Fiorentina znów wygrała, a Nicolo Fagioli ujawnił kulisy spotkania
Fiorentina w czwartkowy wieczór wyeliminowała drugą z rzędu polską drużynę w Lidze Konferencji. Najpierw przedstawiciel Serie A poradził sobie z Jagiellonią Białystok, mimo że przegrał na swoim stadionie z Żółto-czerwonymi (2:4). Z kolei w rywalizacji z Rakowem Częstochowa wygrał oba spotkania takim samym bilansem goli (2:1 i 2:1). Rywalizację podsumował natomiast Nicolo Fagioli.
– Gra była trudna. Również dlatego, że boisko nie było w dobrym stanie. Naprawdę ciężko było grać w piłkę. Piłka źle się przyjmowała, więc musieliśmy radzić sobie długimi piłkami. W pierwszej połowie nie zrobiliśmy tego najlepiej, a w drugiej zaczęliśmy słabo, bo szybko straciliśmy gola. Potem jednak zdominowaliśmy mecz i udało się wygrać na trudnym terenie – usłyszał Goal.pl w mix-zonie od środkowego pomocnika, mającego na swoim koncie siedem występów w reprezentacji Włoch.
Te słowa mówią więcej niż wynik
Toskańczycy ostatnio złapali wiatr w żagle, mogąc pochwalić się trzema kolejnymi zwycięstwami, licząc wszystkie rozgrywki. Na ten temat 25-latek też krótko się wypowiedział:
– Jesteśmy w trakcie sezonu, w którym ciągle byliśmy pod presją w lidze. Teraz mamy cztery punkty przewagi nad Cremonese i to jest ważne, ale nie możemy odpuszczać. Zostało jeszcze dziewięć spotkań i musimy jak najbardziej oddalić się od tej strefy oraz piąć się w tabeli Serie A, a potem skupić się także na Lidze Konferencji – podkreślił Fagioli.
Fioletowi co prawda marzą o końcowym triumfie w europejskich pucharach. W każdym razie zawodnik wprost mówił, że na dzisiaj dla Fiorentiny najważniejsze jest utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech.
– Oczywiście, że chcemy triumfować w Lidze Konferencji. Niemniej naszym głównym celem jest utrzymanie w Serie A. To jest dzisiaj dla nas najważniejsze. Nie zmienia to jednak faktu, że w Lidze Konferencji będziemy chcieli awansować do kolejnej rundy i wyeliminować Crystal Palace – zaznaczył piłkarz.
W niedzielę kolejne wyzwanie
Tymczasem już w niedzielę Fiorentina zagra w kolejnym trudnym starciu z Interem Mediolan. Zawodnik nie ukrywał, że to jedno z takich spotkań w lidze włoskiej, na które wszyscy w szatni mobilizują się sami.
– Do meczu z Interem nie trzeba nas dodatkowo mobilizować. To będzie wyjątkowe spotkanie. Co prawda rozegraliśmy w czwartek swój mecz, ale w niedzielę będziemy walczyć do końca o kolejne punkty – przekonywał piłkarz.
Fagioli to zawodnik, który trafił do ekipy z Florencji w lipcu 2025 roku. W tym sezonie piłkarz wystąpił w 36 spotkaniach, notując w nich dwa trafienia i trzy asysty. Zanim pomocnik za ponad 13 milionów euro dołączył do Fiorentiny, przez wiele lat bronił barw Juventusu.









