Joel Matip
Joel Matip Pressfocus

Wielka niespodzianka, nowa miotła już działa

W niedzielny wieczór Liverpool walczył z West Bromwich Albion w ramach 15. kolejki Premier League. Do przerwy ekipa z Anfield nie wykorzystała wielu dogodnych sytuacji, w konsekwencji zeszła do szatni tylko z jednobramkowym prowadzeniem. Natomiast druga część rywalizacji była już bardziej wyrównana. Słabszy moment gospodarzy wykorzystali The Baggies, którzy w końcówce doprowadzili do remisu i mecz zakończył się wynikiem 1:1 (1:0). Niestety Jurgen Klopp znów nie może spać spokojnie. Joel Matip po godzinie gry zszedł z boiska, ze względu na uraz mięśniowy.

The Reds od pierwszego gwizdka sędziego wyglądali lepiej na tle swoich przeciwników. West Brom z całych sił bronił dostępu do własnej bramki, ale wynik spotkania już w 12. minucie otworzył Sadio Mane. Senegalczyk świetnie wykorzystał długie podanie Matipa. Najpierw przyjął futbolówkę na klatkę piersiową i po chwili oddał pewny strzał w kierunku lewego słupka.

Szybko strzelony gol zwiastował bramkostrzelne widowisko. Tymczasem Liverpool pomimo pełnej kontroli nie był w stanie podwyższyć prowadzenia. Do końca premierowej odsłony podopieczni Kloppa zdominowali rywali, jednak słaba skuteczność w ofensywie nie pozwoliła na zniechęcenie gości do walki o korzystny rezultat końcowy.

Po przerwie zobaczyliśmy zupełnie inną grę obu zespołów. West Brom z każdą minutą nabierał większej pewności siebie, z kolei gospodarze nie byli w stanie jednoznacznie przejąć inicjatywy. Gdy wydawało się, że Liverpool spokojnie dowiezie zwycięstwo do końca, Semi Ajayi szczęśliwie pokonał Alissona. 27-latek wygrał pojedynek główkowy w polu karnym The Reds i wpakował piłkę w lewy róg bramki.

Patrząc na ostateczny przebieg gry, remis jest niespodzianką. Liverpool był stroną dominującą, ale niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Team z Anfield ma czego żałować, ponieważ przed rozpoczęciem zmagań w nowym roku mógł mieć pięciopunktową przewagę nad Evertonem. Joel Matip w drugiej połowie narzekał na ból w pachwinie. Stoper zszedł z boiska o własnych siłach i na razie nie wiemy ile potrwa jego powrót do pełni sił. Dla West Brom remis jest wielkim osiągnięciem i daje nadzieję na walkę o utrzymanie w Premier League. Kamil Grosicki pojawił się w kadrze meczowej, jednak cały mecz obejrzał z ławki rezerwowych.

Komentarze

Comments 47 comments

Paskudnie wyglądało to spotkanie w naszym wykonaniu. Piłkarze mieli okrutnie rozregulowane celowniki. Kontrowersji przy golu wyrównującym nie będę rozstrzygał – zostawię to dla trolli. Powinniśmy taki mecz wygrać przekonująco i nie martwić się tego typu sytuacjami. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy potknięcia kilku zespołów z grupy pościgowej.

R_R
27. grudnia 2020 o 19:38

“Powinniśmy taki mecz wygrać przekonująco”
To nie jest tak. Zawsze mnie ten “argument” wkurza. Piłkarze to nie roboty. To ludzie. Trenują codziennie niemal 365 dni w roku dla uciechy gawiedzi, ryzykują zdrowie, pracują…. a potem jeden kluczowy moment i pan z gwizdkiem myli się w interpretacji przepisów, czegoś nie widzi.
Ja nie piszę nawet o tym meczu, ale o takim myśleniu. Jeśli ci piłkarze mają rywalizować z maksymalnym przygotowaniem i profesjonalizmem, to od panów w czarnych mundurkach, też profesjonalizmu trzeba wymagać, by nie niweczyli wysiłku 11 ludzi, czy tamci grają pięknie, czy minimalistycznie. Zwłaszcza że mają technologię do pomocy.

Dramat. Pierwsza połowa dominacja, ale bez konkretnych sytuacji, w drugiej to już dno i metr mułu. Te dłuższe przerwy nie pomagają The Reds, lepiej wyglądają jak grają co 3 dni.
Strażak sam ma patent na Kloppa, bo to już trzeci mecz kiedy uciera mu nosa.
Co do straconej bramki ręce na głowie Fabinho, faulu brak, ale chcąc nie chcąc zasłużyli na tego gola bo The Reds sami się prosili.
Na koniec dodam, ze szkoda bo można było odskoczyć ekipie goniącej, a wręcz był to obowiązek.

No i kolejny mecz drukowany przeciwko Live. Gol WBA nie powinien być zaliczony bo był tam ewidentny faul na Fabinho. Nie mogli tego nie widzieć na Varze ze typ obiema rękami wisi na obrońcy The Reds. Cyrk kolejny za nami. Chyba faktycznie musze zadzwonić do UPC zeby mi odłączyli ta zenade drukowania bo nie za takie cyrki chce płacić.

Fabinho wgl nie miał zamiaru wychodzić w powietrze, tylko czekał aż mu ta piłka spadnie na głowę.. Gdyby powalczył i został tak potraktowany, zapewne sędzia nie uznałby tego gola. Brak naturalnych odruchów SO, tak bym to określił..

Oj Devil, Devil- nie spodziewam się po Tobie żadnego obiektywizmu z uwagi na temat, aczkolwiek wrzucam Ci ujęcie z tego zdarzenia :]

Obaj Panowie wysoko w górze, Fabinho wyraźnie ściągany na dół i blokowany przez Aiaya :p. Faul powinien być odgwizdany a jeżeli nie to przynajmniej powinien wejść VAR. Atkinson z wyraźnym błędem :]

https://ibb.co/bK1j4Hs

Zamrożone ujęcie nie pokaże nam pełnej pasywności Fabinho,
zauważ, że w ten sposób, nawet z nurka możemy zrobić ofiarę faulu..
bo przecież na takim ujęciu będzie widać że się przewraca, prawda??

Zamiast klepać mantrę “wina Varu” staram się zrozumieć decyzję sędziego. Napisałem: Gdyby powalczył i został tak potraktowany – czyli widzę te ręce – ale jednocześnie uważam że Fabinho nie zrobił wiele, nawet nic nie zrobił, żeby zapobiec utracie gola.

Wybrany moment ze zdjęcia, to moment po przegraniu pozycji. Ostatni zamrożony moment panie “nowy, wielce obiektywny kibicu” Widzę że resztę dodał @Pietrek83, przeczytaj sobie.

Ja tylko wyśmiałem rzekomy brak wyskoku do piłki prze Fabinho. Samo ujęcie potwierdza, ze do piłki skakał z mniejszym czy większym skutkiem. Twojego stanowiska nie jestem w stanie zweryfikować w inny sposób niż poprzez wrzucenie takiego ujęcia. Możesz przedstawić inne, które potwierdzi Twoje stanowisko :]

Czy faul był czy nie, to ja już rozstrzygać nie będę- od tego są sędziowie, natomiast mogę wymagać Varowania takich sytuacji. Po to ten Var jest.

A komentarz Pietrka nic istotnego nie mówił :] to tak jakbym się powoływał na Twarowskiego i Rudzkiego bo Ci mówili o faulu :]

Jeszcze a propos tego komentarza Piotrka to zgadzam się, że Liverpool grał bardzo słabo i WBA zasłużyło na remis :]
Ale wynik czy przebieg meczu, nie wiąże się absolutnie z omawianą sytuacją :]

Faktycznie, masz swoje małe zwycięstwo, napisałem: nie miał zamiaru wychodzić w powietrze, a przecież oderwał nogi od murawy, więc można pokazać zdjęcie (zamrożoną klatkę..) na którym widać że jednak oderwał i wtedy wszystko to, co napisałem już nie ma znaczenia.. ehhh, kolejna gimbusiarska rozmowa z przebierańcemLFC.

A jak ty wrzucasz te swoje stopklatki to wtedy one są wiarygodne ? Gdzie ty tam widzisz pasywność ? Fabinho jest w powietrzu, a gość kładzie mu na głowę ręce.
Ale tak jak napisał PremierczipsFan tego nawet nie sprawdził VAR, a powinien bo nie jest to sytuacja łatwa do oceny dla sedziego głównego, bo często może być zasłonięty.

Zauważyłem że przy okazji straty punktów przez Liverpool głównym tematem jest sędzia, VAR, pogoda i taki tam. A może było tak ze grali padlinę i dlatego stracili punkty, bo jeśli się gra padlinę to sie punkty traci i tak wygląda rzeczywistośc. Rozumiem ze piłkarze rozpieszczali swoich kibiców w ostatnim sezonie, może nawet dwóch. Potrafili wyjść z każdej opresji, ale wiadomo ze taki stan rzeczy nie będzie trwał wiecznie. Niektórzy piłkarze wyglądają na przepompowanych. Ile można grać na takiej intensywności, dwa, trzy sezony max. I ta ich ławka, nikogo tam nie ma. Minamino z całym szacunkiem, ale kto to jest. Widać że głównie charyzma Kloppa ciągnie jeszcze ten wózek, ale jakby wyjac z tej drużyny postać Kloppa to nie widzę tego

Jeżeli to Ci tylko pomoże to nazywaj mnie jak chcesz a całą rozmowę sprowadzaj do „gimbusiarskiej” :] a z kibicowania to nie trafiłeś, mi tam remis Live na rękę :] Oczywiście to tylko potwierdza, że przy braku argumentów rozmowę sprowadza się do jakiegoś żenującego ad personam.

Jeżeli implikujesz z pewnego zachowania A -> zdarzenie B, to faktem jest, że wykazanie, że A nie zachodzi- najczęściej prowadzi do wniosku, że B także :]

Oczywiście ja nawet się nie kłócę z tym, że stopklatka nie jest najlepszym źródłem, aczkolwiek zwrot „czekał na piłkę” jest jak najbardziej nietrafiony i wtedy faktycznie nie ma nawet mowy o faulu. Tyle tylko, że jest to absurdalnie nieuczciwe i niemerytoryczne.
Możemy oczywiście zaraz wrzucić tę sytuacje klatka po klatce, ale z takim podejściem nic to nie zmieni.
Ja tak jak już wspomniałem, nie jestem od wydawania decyzji, ale chciałbym „ich”VARowania. To zapewnia mi spokój i podnosi poziom zaufania do całej instytucji. Atkinson się na to nie zdecydował i o tym rozmawiamy.

Ja tutaj nie kwestionuje wyniku, bo jak już wyżej napisałem. WBA zasłużyło na co najmniej remis.

Znowuż, nie daje jednoznacznej opinii odnośnie tej sytuacji, więc nie rozumiem po co tej ironiczny ton z „ciężkim przewinieniem”.
Ja przecież nie stwierdzam, ze to był faul, ale chciałbym po prostu VARowania tych dziesiątek sytuacji o których wspominasz.

Chyba wszystkim zależy na jak najbardziej przejrzystym futbolu, czyż nie :]?

Jak już wspomniałem, nie będę bronił argumentacji stopklatkowej, aczkolwiek w tej sytuacji ona wystarczyła w kontekście tego co napisałeś.
Fabinho bezdyskusyjnie przegrał walkę w powietrzu i być może zawalił w tej sytuacji :] ale na ile była to bezpośredni jego brak umiejętności a na ile zawieszenie się na nim Aiaya? Tego nie wiem, dlatego możliwości zobaczenia tego na ekranie telewizora z kilku ujęć podcza VARowania, mógłby rozwiać wszelkie wątpliwości.

Co do Twojego „bicia w chochoła”, to możesz sobie darować 🙂 na mnie nie zadziała i nie będę wtedy odpowiadał.

Zaraz, zaraz.. bo już nie nadążam za Tobą nowy kolego… ;D

Czyli zaczepiasz mnie po co? Po to, żeby na końcu naszej rozmowy przyznać, że wklejona przez Ciebie stopklatka jest g. warta, a Ty sam nie oceniasz tej sytuacji jako faul.. Mało tego, piszesz że Fabinho przegrał walkę w powietrzu, ba nawet “bezdyskusyjnie”!! I jeszcze coś o jakichś chochołach, nieważne…

Reasumując, wychodzi na to, że się ze mną zgadzasz – masz masę wątpliwości co do tej sytuacji. Czyli wychodzi na to, ze zaczepiłeś mnie tylko po to, żeby sobie pogadać w internecie?? No to żeśmy pogadali!
bay!

Klasyka – jak się nie wciśnie 2-3 bramek drużynom z końca tabeli (albo zespołom Mou) to potem strata punktów nie może dziwić.

Z drugiej strony fajna ta bramka dla WBA, taka nie za prawidłowa 😉 sędzia najpierw dyktuje faul Rhysa, którego nie było i daje kartkę Kloppowi (słusznie i pewnie niektórzy zapamiętają tę chwile na lata), a potem bez żadnej wątpliwości uznaje bramkę dla WBA.
Mało to można ocenić jako neutralne podejście, ale i tak trzeba było strzelić chociaż jeszcze jedną bramkę i „zabić” ten mecz, żeby nie było pretensji do siebie

No i ten szklany Matip… nie wiem czy jest drugi taki zespół, który ma 1-2 niemal stale kontuzjowanych tych samych graczy ;D kiedyś to był Stu i Lallana, teraz Keita i Matip. Jak zagrają 2 mecze z rzędu to już jakiś cud, ale potem i tak wypadną na minimum 2-3 tygodnie.

Naprawde chcialbym zobaczyc ta odmiwne pilki noznej ktora tak usilnie probuja niektorzy promowac.
Kazdy kontakt to czerwo, kazde dotkniecie to faul, a dodatkowe punkty za nurkowanie – taka dodatkowa liczba do statystyk przekladajaca sie na liczbe trofeow.

Smiech, serio smiech.

Wynik to dosc duze zaskoczenie patrzac na forme reprezentowana w ostatnich tygodniach przez oba zespoly. Fartowny remis WBA.

Fabinho nie protestowal. Zaden inny pilkarz Liverpoolu nie protestowal. Klopp po meczu nie protestowal i przyznal, ze West Brom zasluzyli na remis. Komentatorzy na Sky Sports nawet nie wspomnieli, ze tam byl faul. Na BBC rowniez, na dodatek nawet nie mowilii o tej sytuacji w Match of the Day.
A tutaj jak zawsze. Jak Liverpool stracil punkty to musialo byc drukowanie. Polska krajem spiskowcow i foliarzy 🙂

Czyli jak ktoś o tym nie wspomniał to tego nie było ? XD Ale hola hola przecież mówił o tym wielki Twaro, na którego tutaj się tak chętnie powołują. Mówił i to nie raz. Ja tam widziałem obie ręce na baniaku Fabinho i nikt mi nie wmówi że tak nie bylo.

No nie było faulu, bo przecież nie mówili o tym na BBC, poza tym odnosząc się do piosenki Kazika – nasze stopklatki są gorsze niż ich 😉

Nagle eksperci i komentatorzy z Canal+ są już pomijani, bo ocenili jako faul. Jakby na ich miejscu był Twaro z Kosowskim i powiedzieliby, że bramka jest prawidłowa to wtedy co innego – wtedy ich zdanie się liczy.
Poziom obiektywizmu jest tu na prawdę niskich lotów. Jakoś w drugą stronę nie ma z tym aż takiego problemu (oczywiście z pewnymi, skrajnymi wyjątkami).
Żeby nie było – o grze, wyniku i o tym jak to powinno wyglądać, pisałem już wczoraj. Trzeba było „zabić” mecz wcześniej i tyle

Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. Nie ogladalem meczu na Canal+ pare ladnych lat i nigdy nie wypowiadalem sie na temat ich komentatorow. Regularnie ogladam na SkySports, BT Sports i kazdy Match of the Day na BBC. W MOTD mieszaja VAR z blotem przy kazdej okazji, a tej sytuacji nie poswiecili nawet sekundy. Wniosek nasuwa sie taki, ze nie bylo to tak oczywiste przewinienie jak twierdzicie. Fabinho nie mial najmiejszych szans na wygranie tego pojedynku. Ajayi nie wybil sie z jego ramion i w zaden sposob nie zablokowal jego wyskoku. Oczywiscie, ze zostal trafiony rekoma w twarz, ale nie kazdy kontakt z przeciwnikiem to faul…

Spoko, rozumiem i dzięki za wyważoną odpowiedź. Moim zdaniem Ajayi także nie wybił się z ramion Fabinho, ale mocno mu przeszkodził i Brazylijczyk był zgięty w pół zaraz po wyskoku. To też nie była sytuacja tego typu, że napastnik wybija się, oddaje strzał i dopiero potem taranuje obrońce, tylko najpierw/jednocześnie było przewinienie w skutek czego miał łatwiej przy oddaniu strzału głową.
Tak czy siak, Liverpool dał się wciągnąć w “szarpanine”, nie mając buforu bezpieczeństwa w postaci 2-3 bramek i potem często tak się kończy.

Zauważyłem że przy okazji straty punktów przez Liverpool głównym tematem jest sędzia, VAR, pogoda i taki tam. A może było tak ze grali padlinę i dlatego stracili punkty, bo jeśli się gra padlinę to sie punkty traci i tak wygląda rzeczywistośc. Rozumiem ze piłkarze rozpieszczali swoich kibiców w ostatnim sezonie, może nawet dwóch. Potrafili wyjść z każdej opresji, ale wiadomo ze taki stan rzeczy nie będzie trwał wiecznie. Niektórzy piłkarze wyglądają na przepompowanych. Ile można grać na takiej intensywności, dwa, trzy sezony max. I ta ich ławka, nikogo tam nie ma. Minamino z całym szacunkiem, ale kto to jest. Widać że głównie charyzma Kloppa ciągnie jeszcze ten wózek, ale jakby wyjac z tej drużyny postać Kloppa to nie widzę tego

Hahahahaha w Liverpoolu kontuzja za kontuzja w tym sezonie i to kluczowych zawodników a i tak są liderem. Niech się zastanowię, kto gra za tych zawodnikow z pierwszego składu podczas ich nieobecności?! Aaaa juz wiem kto, zmiennicy z tej ławki na której nikogo nie ma ale jednak wystarczyli zeby wyjść bez problemów z trudnej grupy ligi mistrzów i być na szczycie tabeli premier league.
Chlopie Ty już więcej nic nie pisz bo z postu na post coraz większe głupoty wypisujesz. Do tego należy wspomnieć ze Live miałoby sporo pkt więcej gdyby nie karygodne drukowanie w meczach takich jak wczoraj.

To kto z tej ławki gra w pierwszym? Dawaj Czesio poczytam, popraw mi nastrój. Albo nie ja Ci powiem., bo Ty nawet nie do końca znasz swoja druzyne, to znaczy coś tam się orientujesz, ale jakbyś miał wymienić rezerwowych to już nie do końca kumasz, poprostu nazywasz ich młodymi.
Więc już Ci mówię, kontuzjowany jest VVD, Gomez to juz nie pierwszy sklad jak Matip jest zdrowy. To tyle z pierwszego składu, można jeszcze podciągnąć Alcantare, ale tak naprawdę to nie wiadomo czy to pierwszy sklad, bo ten pan sie jeszcze nie zdążył przedstawić. I to by było na tyle Czesio jeśli chodzi o pierwszy sklad, czyli w sumie tylko VVD z poważniejszych.
A ławka wygląda nastepujaco: dwóch Williamsow, Philips, Shaqiri, Minamino, Milner, Oxlade. niezbyt to imponujące prawda? Ale zakładam że nawet nie wiedziales o tym. Myslales pewnie ze macie 11 zawodników kontuzjowanych, i klop ich wymienil na 11 młodych. Dobry wariacik z Ciebie Czesio, zawsze mi humor potrafisz poprawic

No tak, poza VVD i Thiago to Jota (!), OX, Matip, Milner to nie dość, że są w 100% w pełni zdrowi, to jeszcze ultra przeciętni i grają ogony…
Do tego wiecznie kontuzjowany Keita i Shaq, z którym też nie wiadomo jak jest.
Aaaa, no i Tsimikas, ale to miało być uzupełnienie składu, więc jak Robertson wypadnie to znowu będzie łatanie dziur TAA/Milnerem/Neco/Fabinho. Zależy kto akurat będzie pod ręką