James Ward-Prowes
James Ward-Prowes fot. PressFocus

Święci blisko utraty czterobramkowej przewagi!

Aston Villa przegrała z Southampton 3:4 (0:3) w meczu 7. kolejki Premier League. Dobry występ zanotował Ward-Prowse, który doskonale wykorzystywał stałe fragmenty gry, zamieniając trzy rzuty wolne na asystę i dwie bramki. Jan Bednarek nie został zmieniony na początku drugiej połowy.

Czytaj dalej…

Pierwsza połowa nie była aż tak jednostronna, jak wskazuje na to wynik. Obie drużyny tworzyły podobną ilość sytuacji bramkowych, aczkolwiek piłkarze Świętych popisywali się lepszym wykończeniem. Pierwszy gol padł bardzo szybko bo już w 3. minucie. Do własnej bramki trafił wtedy Konsa, ale samobójcze trafienie zostało anulowane po analizie VAR.

W 20. minucie goście ponownie wyszli na prowadzenie, z tą różnicą, że tym razem bramka została zdobyta prawidłowo. Dośrodkowanie Ward-Prowse’a z rzutu wolnego doskonale wykorzystał Vestergaard, który strzałem głową nie dał żadnych szans bramkarzowi.

W 33. minucie prowadzenie Southamtpon podwyższył Ward-Prowse. Świętym został przyznany wtedy rzut wolny. Do futbolówki podszedł wspomniany już Anglik, który kapitalnym uderzeniem w okienko bramki pokonał bramkarza.

Gospodarze wciąż pozostawali bezradni, co zemściło się pod koniec pierwszej odsłony meczu. Tak zwaną bramkę do szatni w 45. minucie zdobył Ward-Prowse. Ponownie strzelił gola po stałym fragmencie gry. Tym razem piłka była ustawiona nieco bliżej bramki, a Anglik pewnie wykorzystał rzut wolny, zdobywając dublet.

W drugiej połowie zaczęli przeważać gospodarze. Po wznowieniu gry stworzyli sobie trzy groźne akcje, których nie potrafili jednak wykorzystać na swoją korzyść. W 58. minucie odpowiedzieli goście, a konkretnie Ings. Napastnik otrzymał podanie od Armstronga i kapitalnym uderzeniem sprzed pola karnego umieścił piłkę w samym okienku bramki.

Niesamowita pogoń

W 62. minucie gospodarze nareszcie przedarli się przez defensywę gości. Wtedy to Grealish wszedł w pole karne i dośrodkował piłkę do Mingsa. Anglik dobrze wyskoczył i uderzeniem z bardzo bliskiej odległości zdobył bramkę honorową.

W 92. minucie wpuszczony niedawno na plac gry Diallo sprokurował rzut karny. Do jedenastki podszedł Watkins, który zmylił bramkarza i zdobył bramkę na 2:4.

Gdy wszystkim wydawało się, że to już koniec spotkania, Aston Villa dołożyła trafienie kontaktowe. Dużym sprytem w 96. minucie meczu wykazał się Grealish. Po otrzymaniu podania od Luiza zdecydował się oddać płaski strzał zza pola karnego, który znalazł drogę do bramki. Golkiper Świętych, spodziewający się dośrodkowania, wpuścił zatem kolejną bramkę w doliczonym czasie gry. Na wyrównanie jednak zabrakło czasu, a finalny rezultat spotkania to 3:4.

Komentarze