Dries Mertens
Dries Mertens fot. Grzegorz Wajda

Napoli uciekło spod topora! Pasjonująca sytuacja w grupie F

Nie brakowało emocji w meczach Ligi Europy, które rozpoczęły się o 18:55. Napoli zasłużenie przegrywało na wyjeździe z Rijeką, ale zdołało odwrócić losy meczu i wygrało 2:1. Tylko 1:0 w starciu z AZ Alkmar triumfował Real Sociedad. Aż trzy zespoły mają na koncie sześć punktów, co zapowiada emocje do ostatniej kolejki.

Czytaj dalej…

HNK Rijeka – SSC Napoli

Kolejnym celem piłkarzy Napoli w fazie grupowej Ligi Europy, było zwycięstwo z Rijeką. Klub z Chorwacji pozostawał bez choćby punktu, więc mogliśmy spodziewać się, że nie zabraknie im motywacji.

Piłkarze Napoli prawdopodobnie spodziewali się, że będą w tym spotkaniu stroną dominującą i kwestią czasu będzie, aż strzelą na 1:0. Tymczasem Rijeka wyszła z bojowym nastawieniem i to oni prezentowali się dużo lepiej. W czwartej minucie Luka Menalo przymierzył zza pola karnego w lewy róg bramki, ale Alex Meret poradził sobie z tym uderzeniem.

Pechowa dla Neapolitańczyków okazała się trzynasta minuta, gdy były gracz Legii Sandro Kulenovic zagrał do rozpędzonego Roberta Murica. Chorwat nie zastanawiał się i uderzył rewelacyjnie z pierwszej piłki w lewy róg bramki, dając swojej drużynie prowadzenie. Dziesięć minut po tej sytuacji, strzelec gola musiał opuścić przedwcześnie boisko, w wyniku odniesionych wcześniej obrażeń. Chwilę później Kulenović mógł strzelić na 2:0, gdy minął Kalidou Koulibaly’ego i uderzył w środek bramki. Świetnie obronił jednak Meret.

W grze gości było bardzo wiele elementów do poprawy, ale mimo tego na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry wyrównali. W polu karnym znalazł się Dries Mertens, który odegrał do niepilnowanego Diego Demme. Niemiec uderzył precyzyjnie w lewy róg bramki.

W drugiej połowie Napoli wyciągnęło wnioski ze swojej wcześniejszej postawy i od początku bardziej przyłożyło się do gry. Podopieczni Gennaro Gattuso szukali okazji na zdobycie drugiej bramki i w 62. minucie to im się udało. Mario Rui dośrodkował na pole karne, a tam Matteo Politano oddał strzał na bramkę rywala. Piłka odbiła się jeszcze od obrońcy Rijeki – Filipa Brauta, który ostatecznie trafił do własnej siatki. Skuteczność włoskiego zespołu nie była dziś na dobrym poziomie, ale mimo to, spotkanie udało się wygrać 2:1. W 80. minucie w barwach gości pojawił się Piotr Zieliński.

Real Sociedad – AZ Alkmar

Równolegle rozgrywany był drugi mecz w grupie F – czyli Real Sociedad kontra AZ Alkmar. Holenderska drużyna niespodziewanie była liderem i chciała utrzymać tę zaszczytną pozycji. Zadanie mieli jednak trudne, ponieważ rywalizowali pierwszą drużyną w La Liga..

Gospodarze od początku meczu pokazali rywalom, który zespół jest lepszy i będzie dzisiaj kontrolował tempo gry. Zespół Realu Sociedad dominował w posiadaniu piłki i regularnie uderzał na bramkę przeciwnika. W 35. minucie mieli na koncie już trzynaście oddanych strzałów, z czego trzy były celne. Dobrze dysponowany był bramkarz Alkmar – Marco Bizot, który uchronił swój zespół przed stratą gola do przerwy.

Druga połowa tego spotkania miała identyczny przebieg, ponieważ Real Sociedad miał zdecydowaną przewagę i właściwie nie opuszczał pola karnego rywali. Kwestią czasu było strzelenie przez nich gola. W 52. minucie Mikel Oyarzabal odegrał do będącego w polu karnym Portu, który z bardzo bliskiej odległości z łatwością trafił do siatki. Drużyna z Kraju Basków nie zadowoliła się tym jednym golem i dążyła do powiększenia prowadzenia. Kapitalnie dysponowany był jednak bramkarz gości – Bizot. Śmiało można stwierdzić, że gdyby nie on, Sociedad triumfowałby wyżej. Ostatecznie musieli zadowolić się wygraną 1:0.

Komentarze