Sensacja na King Power Stadium, koszmarna wpadka Lisów

Piłkarze Fulham
Piłkarze Fulham fot. PressFocus

Leicester City przegrał z Fulhamem 1:2 (0:2) w meczu 10. kolejki Premier League. Utrata punktów z drużyną, która przed meczem plasowała się na przedostatnim miejscu w tabeli jest dla Lisów bardzo dotkliwa, gdyż podopieczni Brendana Rodgersa szli łeb w łeb z Liverpoolem i Tottenhamem.

Czytaj dalej…

Lisy były murowanym kandydatem do zwycięstwa w poniedziałkowym spotkaniu. W pierwszej połowie meczu gospodarze nieco lepiej prezentowali się na boisku, ale nie potrafili wykorzystywać nadarzających się okazji. Problemu z tym nie mieli zawodnicy Fulham.

Piłkarzom Leicester brakowało nie tylko dobrego wykończenia, ale i szczęścia. W okolicach 19. minuty w słupek trafił Tielemans, a po chwili poprzeczkę obił Fofana.

W 30. minucie wynik meczu otworzył Lookman. Anglik otrzymał podanie od Zambo Andre-Franka, dzięki któremu znalazł się w sytuacji sam na sam. Napastnik zdecydował się na uderzenie w kierunku dalszego słupka, które zmusiło Schmeichela do kapitulacji.

Chwilę potem goście podwyższyli prowadzenie. W polu karnym sfaulował Fuchs, arbiter początkowo miał wątpliwości, ale po analizie VAR wskazał na rzut karny. Do jedenastki podszedł Cavaleiro. Wprawdzie bramkarz wyczuł intencję strzelca, ale uderzenie było na tyle mocne i precyzyjne, że piłka zatrzepotała w siatce.

W drugiej połowie Leicester stwarzało sobie już znacznie mniej okazji. Gospodarze chcieli zdobyć trafienie kontaktowe, ale mieli spory problem, aby sforsować obronę przeciwnika. W 86. minucie piłka została dośrodkowana w pole karne. Jamie Vardy sprytnie zgrał ją klatką piersiową do Barnesa, który mocnym uderzeniem z woleja umieścił piłkę w bramce.

Lisy niespodziewanie przegrywają z drużyną, która przed poniedziałkowym meczem zajmowała przedostatnie miejsce w tabeli. Tottenham i Liverpool uciekły z tego powodu Leicester w walce o mistrzostwo Anglii.

Komentarze