Pomocnik Les Bleus kontuzjowany. Wrócił do klubu

N'Golo Kante w meczu z Ukrainą
N'Golo Kante w meczu z Ukrainą PressFocus

N’Golo Kante odniósł kontuzję w meczu eliminacji do mistrzostw świata pomiędzy Francją a Ukrainą (1:1). Zawodnik wrócił już do klubu, gdzie przejdzie dalsze badania.

Kante przedwcześnie zakończył zgrupowanie

N’Golo Kante wrócił do Chelsea po lekkiej kontuzji ścięgna udowego, którą odniósł na zgrupowaniu Les Bleus. 29-letni pomocnik rozegrał pełne spotkanie przeciwko Ukrainie, ale po nim zaczął odczuwać pewien dyskomfort.

Badania ujawniły problem, przez który Francuz opuści spotkania swojej reprezentacji. Trójkolorowi w ramach grupy D europejskich eliminacji do mistrzostw świata zmierzą się w najbliższych dniach z Kazachstanem, a także Bośnią i Hercegowiną. Selekcjoner Les Bleus, Didier Deschapms, zdecydował się nie powoływać nikogo w miejsce swojego podstawowego pomocnika. Jego miejsce w najbliższych spotkaniach może zająć Paul Pogba albo Moussa Sissoko.

Trener Chelsea, Thomas Tuchel, musi teraz czekać, by stwierdzić, czy N’Golo Kante będzie gotowy do gry przeciwko West Bromwich Albion, gdy 3 kwietnia wrócą rozgrywki Premier League. Co ważniejsze, cztery dni później The Blues zmierzą się z FC Porto w pierwszym spotkaniu ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Francuz nieustannie pozostaje podstawowym zawodnikiem swojego klubu. W obecnym sezonie wystąpił łącznie w 36 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Zanotował w nich trzy asysty. Kante pokazał się europejskiej scenie, będąc jednym z najważniejszych graczy Leicester City, gdy Lisy sięgnęły sensacyjnie po mistrzostwo Anglii w sezonie 2015/2016. Po tym sukcesie przeniósł się na Stamford Bridge, gdzie ponownie triumfował w Premier League. Z The Blues wygrał również Puchar Anglii oraz Ligę Europy.

Francuzi, już bez Kante, zmierzą się na wyjeździe z reprezentacją Kazachstanu w niedzielę o godzinie 15.00.

Kazachstan
Francja
Kursy moga ulec zmianie. Aktualizacja z dnia 28. marca 2021 13:58.

Tekst zawiera treści reklamowe | +18 | Obowiązuje regulamin

Komentarze