Lider już w Madrycie, bez niespodzianki w Sewilli

Dani Carvajal
Dani Carvajal PressFocus

Drugie zwycięstwo w tym sezonie odniósł w sobotę Real Madryt. Drużyna Carlo Ancelottiego skromnie 1:0 pokonała na wyjeździe Real Betis. Dzięki tej wygranej Królewscy objęli prowadzenie w tabeli La Liga.

Wyjazdowa wygrana Realu Madryt

W sobotni wieczór na Estadio Benito Villamarin doszło do pojedynku dwóch niepokonanych jeszcze w tym sezonie drużyn. Real Betis, który w dwóch pierwszych kolejkach dzielił się punktami z rywalami, podejmował u siebie faworyzowany Real Madryt. Królewscy sezon zainaugurowali efektowną wygraną 4:1 z Deportivo Alaves, ale przed tygodniem tylko zremisowali 3:3 z Levante.

Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, choć obie drużyny miały swoje okazje do zdobycia gola. Goście z Madrytu na prowadzenie mogli wyjść już w piątej minucie, ale tuż obok bramki z około 13 metrów uderzył Benzema. W zespole Realu Betis bardzo aktywny był natomiast Fekir, który między innymi w 11. minucie uderzeniem zza pola karnego zmusił Courtois do interwencji.

W pierwszej odsłonie meczu Królewscy jeszcze dwukrotnie zagrozili bramce przeciwnika, ale piłka po uderzeniach Daniego Carvajala i Isco nie zmierzała w światło bramki.

Siedem minut po przerwie kolejną szansą stanął Benzema, ale jego uderzenie świetnie wybronił bramkarz. Wszystko jednak wskazuje na to, że nawet gdyby piłka wylądowała w bramce, gol nie zostałby uznany z powodu pozycji spalonej Francuza.

Goście sposób na defensywę Realu Betis znaleźli w 61. minucie. Po zagraniu Benzemy precyzyjnym uderzeniem z powietrza popisał się Carvajal. Piłka wylądowała w bramce tuż przy słupku. W kolejnych minutach podopieczni Carlo Ancelottiego kontrolowali wydarzenia na boisku i ostatecznie utrzymali korzystny dla siebie rezultat do ostatniego gwizdka sędziego.

Komentarze