Hiszpanii zabrakło konkretów. Remis na start eliminacji

Alvaro Morata
PressFocus Na zdjęciu: Alvaro Morata

Reprezentacja Hiszpanii zaledwie zremisowała u siebie z Grekami (1:1). Gospodarze mieli znaczną przewagę w posiadaniu piłki, ale nie przełożyło się to na liczbę okazji bramkowych.

Hiszpania długo szukała klucza do greckiej obrony

Spotkanie od samego początku wyglądało tak, jak się spodziewano. La Roja zadomowiła się na połowie reprezentacji Grecji i zamknęła rywali w czymś na kształt hokejowego zamku. Goście natomiast schowali się za podwójną gardą i nie próbowali nawet kontrować. Udawało im się skutecznie bronić przez pół godziny. Tuż po jej upływie w poprzeczkę huknął Dani Olmo, a chwilę później gospodarze objęli prowadzenie. Koke popisał się nieszablonowym podaniem górą między dwóch obrońców rywali. Alvaro Morata świetnie przyjął piłkę na klatkę piersiową, po czym mocnym uderzeniem nie dał szans Odisseasowi Vlachodimosowi.

Błąd kosztujący dwa punkty

W przerwie serca kibiców La Rojy przyspieszyły, gdy Luis Enrique postanowił zmienić Sergio Ramosa. Jak doniósł hiszpański dziennikarz, Javi Herraez, było to zaplanowane już wcześniej. Mimo, że kapitanowi nie odnowiła się kontuzja, to jego zejście z boiska okazało się katastrofalne w skutkach. W 56. minucie Grecy wyprowadzili dosłownie pierwszą akcję zaczepną. W polu karnym znalazł się Georgios Masouras, a ostro zaatakował go zmiennik Ramosa, Inigo Martinez. Arbiter nie zastanawiał się długo i podyktował jedenastkę. Do piłki podszedł Anastasios Bakasetas i doprowadził do wyrównania.

Hiszpania wróciła zatem do jałowego ogrywania piłki na połowie rywala, z czego jednak nie urodziły się żadne okazje zmuszające Vlachodimosa do interwencji. Podopiecznym Enrique udawało się wszystko aż do momentu ostatniego podania. Pojedynczy przebłysk Koke i Moraty nie wystarczył, by tego dnia sięgnąć po komplet punktów.

Komentarze