Timo Werner
Timo Werner fot. Grzegorz Wajda

Niesamowity mecz na Stamford Bridge!

Chelsea zremisowała z Southampton 3:3 (2:1) w meczu 5. kolejki Premier League. Święci wyrównującego gola zdobyli w samej końcówce meczu. Jan Bednarek całe spotkanie, ale popełnił poważny błąd, po którym Werner zdobył bramkę.

Czytaj dalej…

Chelsea dominowała w pierwszej połowie spotkania, dlatego nie dziwi fakt, że już w 15. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Wtedy to bardzo ładną akcją popisał się Werner. Otrzymał podanie od Chilwella i balansem ciała zmylił przeciwnika, biegnąc w kierunku pola karnego. Niemiec przełożył sobie w nim piłkę na prawą nogę i strzałem po ziemi między obrońcami Southampton wpisał się na listę strzelców.

Nowy nabytek The Blues potrzebował trzynastu minut, aby ponownie zdobyć bramkę. Werner wykorzystał fatalny błąd Bednarka, który próbował podać głową do bramkarza. Napastnik przechwycił piłkę, którą przerzucił nad golkiperem i z dużym spokojem zdobył kolejnego gola.

W 43. minucie odpowiedzieli goście. Wtedy to bardzo dobre podanie od Adamsa otrzymał Ings. Były zawodnik Liverpoolu okiwał Kepę i umieścił piłkę w bramce.

W drugiej połowie dosyć niespodziewanie lepiej spisywali się Święci. Dobra gra przyniosła oczekiwany rezultat w 57. minucie. Bramkę wyrównującą zdobył Adams. Fatalny błąd popełnił wtedy Kepa, który minął się z piłką. W zamieszaniu najlepiej odnalazł się wspomniany już Anglik, który mocnym strzałem umieścił piłkę w bramce.

Gdy zdawało się, że Chelsea po szalonym meczu obroniła trzy punkty, Święci wyrównali rezultat spotkania. Wtedy to piłkę odbitą po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przejął Walcott, który momentalnie oddał strzał. Vestergaard zmienił lekko tor lotu piłki, myląc Kepę i ustalając wynik meczu na 3:3.

Komentarze