Gol samobójczy na wagę zwycięstwa Manchesteru United

Craig Dawson
Craig Dawson PressFocus

Manchester United pokonał u siebie West Ham United (1:0) w spotkaniu 28. kolejki Premier League. Golem na wagę trzech punktów był samobój Craiga Dawsona.

Optyczna przewaga, mało konkretów

Teoretycznie pierwsza połowa należała do Manchesteru United, bo gospodarze znacznie częściej byli przy piłce i przebywali na wrogiej połowie. W praktyce najlepszą okazję zmarnował Marcus Rashford. W 25. minucie Bruno Fernandes po długim rajdzie przekazał piłkę Masonowi Greenwoodowi. Młody napastnik, z kolei, Manchesteru United wrzucił idealnie do Rashforda. Ten świetnie uciekł obrońcom, ale jego uderzenie głową było nie tylko słabe, ale i niecelne. Młoty odgryzały się z rzadka i wraz z upływem czasu rosła przewaga Czerwonych Diabłów.

Pech Craiga Dawsona

Na początku drugiej połowy gospodarzom udało się wreszcie objąć prowadzenie. Rzut rożny wykonywał Bruno Fernandes. W pierwszej chwili wydawało się, że dopadł do niej Scott McTominay. Powtórki udowodniły jednak, że piłka wpadła do siatki po niefortunnej interwencji stopera West Hamu, Craiga Dawsona. W kolejnych minutach David Moyes przesunął swoją drużynę wyżej, co pozwoliło podopiecznym Ole Gunnara Solskjaera skuteczniej kontrować. Po jednej z takich sytuacji Mason Greenwood huknął w słupek, ale ostatecznie samobój Dawsona był jedynym trafieniem, jakie oglądaliśmy tego wieczoru.

Gospodarze zgarnęli trzy punkty i powrócili na fotel wicelidera Premier League, który utracili po triumfie Leicester nad Sheffield. Teraz Czerwone Diabły mają trzy dni na odpoczynek, a w czwartek zmierzą się z Milanem na San Siro w rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Europy.

Komentarze

Comments 24 comments

Uff dobrze że United wygrywa a to z tego względu że Ole dostanie nowy kontrakt warty 9 mln rocznie , no mnie osobiście to bardzo cieszy bo dopuki sympatyczny pan od Wuefu będzie trenował United to na 100% nie wygrają rzadnego pucharu 🤭

Tak Jurguś wam to wygrał po 4 latach bez trofeów. W 1 pełnym sezonie Jurguś był z Liverpoolem na 4 miejscu a Ole na 3. W 2 pełnym sezonie Jurguś był na 4 miejscu a Ole póki co jest na 2. Ba nawet sezon który oboje zaczęli w jego trakcie Ole skończył na 6 a Jurguś twój na 8. A pierwsze trofeum zdobył w 4 swoim sezonie 😀

Liczba trofeów w ostatniej dekadzie. MU – 2x premir league, 1x finał lm, 1x FA cup, 1x EFL cup 1x LE
Liverpool w tej samej dekadzie: 1x LM, 1 finał lm, 1x Premier league, 1x EFL cup

Nie widzę jakieś dominacji Liverpoolu w dekadzie a jakby licząc same puchary to jest 4-3 dla MU. Coś Slime jeszcze masz do dodania albo Drukarnia ?

fakt o kmś zapomniełem. No to mamy remis. Od powstania obu klubów. To zwłaszcza jedno trofeum chętnie Ci podam statystyki 😀 20-19 w wygranych mistrzotw Anglii 😀 😀 Jedyne co więcej no to lm. Ale myślę że nie kibicujesz dlatego Liverpoolowi bo np. 70 lat temu zdobyli trofeum. Tylko raczej zakochałeś się w ostatnich może 3-4 dekadach (zależy ile masz lat). A w tym okresie no to kompletna dominacja MU nad Liverpoolem.

A wiesz Aborur jednak policzyłem WSZYSTKIE trofea od powstania klubów. I wychodzi 65-63 dla MU 😀 A w tych najbardziej prestiżowych(lm, liga, puchar Anglii) to wychodzi 35-32 dla MU. Z pucharem ligi wychodzi remis. Tyle że EFL cup jest mniej prestiżowy ze względu na to że w porównaniu do FA cup jest młode bardzo. Ale chciałeś wszystkie trofea od powstania MU i Liverpoolu to masz – 65-63 😀

Pamiętam jak @slime (jeszcze na starym portalu..) nazywał @drukarnie (wtedy @antkakajtka..) trollem… Dziś ten sam @antekkajtek (obecnie @drukarnia..)robi za potakiwacza i lizusa tego, który wtedy nie był trollem,
a dziś nim jest…
paranooja.. 🙂
.
Fatalne są te nasze kontry. Wygrana cieszy, bo spodziewałem się remisu, ale teraz Milan i nerwy na własne życzenie.. Później FA Cup i wyjazd do Leicester. Słabo to widzę. Rash tradycyjnie nie pocelował..