de bruyne.kevin
de bruyne.kevin PressFocus

Manchester City już na podium, Polak poza kadrą

Piłkarze Manchesteru City kontynuują dobrą serię występów w Premier League. Podopieczni Pepa Guardioli zaprezentowali się dużo lepiej od Brighton, ale byli nieskuteczni. Ostatecznie dzięki bramce zdobytej w pierwszej połowie, wygrali 1:0. Wynik powinien być wyższy, ale w doliczonym czasie gry Sterling nie wykorzystał rzutu karnego. W kadrze meczowej gości nie znalazł się Jakub Moder.

Środa z rozgrywkami Premier League rozpoczęła się na Etihad Stadium, gdzie Manchester City podejmował Brighton. Podopieczni Pepa Guardioli byli zdecydowanym faworytem i chcieli wykonać kolejny krok w dogonieniu ligowej czołówki. Z kolei goście jeszcze bez Jakuba Modera w kadrze meczowej, mieli trudne zadanie, ponieważ nigdy nie wygrali z tym przeciwnikiem na wyjeździe.

Co się odwlecze to nie uciecze

Spotkanie to od pierwszych minut wyglądało tak, jak się tego wszyscy spodziewali. Piłkarze Manchesteru City przejęli inicjatywę i kontrolowali tempo gry. Ponadto Obywatele zdecydowanie zdominowali posiadanie piłki i poprzez cierpliwe budowane akcje starali się przedrzeć przez defensywę gości. Podopieczni Pepa Guardioli oddali również dużo więcej strzałów (8:2), ale ich skuteczność nie była tego dnia na najwyższym poziomie. Bardzo aktywny był Kevin De Bruyne, który kilkukrotnie mógł dać prowadzenie swojej drużynie. Belgowi dużo lepiej wychodziły podania i w 44. minucie zagrał świetnie do Phila Fodena. Anglik zszedł do środka, znalazł sobie miejsce w szesnastce i perfekcyjnie przymierzył w kierunku lewego słupka. Robert Sanchez nie popisał się przy tym strzale i musiał wyjąć futbolówkę z siatki. Akcje ofensywne Brighton ograniczyły się do pojedynczych i nieudanych wizyt w polu karnym Manchesteru City. Ederson miał spokojny wieczór i w tej części spotkania nie musiał interweniować ani razu.

Boiskowe deja vu

Drugiej 45 minut wyglądało bardzo podobnie, jak w pierwsze. Manchester City wciąż dominował i tworzył okazje strzeleckie. W 58. minucie prowadzenie powinien podwyższyć Riyad Mahrez, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale uderzył obok lewego słupka. Chwilę później Ilkay Gundogan oddał strzał w sam środek bramki, z którym problemów nie miał Sanchez. Obywatele byli aktywni w ofensywie, ale skuteczność wciąż nie była na optymalnym poziomie. Brighton nie zaprezentowało się dobrze. Mewy próbowały momentami przeciwstawić się silniejszemu rywalowi, ale na staraniach się skończyło. Brakowało odpowiedniej jakości, dynamiki i precyzji. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i gospodarze wygrali 1:0.

W doliczonym czasie gry De Bruyne wbiegł w pole karne, ale został sfaulowany i sędzia wskazał na wapno. Do piłki podszedł Sterling, ale okazało się to złą decyzją. Anglik w fatalny sposób uderzył bowiem wysoko ponad bramką i posłał piłkę w trybuny. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i gospodarze wygrali 1:0.

Komentarze