Skrzydłowy z instynktem snajpera blisko Chelsea. Sterling ma poprowadzić The Blues do mistrzostwa

Raheem Sterling
fot. PressFocus Na zdjęciu: Raheem Sterling

Raheem Sterling to piłkarz, którego wkrótce mogą dotknąć porządki w ofensywie Man City. Reprezentant Anglii prawdopodobnie niebawem zmieni barwy klubowe, ale ma kontynuować karierę w Premier League. W kontekście losu piłkarza nie milkną spekulacje. Najbardziej realny scenariusz zakłada, że skrzydłowy zakotwiczy w Londynie.

  • W ostatnich tygodniach nie milkły doniesienia na temat transferu Raheema Sterlinga do Chelsea
  • Sternicy The Blues podobno nawiązali już kontakt z działaczami Man City w sprawie realizacji transakcji
  • Transfer z udziałem Anglika mógłby być sygnałem, że londyńczycy chcą walczyć o coś więcej niż tylko trzecie miejsce na koniec sezonu

Chelsea w poszukiwaniu panaceum na skuteczność

Raheem Sterling przez długi czas przez media łączony był z transferem do Arsenalu. Nigdy tak naprawdę transakcja nie była blisko finalizacji. Dodając też do tego fakt, że Kanonierzy nie będą mogli zapewnić zawodnikowi gry w Lidze Mistrzów, to szanse na tego typu transfer, są znikome także tego lata.

Dziennikarz niejednokrotnie podawali, że Sterling może kontynuować karierę w Hiszpanii. Niemniej tego typu rozwiązanie stało się trudniejsze w realizacji ze względu na Breixit, który sprawił, że obywatele Wielkiej Brytanii są traktowani jako piłkarze spoza Unii Europejskiej. Jednocześnie kluby takie jak FC Barcelona, czy Real Madryt mają już wypełniony limit na tego typu zawodników. Wygląda zatem na to, że przeprowadzka do La Liga też nie wchodzi w grę.

Gdzie może w takim razie wylądować Sterling? Rozumowanie redukcyjne rozjaśniające myśli pozwala przypuszczać, że Anglik trafi do Chelsea. Zawodnik ma być lekiem na skuteczność w drużynie Thomasa Tuchela. Chelsea w trakcie sezonu 2020/2021 strzeliła 58 goli w lidze angielskiej. Był to wynik gorszy od siedmiu innych ekip. Ponadto The Blues mieli zaledwie trzy trafienia więcej od Arsenalu, który jednak zakończył ligowe zmagania dopiero na ósmym miejscu. W ostatniej kampanii pod względem zdobytych bramek Chelsea się poprawiła, mając ich na koncie 76. Wystarczyło to jednak tylko do wywalczenia trzeciego miejsca, ale londyńczycy byli daleko z tyłu za Liverpoolem, czy Man City, mogącymi pochwalić się kolejno 94. i 99. trafieniami.

Gole w ostatnim sezonie w ekipie ze Stamford Bridge miał zapewnić Romelu Lukaku. Belg był spełnieniem życzeń trenera o napastniku silnym fizycznie. Wyłożono za niego 113 milionów euro. Rzeczywistość jednak zweryfikowała możliwości 29-latka. Lukaku nie nadawał się do gry z kontry w Chelsea. Zawodnik nie mając u swego boku partnera, jakim w Interze Mediolan był Lautaro Martinez, nie błyszczał tak, jak tego oczekiwano. Lukaku strzelił w trakcie kampanii 2021/2022 zaledwie osiem bramek w Premier League. Zdecydowanie za mało jak na team z Londynu.

Sterling w TOP4

Z celem poprawienia skuteczności do ofensywy The Blues ma dołączyć Raheem Sterling. Angielski zawodnik od początku kampanii 2017/2018 może pochwalić się bilansem 78 strzelonych goli. Stawia go to na czwartym miejscu w tym czasie za takimi zawodnikami jak: Jamie Vardy (91 goli), Harry Kane (105 goli), czy Mohamed Salah (118 goli).

Pod względem skuteczności bez bramek zdobytych z rzutów karnych Streling także zajmuje czwarte miejsce. Anglik ma tego typu trafień 75. Znacznie spadł pod tym względem Mohamed Salah, który ma takich goli 100. Harry Kane może pochwalić się dorobkiem 89. trafień, a Sadio Mane ma bramek bez rzutów karnych 77.

Zobacz także:

Sterling najnormalniej w świecie wie, jak strzelać gole. Najlepszym strzelcem Chelsea w okresie od sezonu 2017/2018 (nie licząc Romelu Lukaku, który zdobył 28 z 36 bramek dla Man Utd), jest Eden Hazard. Belgijski zawodnik ma na swoim koncie 18 strzelonych goli. Niemniej nie gra w Premier League od maja 2019 roku. Mimo wszystko wciąż pozostaje najskuteczniejszym piłkarzem The Blues, mając na uwadze czas od sierpnia 2017 roku.

Celem dorównanie Man City i Liverpoolowi

Biorąc pod uwagę powyższe obserwacje, nie może dziwić, że Chelsea nie potrafi dorównać Man City dowodzonemu przez Josepa Guardioli. Ekipa z Etihad Stadium co prawda często grała bez klasycznego napastnika, ale zawsze miała w swoich szeregach zawodników umiejących strzelać gole. Głównie był to Raheem Sterling, ale także Sergio Aguero, czy Gabriel Jesus. Podobnie wyglądała sytuacja w Liverpoolu. Kibice The Reds mogli liczyć na skuteczność Momo Salaha, czy Sadio Mane.

Sterling bez wątpienia przyda się Thomasowi Tuchelowi. Można śmiało postawić tezę, że w stylu gry preferowanym przez The Blues będzie większą wartością dodaną, niż to miało miejsce w przypadku Romelu Lukaku. Jednocześnie Anglik będzie skuteczniejszy od Timo Wernera, który w lidze angielskiej nigdy tak naprawdę nie prezentował się tak, jak to miało miejsce w RB Lipsk. Wpływ na to miało jednak wiele czynników. Niemiec nie zawsze mógł liczyć na wsparcie kolegów z zespołu. 26-latek często był też ustawiany na boisku w roli środkowego napastnika, a nie czuł się w niej dobrze.

Sterling od początku sezonu 2017/2018 miał 124 dogodne sytuacje strzeleckie, po których 59 razy wpisał się na listę strzelców. Zmarnował tym samym 65 okazji bramkowych, co sprawia, że zachował skuteczność na poziomie ponad 47 procent. Wynik naprawdę niezły. Anglik, chociaż nie jest typowym napastnikiem, to ma niezwykłą umiejętność znajdowania się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie, którą niewielu piłkarzy posiada.

Szefowie The Blues z nadzieją na osiągnięcie porozumienia

Ironią losu jest z kolei to, że Sterling mógłby być właśnie takim zawodnikiem w ekipie z Londynu, którego w poprzedniej kampanii potrzebował Romelu Lukaku. Reprezentant Belgii nie będzie mógł jednak wykorzystywać sytuacji Anglika, bo został już wypożyczony do Interu Mediolan. Belg już niejednokrotnie udowadniał, że dobrze czuje się na boisku, mając wsparcie na skrzydle. Widać to było między innymi w spotkaniach Czerwonych Diabłów.

Zobacz także:

Mimo wszystko ofensywa londyńczyków ze Sterlingiem może zyskać nawet bez Lukaku. Anglik w połączeniu z takimi zawodnikami jak Kai Havertz, czy Mason Mount może stworzyć mieszankę wybuchową, jakiej w Chelsea dawno nie widziano. Klub z Londynu nie poniesie też większego ryzyka w przypadku pozyskania 77-krotnego reprezentanta Anglii. Suma transakcji może wynieść ponad 40 milionów euro. Na dzisiaj sytuacja wygląda tak, że transakcja może nie dojść do skutku, tylko wtedy, gdy Man City nie wyrazi na nią zgody, co jest jednak mało prawdopodobne, mając na uwadze to, że niedawną tę ekipę zasilili Julian Alvarez i Erling Haaland. Niewykluczone zatem, że Chelsea po raz pierwszy od pięciu sezonów włączy się do gry o mistrzowski tytuł w Anglii, a Sterling ma pomóc w osiągnięciu tego celu.

Czytaj więcej: Nowa era w Premier League. City i Liverpool wyznaczają kierunek

Komentarze