Moder wstał z ławki Brighton, zaliczył debiut w Premier League

Jakub Moder
Jakub Moder fot. PressFocus

West Bromwich Albion pokonało Brighton 1:0 (1:0) w meczu 26. kolejki Premier League. Emocji w tym starciu nie brakowało. Goście zmarnowali dwa rzuty karne. Debiut w lidze angielskiej zaliczył z kolei Jakub Moder, który pojawił się na placu gry w końcówce spotkania.

TurboGrosik znów bez szans na grę

West Bromwich do potyczki z piłkarzami Szabli przystępował, chcąc wrócić na zwycięski szlak, legitymując się przed startem meczu serią siedmiu spotkań bez wygranej. Z kolei Brighton miało zamiar przerwać passę czterech meczów bez wygranej, licząc wszystkie rozgrywki. U gospodarzy poza kadrą meczową znów był Kamil Grosicki. Tymczasem na ławce gości znalazł się Jakub Moder.

W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji na The Hawtorns działo się naprawdę sporo. Już w 11. minucie padł pierwszy gol, którego strzelił Kyle Bartley. Kapitan West Bromwich zdobył bramkę głową. Tymczasem w 19. minucie Pascal Gross mógł doprowadzić do wyrównania, gdy sędzia podyktował rzut karny za dotknięcie piłki ręką przez jednego z rywali. Niemiec trafił jednak w poprzeczkę.

Z kolei w 29. minucie Lewis Dunk popisał się świetnym strzałem rzutu wolnego, ale jego gol nie został ostatecznie uznany po weryfikacji VAR. Okazało się, że goście nie rozegrali stałego fragmentu gry zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jednocześnie na przerwę w lepszych nastrojach udali się zawodnicy gospodarzy.

Moder z debiutem

W drugiej połowie Brighton miało kolejną szansę na gola z “jedenastki”. Tym razem rzut karny został podyktowany za faul Conora Townsenda. Niemniej swojej szansy nie wykorzystał Danny Welbeck. Aż szkoda Jakubowi Moderowi nie było dane podejść do “11”, bo jego statystyki są takie, że w czterech próbach zdobywał cztery bramki.

Polski pomocnik pojawił się na boisku w 84. minucie w miejsce Bena White’a. Ostatecznie jednak z Moderem na placu gry rezultat rywalizacji się nie zmienił. Tym samym trzy oczka zainkasowali podopieczni Sama Allardyce’a, którzy mają aktualnie 17 punktów na koncie. Tymczasem zespół Grahama Pottera doznał w sobotni wieczór dziesiątej porażki w sezonie.

Komentarze