Trener Lens o Buksie: Ligue 1 to inna liga niż MLS

Adam Buksa
PressFocus Na zdjęciu: Adam Buksa

Adam Buksa nie może liczyć na regularne występy w lidze francuskiej. Polski napastnik jak na razie rozegrał tylko 43 minuty w koszulce Lens, ponieważ wcześniej pauzował z powodu kontuzji kostki.

  • Szkoleniowiec Lens – Franck Haise – na konferencji prasowej wypowiedział się o Buksie
  • Polak nie jest jeszcze w stu procentach przygotowany na grę w Ligue 1
  • Uraz napastnika znacznie wydłużył proces aklimatyzacji w nowym klubie

Adam Buksa póki co nie podbija francuskich boisk

Źle rozpoczęła się przygoda Adama Buksy z Lens. 26-letni Polak nie przepracował odpowiednio okresu przygotowawczego przed sezonem, ponieważ doznał kontuzji kostki w meczu reprezentacji Polski z Belgią (0:1). Przez ten uraz mierzący 193 cm snajper opuścił sześć pierwszych kolejek Ligue 1, a swój debiut na francuskich murawach zaliczył dopiero na początku września w wygranym 1:0 spotkaniu przeciwko Troyes.

Dla Adama Buksy wymaga to przejścia kroków na wszystkich poziomach, żeby przyswoił sobie zasady i ligę, która nie jest taka sama jak MLS. Idziemy do przodu – powiedział na ostatniej konferencji prasowej Franck Haise. RC Lens bardzo dobrze zaczęło kampanię 2022/2023, więc w najbliższym czasie nie należy spodziewać się zmian w wyjściowej jedenastce. Czwarta drużyna w tabeli w 9. kolejce Ligue 1 zmierzy się z Lyonem. Początek meczu w niedzielę 2 października o godzinie 20:45.

Adam Buksa w przeszłości przywdziewał koszulkę takich ekip jak Lechia Gdańsk, Zagłębie Lubin czy Pogoń Szczecin, a jego ostatnim zespołem było New England Revolution. 26-letni napastnik rozegrał dla amerykańskiej ekipy 73 spotkania, strzelił 35 bramek i zaliczył 7 asyst.

Pozycja dziewięciokrotnego reprezentanta Polski we francuskim klubie nie jest najlepsza, a nieregularna gra w koszulce Lens może oznaczać dla Adama Buksy brak wyjazdu na mistrzostwa świata w Katarze. Selekcjoner „Biało-Czerwonych” Czesław Michniewicz zapewne bacznie śledzi jego sytuację.

Czytaj więcej: Posada Jerzego Brzęczka zagrożona, Wisła Kraków wytypowała następcę

Komentarze