Rezerwowy rozstrzygnął losy El Clasico w doliczonym czasie gry! Real opuszcza Camp Nou bez punktów [WIDEO]

Niedzielne El Clasico obfitowało w ogromne emocje do samego końca. W doliczonym czasie gry Franck Kessie zapewnił FC Barcelonie zwycięstwo na Camp Nou. Przewaga Dumy Katalonii w tabeli La Ligi wzrosła do 12 punktów.

FC Barcelona
Obserwuj nas w
fot. PressFOcus Na zdjęciu: FC Barcelona
  • FC Barcelona pokonała Real Madryt 2-1
  • W doliczonym czasie gry zwycięstwo gospodarzom zapewnił Franck Kessie
  • Duma Katalonii ma 12 punktów przewagi nad Królewskimi

Cios za cios w El Clasico, FC Barcelona triumfuje

Od pierwszych minut FC Barcelona pokazywała, że tym razem jej plan zakłada zdominowanie Królewskich na Camp Nou. Już na samym początku gospodarze mogli wyjść na prowadzenie, choć to do piłkarzy Realu Madryt uśmiechnęło się szczęście. W 9. minucie przy próbie dośrodkowania Viniciusa Juniora piłka odbiła się od Ronalda Araujo, po czym zmieniła tor lotu, zmyliła Marca-Andre Ter Stegena i wpadła do siatki.

FC Barcelona konsekwentnie dążyła do wyrównania, stwarzając sobie kolejne sytuacje. Aktywny w ofensywie był Robert Lewandowski, lecz nie był on w stanie pokonać świetnie dysponowanego Thibauta Courtoisa.

Tuż przed przerwą Duma Katalonii odpowiedziała na bramkę Królewskich. Do siatki trafił Sergi Roberto.

Po zmianie stron wciąż lepiej dysponowani byli gospodarze. Prowadzenie swojej drużynie ponownie mógł dać Lewandowski. W dogodnej okazji uderzył jednak ekwilibrystycznie i znów spudłował.

Kiedy wydawało się, że FC Barcelona jest coraz bliżej bramki, do głosu znów doszli Królewscy. W 81. minucie kontratak przeprowadził Rodrygo, który zagrał piłkę do Daniego Carvajala. Do dośrodkowanej przez prawego obrońcę piłki nogę dołożył Marco Asensio, trafiając do bramki od słupka. Po analizie VAR gol został anulowany, bowiem Hiszpan znajdował się na minimalnym spalonym.

Ostatnie słowo należało do Blaugrany. W doliczonym czasie gry Robert Lewandowski zagrał piętą do Alejandro Balde, ten odegrał w pole karne do Francka Kessiego, który pokonał Courtoisa. Iworyjczyk zapewnił FC Barcelonie zwycięstwo i trzy punkty, które znacząco przybliżają ją do mistrzowskiego tytułu.

Komentarze