Derby West Midlands na remis, świetny mecz Pereiry

Matheus Pereira
Matheus Pereira PressFocus

Zawodnicy West Bromwich Albion zremisowali z wyżej notowanymi rywalami z Aston Villi (2:2). Derbowe zwycięstwo pozwala The Baggies wciąż wierzyć w utrzymanie w Premier League.

Niespodziewane zwycięstwo West Bromu, Aston Villa zaskoczona przez Pereirę

Na początku wydawało się, że spotkanie przebiegnie według prawdopodobnego scenariusza. W piątej minucie Semi Ajayi nie poradził sobie z Rossem Barkleyem i sprokurował rzut karny. Do piłki podszedł Anwar El-Ghazi i zmylił bramkarza West Bomu. Gospodarze nie nacieszyli się prowadzeniem długo. W 23. minucie  Ezri Kosma sfaulował Ainsleya Maitland-Nilesa i równie pewnym strzałem z jedenastego metra popisał się Matheus Pereira.

Tuż po zmianie stron Kosma zanotował kolejny, dość pechowy, błąd. Anglik potknął się, przez co mnóstwo wolnej przestrzeni miał Mbaye Diagne. Senegalczyk zdecydował się na strzał, piłka odbiła się od nogi Tyrona Mingsa i wpadła do siatki. Jakby tego było mało, Kosma w 73. minucie bliski był jeszcze bramki samobójczej, ale w tym przypadku sytuację wyjaśnił Emiliano Martinez. Na kwadrans przed końcem kolejnym fenomenalnym strzałem popisał się Pereira, ale Argentyńczyk zdołał wypiąstkować piłkę. W samej końcówce po wielkim zamieszaniu w polu karnym w słupek trafił Keinan Davis. Wydawało się, że The Villans nie zdołają nadrobić strat, ale wówczas fatalnym błędem popisał się Kyle Bartley. Zamiast wybijać dość proste dośrodkowanie, 29-latek znieruchomiał, a Davis z bliska skierował piłkę do siatki.

Ten rezultat nie satysfakcjonuje żadnej ze stron. Aston Villa praktycznie pożegnała się z walką o europejskie puchary, zaś West Brom może zaledwie w teorii marzyć o utrzymaniu. W tym momencie The Baggies tracą dziewięć punktów do 17. Brightonu.

Komentarze