Urban wybrał kadrę na baraże. W internecie zawrzało!

Jan Urban ogłosił powołania do reprezentacji Polski na marcowe baraże. Nie każde nazwisko przypadło do gustu ekspertom. Dziennikarze zwrócili uwagę na brak Bartosza Nowaka, a także wątpliwe powołanie dla Bartosza Bereszyńskiego.

Jan Urban
Obserwuj nas w
ZUMA Press Inc / Alamy Na zdjęciu: Jan Urban

Bartosz Nowak bez powołania na baraże, ale jest Bartosz Bereszyński

Jan Urban ogłosił powołania na baraże Mistrzostw Świata 2026. Selekcjoner nie zdecydował się na duże niespodzianki. W kadrze znalazło się miejsce dla jednego debiutanta, czyli Oskara Pietuszewskiego. Nastolatek z FC Porto będzie miał szanse na debiut w kadrze. Eksperci oraz kibice domagali się powołania dla Bartosza Nowaka z GKS-u Katowice, ale finalnie pomocnik nie znalazł uznania w oczach trenera.

Internet rozpaliło m.in. powołanie Bartosza Bereszyńskiego, rezerwowego drugoligowej Sampdorii oraz Kamila Grosickiego, który nie imponuje formą w Ekstraklasie. Ponadto wyszczególniono brak takich graczy jak Marcel Reguła czy Kacper Potulski. Dziennikarze mimo wszystko docenili, że Jan Urban w końcu zdecydował się powołać Oskara Pietuszewskiego.

– Chyba się nie do tego Bartosza wysłało? – napisał Radosław Przybysz.

– Nie ma nazwiska „wow” z Ekstraklasy, szkoda, że zabrakło miejsca dla Kacpra Potulskiego – ocenił Jakub Kłyszejko.

– Potulski? Nowak? Bereszyński rezerwowy z Serie B, słabnący Grosicki, Wiśniewski ze słabym wejściem do Widzewa – napisał Jan Piekutowski.

– Oskar Pietuszewski i jestem szczęśliwy. Chociaż Bartka Nowaka szkoda (rozumiem brak powołania, ale po prostu szkoda). I Kacpra Potulskiego też – ocenił Szymon Janczyk.

– Bez Reguły, Czubaka czy Potulskiego, więc przy okazji chyba odbyło się polowanie na kreta – dodał Mateusz Rokuszewski.

– Bereszyński xD. Brawo dla Bartosza Mrozka. Zasłużone powołanie, bo przy brakach kadrowych jest ten zawodnik w czwórce najlepszych bramkarzy – napisał Dawid Dobrasz.

– Czyli wszystko po staremu i Pietuszewski powołany, bo jest taki przymus. Moder wraca, bo to w sumie logiczne. Brak kilku nazwisk – typu Czubak, wspominany Reguła itp. Grosicki da z wątroby, Bereszyński, bo tak i tyle. Yhym – ocenił Tomek Hatta.

Tylko u nas