Benzema zostanie pozbawiony Złotej Piłki? Pretendent do pokonania Francuza rośnie w siłę

Karim Benzema i Sadio Mane
fot. PressFocus Na zdjęciu: Karim Benzema i Sadio Mane

Karim Benzema dzięki świetnym występom przeciwko PSG, Chelsea i Man City w Lidze Mistrzów jest zdecydowanym faworytem do wygrania Złotej Piłki w tym roku. Francuski napastnik rozgrywa świetną kampanię. Nie tylko imponuje skutecznością w europejskich pucharach, ale także w La Liga. Ponadto Real Madryt z reprezentantem Francji w składzie ma szanse na wygranie Champions League. Czy w ogóle jest ktoś, kto może zagrozić Benzemie? Okazuje się, że tak. Tym razem nie jest to żaden z gigantów a’la Lionel Messi, czy Cristiano Ronaldo.

  • Karim Benzema pewnym krokiem zmierza po Złotą Piłką
  • ESPN przekonuje, że plany Francuza może pokrzyżować jeden z zawodników Liverpoolu
  • Sadio Mane po cichu wyrasta na głównego rywala Francuza w walce o prestiżową nagrodę

Benzema jest maszynką do zdobywania bramek

Karim Benzema w tym sezonie strzelił 43 gole w 43 spotkaniach w Realu Madryt. Francuz jednocześnie powtórzył osiągnięcia Alfredo Di Stefano i Hugo Sancheza, którzy zdobyli 43 bramki kolejno w sezonach 1956/1957 oraz 1986/1987. Benzema może jednak poprawić te wyniki. Taki stan rzeczy sprawia, że na pierwszy rzut oka reprezentant Francji jest bezkonkurencyjny w walce o Złotą Piłkę. Argumenty w tej sprawie wygłaszane przez trenera Carlo Ancelottiego i prezydenta Los Blancos Florentino Pereza wydają się logiczne nawet dla postronnych obserwatorów.

– Karim nie musi być przez nikogo szkolony ani trenowany. Z jego umiejętności po prostu trzeba korzystać. On jest sam dla siebie trenerem, bo jest świetnym profesjonalistą. Na dodatek jest niezwykle pokorny, a przy tym wszystkim jest świetnym piłkarzem. Wygrał dla nas mnóstwo spotkań. Mimo że jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników na świecie, to pozostaje skromny. Według mnie to jego siła. Zdobędzie Złotą Piłkę, ale wygra nie tylko dzięki sobie. Za jego sukcesem przemawiać będzie też struktura silnego klubu – przekonywał opiekun Królewskich.

Zdanie Ancelottiego podziela sternik klubu z Estadio Santiago Bernabeu. – Benzema jest świetny, ale był taki od momentu, gdy trafił do Realu Madryt. Nikt nie wątpi w to, że wygra Złotą Piłkę. Tak naprawdę to już wcześniej powinien ją otrzymać. W tym roku nikt nie może go już pozbawić Złotej Piłki – mówił Perez.

Prezydent madryckiego klubu ma jasne stanowisko w sprawie wyboru najlepszego piłkarza świata w 2022 roku. Niemniej ostateczna decyzja nie będzie należeć do niego. Decydujący głos będą mieć na tej płaszczyźnie przedstawiciele mediów z całego świata. To może sprawić, że Benzema będzie mieć kłopot z wygraniem prestiżowej nagrody.

Dwóch poważnych kandydatów do wygrania Złotej Piłki

Serwis Goal.com prezentuje aktualizowany ranking związany z wręczeniem Złotej Piłki. Na jego szczycie znajduje się francuski napastnik przed Mohamedem Salahem. Za wymienioną dójką znajdują się natomiast: Robert Lewandowski, Kylian Mbappe i Sadio Mane.
Ciekawostką jest fakt, że w pierwszej dwudziestce zestawienia nie znaleźli się Cristiano Ronaldo i Lionel Messi. Dwóch najbardziej rozpoznawalnych i jednocześnie najbardziej wpływowych piłkarzy na świecie nie osiągnęło takiego wyniku sportowego, który predysponowałby zakwalifikowaniem się do walki o prestiżową nagrodę. To może zwiększyć szanse na zwycięstwo Benzemy, ale nie zagwarantuje sukcesu Francuzowi.

Zobacz także:

Analizując rywali reprezentanta Francji do walki o Złotą Piłkę, warto zwrócić uwagę na kilka faktów. Robert Lewandowski i Kylian Mbappe odpadli ze swoimi zespołami z Ligi Mistrzów szybko, więc siłą rzeczy ich akcje na spektakularny sukces indywidualny znacznie spadły. Wydaje się, że w walce o Złotą Piłki mistrza świata z 2018 roku i Lewego nie należy traktować poważnie. Inaczej sytuacja wygląda natomiast z Mohamedem Salahem i Sadio Mane, którzy mają w końcówce sezonu szanse na kilka trofeów z Liverpoolem. To sprawia, że wymieniona dwójka pod względem ewentualnych sukcesów może być na podobnym poziomie co Benzema. Indywidualne statystyki zawodników The Reds nie powalają jednak tak na kolana, jak to ma miejsce w przypadku Francuza.

Salah w tym sezonie strzelił 30 goli, notując również 16 asyst. Skromniejszy bilans ma Mane, mogący pochwalić się zdobyciem 22 bramek i czterech asyst. W światowych mediach ostatnio natomiast z niezrozumiałych względów rozgłosu dostaje narracja, że to właśnie Senegalczyk jest głównym faworytem do wygrania Złotej Piłki z zawodników Liverpoolu, jeśli tylko ekipa Juergena Kloppa wygra Ligę Mistrzów.

ESPN zaczął rozpowszechniać niezrozumiałą narrację

“Jest jeden zawodnik, który może powstrzymać Benzemę w zdobyciu złotej Piłki. Jest nim Sadio Mane” – przekonuje ESPN.
Eksperci piłkarscy szybko podchwycili sugestie popularnego amerykańskiego medium sportowego, zapominając o egipskim piłkarzu. W związku z tym nie tylko Lewandowski i Mbappe zostali odstawieni na boczny tor, ale również Salah. Aktywnie promowane jest stwierdzenie, że Mane jest jednym z głównych pretendentów do wygrania nagrody dla najlepszego zawodnika świata.

– Faworytami do Złotej Piłki są Sadio Mane i Karim Benzema. Rywalizacja między oboma jest pasjonująca. Nadal uważam, że Benzema jest na prowadzeniu w wyścigu po Złotą Piłkę. Jeśli jednak Mane wygra Ligę Mistrzów z Liverpoolem, mogącym wygrać też poczwórną koronę, to Mane będzie poważnym kandydatem. Dla afrykańskiej piłki byłby to z pewnością ogromny sukces. W każdym razie ja jadal twierdzę, że wygra Benzema – mówił Thierry Henry, grający w przeszłości między innymi w Arsenalu i reprezentacji Francji.

W podobnym tonie wypowiadał się Peter Crouch. – Sadio Mane to poważny kandydat do wygrania Złotej Piłki. Ma już na swoim koncie zwycięstwo w Pucharze Narodów Afryki. Jeśli do tego sukcesu dołoży triumfy w Premier League i w Lidze Mistrzów, a Liverpool wygra poczwórną koronę, to prawie na pewno wygra nagrodę. Pod tym względem Mane i Salah na pewno by się wyróżniali – przekonywał były napastnik The Reds i reprezentacji Anglii.

Klopp nabiera wody w usta

Menedżer Liverpoolu stara się unikać wygłaszania głośnych oświadczeń na temat ewentualnego triumfatora w plebiscycie Złotej Piłki. Aczkolwiek też w samych superlatywach mówi o Mane.

– Czy Sadio zasłużył na Złotą Piłkę? Rozgrywa świetny sezon. To bez wątpienia wybitny zawodnik, ale nie mam nic do powiedzenia na temat Złotej Piłki i wszystkich tych rzeczy. Nie rozumiem tego wszystkiego w 100 procentach. Mane to światowej klasy zawodnik, ale na takie pytania nie można już teraz odpowiadać, bo sezon jeszcze trwa – rzekł Juergen Klopp.

Z historycznego punktu widzenia wydaje się, że gwarancją wygrania Złotej Piłki jest wygranie ważnego trofeum. Wyjątkiem od reguły były sukcesy Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo, ale oni podlegali innym kryteriom. W innych przypadkach zwykle o sukcesie w plebiscycie France Football decydował triumf w Lidze Mistrzów.

Na dzisiaj zdecydowanym faworytem do triumfu jest mimo wszystko Benzema. Francuz nawet w momencie, gdy nerwy mogły mu puścić, pokazał, że nie posiada układu nerwowego. W kluczowym momencie spotkania z Man City wykonał rzut karny a’la Anton Panenka, mimo że w trakcie weekendu poprzedzającego spotkanie z gigantem Premier League zmarnował w meczu ligowym z Osasuną dwie jedenastki.
Sytuacja wygląda zatem tak, że Benzema w trakcie całego sezonu zrobił bardzo dużo, aby wygrać Złotą Piłkę. Czy może jednak czuć się pewny wygrania nagrody? Niekoniecznie, jeśli Liverpool pokona Real Madryt w finale Champions League na Stade de France w Saint-Denis. Narracja mainstreamowych mediów może doprowadzić do powtórki z zeszłorocznej sytuacji, gdy Lionel Messi wyprzedził Roberta Lewandowskiego dzięki większej przychylności przedstawicieli mediów.

Możliwa powtórka z rozrywki?

ESPN bez wątpienia ma ogromny wpływ na środowisko medialne. Kibice Realu Madryt już od dawna zaliczają przedstawicieli popularnego sportowego serwisu internetowego do antymadridistów. Oskarżają go jednocześnie o wybitną sympatię w kierunku takich klubów jak FC Barcelona, czy PSG. Z zawodników na przychylność może zawsze liczyć Lionel Messi. Potwierdzeniem takiego stanowiska jest to, że nawet za sezon 2021/2022 argentyński zawodnik został uznany za najlepszego piłkarza PSG. Może się oczywiście okazać, że takie zarzuty są bezpodstawne. Pozostaje zatem wierzyć, że kolejny wybór najlepszego piłkarza świata nie wywoła kontrowersji. A to jest możliwe tylko wtedy, gdy nagroda trafi do rąk Karima Benzemy.

Zobacz także:

W marcu światło dzienne ujrzały nowe zasady przyznania Złotej Piłki. Jednocześnie oceniany będzie tylko dany sezon, a nie jak to było do tej pory rok kalendarzowy. Tym samym w tym roku mistrzostwa świata w Katarze nie będą już wliczane do wyboru najlepszego zawodnika świata. Impreza będzie analizowana już pod kątem nagrody, która zostanie przyznana w 2023 roku. Trzeba też wiedzieć, że większy nacisk ma być kładziony na indywidualne sukcesy kandydata do wygrania Złotej Piłki, a nie na triumfy zespołowe. Zmieni się również liczba dziennikarzy, głosujących na najlepszego piłkarza. Do tej pory było to 170 żurnalistów z całego świata. Teraz grupa ekspertów podejmująca ważne decyzje ma liczyć 100 dziennikarzy.

Czytaj więcej: Ibrahimović nie byłby lepszy bez agenta Raioli. “Sprzedaj samochody, Twoje statystyki to śmieci”

Komentarze