Mikel Arteta podpisze nowy kontrakt. Ogromna podwyżka dla Hiszpana

Nicolas Pepe i MIkel Arteta
Pressfocus Na zdjęciu: Nicolas Pepe i MIkel Arteta

Matt Hughes z Daily Mail przekazał interesujące wieści na temat trenera Arsenalu. Mikel Arteta wkrótce podpisze nowy kontrakt, dzięki któremu otrzyma potężną podwyżkę. Obecna umowa Hiszpana wygasa w 2023 r., ale Kanonierzy chcą przedłużyć jego pobyt o kolejne dwa lata.

  • Mikel Arteta na dłużej w Arsenalu
  • Menadżer zaakceptował warunki nowego kontraktu
  • Pobyt 39-latka na Emirates lada dzień wydłuży się do 2025 r.

Mikel Arteta jedynym godnym następcą Arsene Wengera?

Aktualny kontrakt Mikela Artety wygasa pod koniec przyszłego sezonu. Dlatego władze Arsenalu już wzięły się do pracy nad nową umową dla 39-latka. Według Matta Hughesa, klub jest już po pierwszych rozmowach z Hiszpanem, który przystał na wstępne warunki. Kiedy tylko złoży podpis na dokumencie, jego pobyt automatycznie wydłuży się do 2025 r., a do tego otrzyma również sporą podwyżkę.

Arteta dotychczas zarabiał 3,65 mln funtów rocznie. Wkrótce będzie mógł liczyć na pensję w wysokości 5 mln funtów, co przeniesie go do czołówki najlepiej opłacanych szkoleniowców w Anglii.

Informacje na ten temat szybko podłapały media spokrewnione z Man City. Pep Guardiola też jest związany ze swoją ekipą do 2023 r. Jak uważają dziennikarze z niebieskiej strony miasta, Arteta w przypadku nie przedłużenia swojego pobytu w Londynie, mógłby otrzymać propozycję przejęcia Obywateli. Wszystko dlatego, że wcześniej był właśnie asystentem Guardioli na Etihad w latach 2016 – 2019.

Mikel Arteta od 2019 r. stara się przywrócić Arsenal do czołówki. Po serii niepowodzeń kampania 2021/22 jest przełomowa dla Londyńczyków. Dziś zespół odzyskał zwycięski gen, choć czasem też zdarzą się wpadki. Tak jak ostatnie rozczarowanie w dwumeczu z Liverpool, gdy Kanonierzy przegrali walkę o przepustkę do finału.

Jednak dziś drużyna jest w zupełnie innym miejscu niż wcześniej. Co ciekawe, po pierwszych meczach na starcie sezonu, Arsenal zamykał całą stawkę. Aktualnie walczy o TOP4 i ma realne szanse, aby przyszłej jesieni wrócić na salony i zagrać w Lidze Mistrzów. Od czasów zwolnienia Arsene Wengera jeszcze nikt nie zdołał wprowadzić klubu do elitarnych rozgrywek.

Tymczasem w niedzielę, londyńczycy podejmą na własnym terenie słabiutkie Burnley. The Clarets są ostatnim zespołem w Premier League, przez co w każdym spotkaniu piłkarze z Turf Moor grają z nożem na gardle.

Arsenal
Burnley
Kursy mogą ulec zmianie. Aktualizacja z dnia: 23 stycznia 2022 14:59.

Czytaj więcej: Fabiański zatrzyma Manchester United?

Komentarze