Jorginho
Jorginho fot. Grzegorz Wajda

Pogrom w derbach Londynu!

Piłkarze Chelsea wygrali 4:0 z Crystal Palace w pierwszym sobotnim meczu Premier League. Do przerwy było 0:0, ale w drugiej połowie The Blues byli bardzo skuteczni i strzelili rywalom aż cztery gole.

Czytaj dalej…

Mecz Chelsea – Crystal Palace był pierwszym w czwartej kolejce Premier League. The Blues przed tygodniem zaledwie zremisowali z West Bromem i teraz chcieli wrócić na zwycięską ścieżkę. Goście nie byli faworytami, ale udowodnili już w tym sezonie, że potrafią sprawić niemałe problemy nawet czołowym drużynom.

Nieprzypieczętowana dominacja

Piłkarze Chelsea od początku meczu dominowali w posiadaniu piłki. Momentami statystyka ta przekraczała 80% na korzyść gospodarzy. The Blues opierali swoją grę na wymianie podań i cierpliwym konstruowaniu akcji w ofensywie. Crystal Palace dobrze organizowali się w defensywie, a odstępy między formacjami były bardzo małe. Dzięki temu zespół Franka Lamparda często zmuszany był do uderzeń z dystansu, co nie było skuteczne.

Chelsea pierwszy celny strzał w tym meczu oddała w 19. minucie, gdy Havertz ruszył z akcją i zagrał na lewą stronę do Timo Wernera, którzy uderzył zbyt lekko. W rezultacie Vicente Guaita nie miał problemu ze złapaniem piłki. Gospodarze próbowali jeszcze kilka razy, ale żaden strzał nie wpadł do siatki do przerwy był remis 0:0.

Bramkostrzelni obrońcy

W drugiej połowie The Blues zdołali już pokonać bramkarza rywali. W 50. minucie po zamieszaniu w polu karny, jako pierwszy do piłki dobiegł Benjamin Chilwell, który uderzył mocno i precyzyjnie tak, że Guaita nie miał szans.

Defensorzy Chelsea byli tego dnia mocno aktywni w ofensywie. Tym razem Chilwell wystąpił w roli asystenta i podawał w szesnastkę, gdzie pojedynek w powietrzu wygrał Kurt Zouma. Francuz po uderzeniu głową umieścił piłkę w siatce.

Dublet po karnych

Zespół Franka Lamparda prowadził już 2:0, ale w 78. minucie miał świetną szansę na trzeciego gola, po tym, jak arbiter wskazał na wapno. Do piłki podszedł Jorginho, który pewnie wykorzystał swoją szansę. Ledwie cztery minuty później, Michael Oliver ponownie podyktował rzut karny. Drugi raz odpowiedzialność na siebie wziął włoski pomocnik, który strzelił drugi raz w tym meczu. Chelsea zrehabilitowała się po remisie z West Bromem w poprzednim tygodniu i wygrała pewnie 4:0.

W następnej kolejce Chelsea zmierzy się u siebie z Southampton. Natomiast Crystal Palace zagra z Brighton.

Komentarze