Wpadka Sevilli, wygrane drużyn z Kraju Basków

Inaki Williams
Inaki Williams PressFocus

Sevilla straciła w sobotę pierwsze punkty w nowym sezonie. Drużyna Julena Lopeteguiego w wyjazdowym meczu zremisowała 1:1 z Elche. Trzy punkty na swoje konto zapisały natomiast drużyny Athletic Bilbao i Realu Sociedad. Drużyny z Kraju Basków skromnie pokonały swoich rywali z Vigo i Walencji.

Celta Vigo – Athletic Bilbao 0:1

Athletic Bilbao w dwóch pierwszych spotkaniach obecnego sezonu dzielił się punktami z rywalami. Najpierw bezbramkowo zremisował z Elche, a następnie sprawił niespodziankę w meczu z Barceloną (1:1). Do wyjazdowego meczu z Celtą przystępował z nadzieją na odniesienie pierwszego zwycięstwa, tym bardziej, że rywale również pozostali bez wygranej.

O losach rywalizacji zadecydowała sytuacja z 34. minuty, kiedy na listę strzelców wpisał się Inaki Williams. Był to jedyny gol sobotniego spotkania, choć gospodarze do końca dążyli do zdobycia przynajmniej jednego punktu. Ostatecznie jednak nie udało im się znaleźć sposobu na defensywę baskijskiego zespołu.

Elche – Sevilla 1:1

Sevilla po dwóch kolejkach mogła się pochwalić kompletem sześciu punktów na koncie. Drużyna Julena Lopeteguiego ograła 3:0 Rayo Vallecano i 1:0 Getafe. Do wyjazdowego spotkania z Elche także przystępowała w roli zdecydowanego faworyta do zwycięstwa.

Tym razem jednak Sevilli nie udało się sprostać oczekiwaniom kibiców. Sobotni mecz bardzo dobrze ułożył się dla gospodarzy, którzy już w 11. minucie po strzale Roco objęli prowadzenie. Faworyzowani goście doprowadzili do wyrównania pięć minut przed przerwą za sprawą En Nesyriego.

W drugiej połowie inicjatywa zdecydowanie należała do gości, ale wynik 1:1 nie uległ już zmianie.

Real Sociedad – Levante 1:0

Real Sociedad do meczu z Levante przystępował mając na swoim koncie trzy punkty. Drużyna z San Sebastian sezon rozpoczęła od wyjazdowej porażki 2:4 z Barceloną, ale w drugim meczu skromnie 1:0 pokonała Rayo Vallecano. Ekipa z Walencji miała natomiast dwa punkty po remisach z Cadiz (1:1) i Realem Madryt (3:3).

W sobotę w roli faworyta na boisko wybiegli gospodarze, którzy mieli po swojej stronie atut własnego boiska. Pojedynek był wyrównany, ale nieco skuteczniejsi okazali się piłkarze Realu Sociedad. Kilka minut przed przerwą bramkę, jak się okazało na wagę zwycięstwa, zdobył Barrenetxea.

Komentarze