Fantasy Premier League: Haaland, nie Kane, to wiemy już teraz

Fantasy Premier League: Erling Haaland
PressFocus Na zdjęciu: Fantasy Premier League: Erling Haaland

Mimo iż Fantasy Premier League to gra dla cierpliwych, a transferów należy dokonywać w okresie jak najbliższym deadline’owi, tym razem postanowiłem złamać święte zasady. Chwilę po tym, jak Erling Haaland zdobył drugą bramkę w meczu z WHU, sprzedałem Kane’a i kupiłem Norwega. Uległem, ale lepiej późno, niż wcale.

  • Bądźcie cierpliwi! Przekonywali nas znawcy Fantasy Premier League. Niestety nie przewidzieli, że Haaland tak szybko okaże się lepszą opcją niż Kane
  • Haaland już kosztuje o 0.1 więcej, natomiast cena Kane ‘a spadła dokładnie o tyle samo
  • Norweg zdobył 13 punktów, ale nie udało mu się sięgnąć po tytuł najlepszego gracza kolejki
  • Manager of the Week postawił na drużynę, która nie zaliczyła ani jednego blanka

Oszust z Fantasy Premier League

Czy naprawdę my dziś codziennie mamy się bawić w sprawdzanie wszystkich kont z treścią FPL? Przecież to jakiś absurd. Człowiek ma wolne. Śledzi . Czyta. Analizuje tysiąc rzeczy. I komuś się chce takie głupoty robić? Ktoś polecił Kane’a zamiast Haalanda? W sumie to tak samo zabawne jak idiotycznie. Trzeba mieć dużo wolnego czasu.

Właśnie tak czułem się tuż po pierwszej kolejce Fantasy Premier League. Jak Mateusz Borek, który został oszukany przez twitterowych trolli. Zaufałem ekspertom, zaufałem sobie, zaufałem Harry’emu Kane’owi i poległem. Anglik zdobył zaledwie dwa punkty, natomiast Norweg zapisał na swoim koncie 13 oczek. Przepaść, która wymusiła na mnie radykalne kroki. Oczywiście dramatyzuję, bo to przecież tylko jedna kolejka i jeden nieudany mecz wybranego przeze mnie gracza, jednak do szybkich zmian przekonało mnie coś innego. Głębszego. A mianowicie potencjał punktowy Erlinga Haalanda.

Zalety Erlinga Haalanda:

  • jest świetny
  • jest szybki i silny
  • wykonuje rzuty karne (chyba nie wierzycie, że to jednak Mahrez otrzyma ten przywilej)
  • gra w City
  • gra z Kevinem De Bruyne

Wady Erlinga Haalanda:

  • podatny na kontuzje?

Zalety Harry’ego Kane’a:

Wady Harry’ego Kane’a:

  • gra w Tottenhamie
  • zdobył tylko dwa punkty w 1. kolejce Fantasy Premier League
  • zdobył mniej punktów niż Haaland
  • podatny na kontuzje?

Decyzję pozostawiam wam. Haaland kosztuje 11.6, Kane 11.4. Ja już wybrałem i mam nadzieję, że ten wybór szybko się spłaci.

Drużyna kolejki Fantasy Premier League

Nie samym Haalandem żyje Fantasy Premier League. Norweg nie był nawet najlepiej punktującym zawodnikiem pierwszej kolejki. W tej serii gier mieliśmy MVP – Fabiana Schara (4.6) i Pascala Grossa (5.5). Obaj zdobyli 15 punktów, tym samym wyprzedzając trójkę 13-punktówców, Haalanda, Kulusevskiego (8.1) i Mitrovicia (6.6). Kolejnych trzech graczy wywalczyło 12 oczek. W tej grupie znaleźli się Salah (13.0), Zinczenko (5.1) i Kelly (4.5). Miejsce w drużynie tygodnia uzyskali także Jorginho (11 pkt – 6.0.), Lerma (10 pkt – 5.0) i Mendy (7 pkt – 5.0). Cała jedenastka łącznie sięgnęła po 133 punkty.

Menedżer kolejki i lider klasyfikacji generalnej

Fantasy Premier League przyjęła taką zasadę: ten, kto w danej kolejce zdobędzie najwięcej punktów i jednocześnie nie wykorzysta żadnego bonusu (Triple Captain, Bench Boost, Free Hit), ten zostanie wyróżniony tytułem Manager of the Week. W pierwszej serii gier ten zaszczyt przypadł Torresowi Mario (lub Mario Torresowi), którego ekipa zgarnęła 114 oczek. W drużynie istinggar znalazło się miejsce nie tylko dla Haalanda, Salaha i Jorginho, ale także Targetta, Azpilicuety i Darwina Nuneza. Kapitańską opaskę Malezyjczyk powierzył pewnemu norweskiemu napastnikowi City.

Z kolei na szczycie klasyfikacji generalnej Fantasy Premier League zameldował się Andrew Rogers. Co sprawiło, że po pierwszej serii gier ma na koncie aż 119 punktów? Anglik postanowił zaskoczyć i zagrał TC (Triple Captain). Trzy razy 13 punktów Erlinga Haalanda dało mu łącznie 39 oczek z samego Norwega i prowadzenie w rankingu.

Mój wynik

Nie jest najgorzej, ale oczywiście mogło być lepiej. 69 punktów drużyny Widok 45 i miejsce numer 1 531 075 nie zachwycają, ale i nie powodują, że zamierzam rezygnować z gry już po pierwszej kolejce, chociaż rezultat starcia Haaland – Kane mocno nadszarpnął moje nerwy. Dlatego szybko sprzedałem Anglika i pozyskałem Norwega, jeszcze zanim doszło do zmian w wycenie obu piłkarzy. Bailey nie okazał się “różnicą”, a Mount nie zrobił nic, by zjednać sobie nowych fanów. Cóż, darmowy transfer wykorzystałem już na EH, więc ta dwójka będzie musiała przypomnieć sobie, jak punktuje się w Fantasy Premier League.

Komentarze