kanarki awansowały do wyższej klasy rozgrywek. 31-latek czuje się w Norwich jak u siebie i nazywa miast wraz z klubem swoim domem. Nie ma więc w ogóle mowy o tym, by miał zmieniać pracodawcę. Chyba, że jego perspektywa zmieni się po Euro 2020.

Będzie kolejne Pukki Party?

By zrozumieć fenomen Teemu Pukkiego dziennikarze The Athletic udali się w podróż do Finlandii. Puby w centrum Helsinek ozdobione są zdjęciami napastnika w koszulce Norwich. Gdzieniegdzie wiszą hasła “Pukki Party”. Wymyślili je kibice duńskiego Broendby, gdzie Fin występował w 2014 i 2018 roku. Teraz przy okazji każdego wygranego meczu z udziałem Teemu jego rodacy bawią się na jego cześć, a nazywają to właśnie “Pukki Party”.

Aki Riihilahti, dawny kolega z HJK Helsinki, mówi, że Teemu dorobił się w Finlandii statusu prawdziwej gwiazdy. – Nie ma w naszym kraju osoby, która by o nim nie słyszała. Dzieci od przedszkola chcą biegać za piłką i wykrzykiwać jego nazwisko. W kraju jest tylko kilku sportowców, którzy cieszyć mogą się podobnym poważaniem. Co ważne, Pukki jest sympatyczny i ludzie bez wyjątku go doceniają. Nie znam nikogo, kto powiedziałby o nim złe słowo. Jego nie da się nie lubić – ocenił.

Pukki przyszedł na świat w niewielkiej miejscowości Kotka, 120 kilometrów na schód od Helsinek. Boiska, gdzie stawiał swe pierwsze kroki w futbolu nadal istnieje. Podobnie jak lokalny klub KTP Kotka, którego jest wychowankiem. Po dziś dzień mieszka tam jego rodzina i niektórzy przyjaciele. Ci, którzy znają go od lat mówią, że Pukki się nie zmienił. Nadal pozostaje skromnym chłopakiem z Kotki, który na pierwszym miejscu stawia rodzinę. – Z tego powodu szanuję go jeszcze bardziej. Zawsze gdy odwiedza swoje rodzinne strony ma czas na spacer i rozmowę. Nie wywyższa się i nie uwierzyłbyś, że na co dzień jest gwiazdą angielskiego klubu – ocenił jeden z jego znajomych.

Pukkimania w Finlandii trwa od dawna, a prawdziwa gorączka zapanuje na dniach, gdy tamtejsza reprezentacja rozpocznie grę na Euro 2020. Gdy Finowie zapewnili sobie awans na tę imprezę, ludzie świętowali na ulicach do białego rana. Nawet ci, którzy na co dzień nie interesują się zbyt futbolem. Pukki i jego koledzy zagrają w fazie grupowej z Danią, Rosją i Belgią. Nie będą faworytami i jeśli wyjdą z grupy, eksperci uznają to za niespodziankę. Naród fiński ucieszy się jednak nawet z pojedynczej wygranej. A jeśli do siatki trafił ich ulubieniec, radość będzie podwójna.

Czytaj także: Ukraina rozbiła rywala w ostatnim teście przed Euro 2020

18+ | Graj odpowiedzialnie! | Obowiązuje regulamin

Komentarze