Phil Foden
Phil Foden fot. PressFocus

LM: Ciężka przeprawa The Citizens zwieńczona awansem

Równolegle do spotkania w M’Gladbach, Olympiakos Pireus rywalizował z Manchesterem City. Spotkanie w ramach 4. kolejki Ligi Mistrzów na Georgios Karaiskakis Stadium przypominało starcie Dawida z Goliatem. Gospodarze z całych sił bronili dostępu do bramki, z kolei Obywatele z każdą mijającą minutą pragnęli wbić piłkę do siatki rywala. Po ciężkiej przeprawie na greckiej ziemi, Manchester City odniósł cenne zwycięstwo 1:0 (1:0), które dało awans do fazy pucharowej.

Czytaj dalej…

Bombardowanie bramki przez piłkarzy Manchesteru

Gospodarze od samego początku rywalizacji nastawieni byli na jak najmniejszy wymiar kary. Spotkanie od pierwszych minut toczyło się pod dyktando piłkarzy Pepa Guardiolii. Obywatele prezentowali wyższą jakość piłkarską, co chwilę kreując dogodne sytuacje do objęcia prowadzenia. Na nieszczęście ekipy z niebieskiej części Manchestru na posterunku między słupkami stał Jose Sa. Portugalski bramkarz był czujny i skapitulował dopiero w 34. minucie. Upragnionego gola Obywatelom zapewnił Phil Foden. Na początku futbolówkę do lepiej ustawionego kolegi zgrał piętką Rahim Sterling. Po chwili 20-latek bez przyjęcia, oddał płaski strzał w sam środek bramki, otwierając wynik rywalizacji w Pireusie.

Skromne zwycięstwo, również dało awans

Po przerwie zobaczyliśmy podobną grę. Do ostatnich minut goście kontrolowali to co dzieje się na boisku. Natomiast gracze Olympiakosu nie byli w stanie wyjść z piłką poza własną połowę. Dodatkowo gospodarze pierwszy strzał na bramkę City oddali dopiero w 83. minucie. W drugiej połowie w ofensywie Manchesteru zabrakło skuteczności. Pomimo wielu zmarnowanych sytuacji goście utrzymali korzystny wynik do końca, dzięki czemu mogą wrócić do Anglii z czystym sumieniem i cieszyć się z awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów.

Komentarze